Suzuki Ignis – macho w skali mikro

Ewa Czechowska
Ewa Czechowska
  • Krótki, wąski i wysoki, do tego „bojowo” wystylizowany Ignis zwraca uwagę na ulicach
  • Łączy wysoką pozycję siedzącą i dobrą widoczność SUV-a z gabarytami i zwrotnością auta miejskiego
  • Nie lubi, gdy się go nadmiernie popędza – napęd robi się głośny, a bezstopniowa skrzynia niechętnie reaguje na energiczne dodawanie gazu
  • Nieźle wyposażony, jednak w wersji ze skrzynią CVT kosztuje ponad 70 tys. zł
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
Suzuki Ignis wyróżnia się bez dwóch zdań. Zwraca uwagę swoim wyglądem, bo mniejszego i bardziej fikuśnego SUV-a nie uświadczysz na naszym rynku. Poza tym nie jest nadmiernie kosztowne, a pod oryginalnie ukształtowaną blachą kryją się całkiem nowoczesne rozwiązania techniczne.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Ewa Czechowska
Ewa Czechowska

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu