Najnowszy Mustang oficjalnie trafił do europejskich salonów, a w podstawowej wersji pod maską ma czterocylindrowe benzynowe turbo o pojemności 2,3 litra. Ta nowoczesna jednostka umieszczona jest wzdłużnie i napędza tylne koła za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni ręcznej lub „automatu” z tą samą liczbą przełożeń.
Malkontenci mogą sięgnąć po kultowe V8, ale tak naprawdę do jazdy na co dzień mniejsze turbo w zupełności wystarczy. Silnik z rodziny EcoBoost rozwija przyzwoite 317 KM i jeszcze poważniejszy moment obrotowy o pokaźnej wartości 432 Nm. Motor ten dzięki zastosowaniu wałka wyrównoważającego gładko i spokojnie pracuje. Nawet za spokojnie jak na legendarnego dzikiego Mustanga.
Brzmienie silnika jest tak wytłumione, że w Fordzie postanowiono podbić je specjalnym dźwiękiem z głośników podczas gwałtowniejszych przyspieszeń. A podstawowa wersja Mustanga, nawet z nadwoziem cabrio, potrafi wcisnąć w fotel. Pierwszą „setkę” osiąga w mniej niż 6 s i rozpędza się do licznikowych 250 km/h. Oczywiście, z rozłożonym dachem, bo po jego zdjęciu powyżej 140 km/h w kabinie robi się głośno i nieprzyjemnie hula wiatr.
Kabriolet jest cięższy od porównywalnego coupé o zaledwie 60 kg. Podczas jazdy po nierównych drogach czuć, że zawieszenie zostało utwardzone, żeby zamaskować brak sztywnej konstrukcji dachu, ale Mustang to dość komfortowy samochód. Prowadzi się go zwinnie i precyzyjnie, bo ma nowe niezależne zawieszenie tylnej osi, relatywnie lekki przód (rozkład mas: 53/47), a elektrycznie wspomagany układ kierowniczy jest dobrze skalibrowany.
Można wybrać jeden z trzech trybów pracy: Normal, Comfort i Sport, ale różnica między nimi jest niewielka. Więcej dzieje się po ustawieniu jednego z czterech sposobów działania pokładowej elektroniki: Normal, Sport+, Track i Wet/Snow. Oprócz siły wspomagania układu kierowniczego zmienia się wówczas reakcja na pedał gazu, a także przesuwa próg interwencji kontroli trakcji i ESP.
W Europie Mustang ma rywalizować z czteromiejscowymi kabrioletami przystępną ceną. EcoBoost z bogatym seryjnym wyposażeniem jest tańszy od bazowych wersji Audi A5 czy BMW serii 4 z o wiele słabszymi silnikami. A czy czterocylindrowe turbo pasuje do amerykańskiej legendy? Cóż, z EcoBoostem jest jak z Coca-Colą Zero. Orzeźwia, gasi pragnienie i uspokaja sumienie, ale znawcy od razu wyczują, że to nie to. Na szczęście można sięgnąć po prawdziwe V8, które jest droższe o 21 000 zł.
Ford Mustang to nam się podoba
Dobre prowadzenie i niezłe osiągi plus bogate wyposażenie seryjne (multimedia, felgi 19 cali, skórzana tapicerka, ksenony) w rozsądnej cenie.
Ford Mustang to na się nie podoba
Brak dobrego brzmienia silnika, aluminiowa maska drży przy dużych prędkościach, nieco skomplikowana obsługa multimediów.
Ford Mustang - nasza opinia
Ford Mustang Ecoboost jest dla tych, którzyprzede wszystkim stawiają na wygląd, a mniej przejmują się napędem. Ten silnik pasuje do wersji cabrio, nastawionej nie na wyśrubowane osiągi, lecz bardziej na dostarczanie przyjemności z jazdy bez dachu.
1/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Amerykańska legenda wreszcie dostępna jest u nas. Sprawdzamy wersję cabrio z podstawowym silnikiem 2,3 l.
Amerykańska legenda wreszcie dostępna jest u nas. Sprawdzamy wersję cabrio z podstawowym silnikiem 2,3 l.
2/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Najnowszy Mustang oficjalnie trafił do europejskich salonów, a w podstawowej wersji pod maską ma czterocylindrowe benzynowe turbo o pojemności 2,3 litra.
Najnowszy Mustang oficjalnie trafił do europejskich salonów, a w podstawowej wersji pod maską ma czterocylindrowe benzynowe turbo o pojemności 2,3 litra.
3/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Ta nowoczesna jednostka umieszczona jest wzdłużnie i napędza tylne koła za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni ręcznej lub „automatu” z tą samą liczbą przełożeń. Malkontenci mogą sięgnąć po kultowe V8, ale tak naprawdę do jazdy na co dzień mniejsze turbo w zupełności wystarczy.
Ta nowoczesna jednostka umieszczona jest wzdłużnie i napędza tylne koła za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni ręcznej lub „automatu” z tą samą liczbą przełożeń. Malkontenci mogą sięgnąć po kultowe V8, ale tak naprawdę do jazdy na co dzień mniejsze turbo w zupełności wystarczy.
4/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Silnik z rodziny EcoBoost rozwija przyzwoite 317 KM i jeszcze poważniejszy moment obrotowy o pokaźnej wartości 432 Nm. Motor ten dzięki zastosowaniu wałka wyrównoważającego gładko i spokojnie pracuje.
Silnik z rodziny EcoBoost rozwija przyzwoite 317 KM i jeszcze poważniejszy moment obrotowy o pokaźnej wartości 432 Nm. Motor ten dzięki zastosowaniu wałka wyrównoważającego gładko i spokojnie pracuje.
5/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Nawet za spokojnie jak na legendarnego dzikiego Mustanga. Brzmienie silnika jest tak wytłumione, że w Fordzie postanowiono podbić je specjalnym dźwiękiem z głośników podczas gwałtowniejszych przyspieszeń. A podstawowa wersja Mustanga, nawet z nadwoziem cabrio, potrafi wcisnąć w fotel.
Nawet za spokojnie jak na legendarnego dzikiego Mustanga. Brzmienie silnika jest tak wytłumione, że w Fordzie postanowiono podbić je specjalnym dźwiękiem z głośników podczas gwałtowniejszych przyspieszeń. A podstawowa wersja Mustanga, nawet z nadwoziem cabrio, potrafi wcisnąć w fotel.
6/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Pierwszą „setkę” osiąga w mniej niż 6 s i rozpędza się do licznikowych 250 km/h. Oczywiście, z rozłożonym dachem, bo po jego zdjęciu powyżej 140 km/h w kabinie robi się głośno i nieprzyjemnie hula wiatr. Kabriolet jest cięższy od porównywalnego coupé o zaledwie 60 kg.
Pierwszą „setkę” osiąga w mniej niż 6 s i rozpędza się do licznikowych 250 km/h. Oczywiście, z rozłożonym dachem, bo po jego zdjęciu powyżej 140 km/h w kabinie robi się głośno i nieprzyjemnie hula wiatr. Kabriolet jest cięższy od porównywalnego coupé o zaledwie 60 kg.
7/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Podczas jazdy po nierównych drogach czuć, że zawieszenie zostało utwardzone, żeby zamaskować brak sztywnej konstrukcji dachu, ale Mustang to dość komfortowy samochód. Prowadzi się go zwinnie i precyzyjnie, bo ma nowe niezależne zawieszenie tylnej osi, relatywnie lekki przód (rozkład mas: 53/47), a elektrycznie wspomagany układ kierowniczy jest dobrze skalibrowany.
Podczas jazdy po nierównych drogach czuć, że zawieszenie zostało utwardzone, żeby zamaskować brak sztywnej konstrukcji dachu, ale Mustang to dość komfortowy samochód. Prowadzi się go zwinnie i precyzyjnie, bo ma nowe niezależne zawieszenie tylnej osi, relatywnie lekki przód (rozkład mas: 53/47), a elektrycznie wspomagany układ kierowniczy jest dobrze skalibrowany.
8/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Można wybrać jeden z trzech trybów pracy: Normal, Comfort i Sport, ale różnica między nimi jest niewielka. Więcej dzieje się po ustawieniu jednego z czterech sposobów działania pokładowej elektroniki: Normal, Sport+, Track i Wet/Snow. Oprócz siły wspomagania układu kierowniczego zmienia się wówczas reakcja na pedał gazu, a także przesuwa próg interwencji kontroli trakcji i ESP.
Można wybrać jeden z trzech trybów pracy: Normal, Comfort i Sport, ale różnica między nimi jest niewielka. Więcej dzieje się po ustawieniu jednego z czterech sposobów działania pokładowej elektroniki: Normal, Sport+, Track i Wet/Snow. Oprócz siły wspomagania układu kierowniczego zmienia się wówczas reakcja na pedał gazu, a także przesuwa próg interwencji kontroli trakcji i ESP.
9/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Europie Mustang ma rywalizować z czteromiejscowymi kabrioletami przystępną ceną. EcoBoost z bogatym seryjnym wyposażeniem jest tańszy od bazowych wersji Audi A5 czy BMW serii 4 z o wiele słabszymi silnikami. A czy czterocylindrowe turbo pasuje do amerykańskiej legendy? Cóż, z EcoBoostem jest jak z Coca-Colą Zero. Orzeźwia, gasi pragnienie i uspokaja sumienie, ale znawcy od razu wyczują, że to nie to. Na szczęście można sięgnąć po prawdziwe V8, które jest droższe o 21 000 zł.
Europie Mustang ma rywalizować z czteromiejscowymi kabrioletami przystępną ceną. EcoBoost z bogatym seryjnym wyposażeniem jest tańszy od bazowych wersji Audi A5 czy BMW serii 4 z o wiele słabszymi silnikami. A czy czterocylindrowe turbo pasuje do amerykańskiej legendy? Cóż, z EcoBoostem jest jak z Coca-Colą Zero. Orzeźwia, gasi pragnienie i uspokaja sumienie, ale znawcy od razu wyczują, że to nie to. Na szczęście można sięgnąć po prawdziwe V8, które jest droższe o 21 000 zł.
10/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Symetryczna deska rozdzielcza z dwoma daszkami przed kierowcą i pasażerem nawiązuje
wyglądem do pierwszej generacji Mustanga
Symetryczna deska rozdzielcza z dwoma daszkami przed kierowcą i pasażerem nawiązuje
wyglądem do pierwszej generacji Mustanga
11/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Dach jest elektryczny, ale jego zaczep zwalnia się ręcznie dźwignią przy szybie
Dach jest elektryczny, ale jego zaczep zwalnia się ręcznie dźwignią przy szybie
12/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Pasażerowie z tyłu podczas jazdy z opuszczonym dachem mogą narzekać na przeciąg. Skórzana tapicerka to wyposażenie seryjne
Pasażerowie z tyłu podczas jazdy z opuszczonym dachem mogą narzekać na przeciąg. Skórzana tapicerka to wyposażenie seryjne
13/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Czterocylindrowy aluminiowy silnik EcoBoost jest nowoczesny. Ma bezpośredni
wtrysk paliwa i – pierwszy razw Fordzie – turbo twin scroll
Czterocylindrowy aluminiowy silnik EcoBoost jest nowoczesny. Ma bezpośredni
wtrysk paliwa i – pierwszy razw Fordzie – turbo twin scroll
14/14 Rumak czy kucyk? - Ford Mustang Cabrio
Auto Świat / Archiwum
Ecoboost jest dla tych, którzy przede wszystkim stawiają na wygląd, a mniej przejmują się napędem. Ten silnik pasuje do wersji cabrio, nastawionej nie na wyśrubowane osiągi, lecz bardziej na dostarczanie przyjemności z jazdy bez dachu.
Ecoboost jest dla tych, którzy przede wszystkim stawiają na wygląd, a mniej przejmują się napędem. Ten silnik pasuje do wersji cabrio, nastawionej nie na wyśrubowane osiągi, lecz bardziej na dostarczanie przyjemności z jazdy bez dachu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.