• Suzuki Swace to w praktyce Toyota Corolla kombi ze słabszą wersją napędu hybrydowego, zmieniono jedynie logo i kształt przedniego zderzaka
  • Zaletą Swace'a jest duża ilość miejsca w kabinie, auto ma też bardzo pojemny bagażnik
  • Według cennika i wyposażenia, Suzuki Swace dobrze uzupełnia ofertę Toyoty, proponując model z dobrym wyposażeniem w korzystnej cenie

Zaprojektowanie od zera nowego modelu to naprawdę ogromne pieniądze, a w segmencie aut kompaktowych Suzuki ostatnio nie zdołało wypromować żadnego spektakularnego modelu, który sprzedawałby się jak świeże bułeczki. To spory problem dla marki, która od lat pozostaje bardzo niszowa. Sojusz z Toyotą może się zatem okazać wybawieniem, również w Europie. Dzięki niemu Suzuki zaczęło sprzedawać Corollę w wersji kombi, z napędem hybrydowym. Zmiany nie są przy tym – delikatnie mówiąc – rewolucyjne. Oprócz stosownego logo, które umieszczono wszędzie, gdzie to konieczne, mamy też nieznacznie zmieniony przedni zderzak. Niewiele, ale w sumie – co tu zmieniać w Corolli?

Suzuki Swace – dobrze znany napęd

Szczegóły umowy z Toyotą nie są oczywiście znane, ale jedno jest pewne – dzięki niej Suzuki ma w swojej ofercie auto, które korzysta z niezawodnego i sprawdzonego napędu hybrydowego, który może bywa wkurzający (te narastające obroty!), ale w obecnej wersji nie jest to już tak irytujące, jak kiedyś. Poza tym, system Toyoty ma same zalety, a wśród nich najważniejsze to oszczędność i trwałość.

W Suzuki Swace można mieć tylko jeden wariant tego napędu. To słabsza z dwóch wersji hybrydowych, jakie oferuje Toyota. Pod maską mamy zatem benzynowy silnik 1.8 o mocy 98 KM i wspomagający go motor elektryczny, 72-konny. Gdy całość pracuje z największą siłą napędową, na wyjściu mamy 122 KM mocy maksymalnej. Niewiele, ale wystarczająco dużo, by do setki rozpędzić się w 11,1 s. Bez szału, ale rozsądnie. Zwłaszcza, gdy najczęściej podróżujemy po mieście.

A właśnie w takich warunkach bezstopniowa skrzynia e-CVT (będąca w praktyce dość prostą przekładnią planetarną) sprawdza się najlepiej, a układ hybrydowy wykazuje najwięcej zalet. Najważniejszą z nich jest zużycie paliwa, które w mieście może wynieść nawet poniżej 5 l/100 km, co zważywszy na wielkość samochodu jest znakomitym wynikiem. Jeśli będziemy prowadzić spokojnie, można zejść nawet do 4,5 l/100 km, a to wynik starego diesla 1.6 HDI napędzającego lekkie, miejskie auto sprzed 16 lat... Na trasie zresztą, o ile nie jest to autostrada, można uzyskać zbliżone rezultaty – niewiele ponad 5 l/100 km to norma. A autostrada? Tu też nie ma tragedii, bo można liczyć na 7 l/100 km przy prędkości rzędu 140 km/h. A to przecież całkiem spore, rodzinne kombi!

Suzuki Swace – nie liczmy na sportowe wrażenia

Oczywiście 122 KM to nie jest moc, która pozwoli nam doszukać się jakichkolwiek sportowych wrażeń. Powiedzmy sobie szczerze: Suzuki Swace w jedynym dostępnym wariancie to auto pragmatyczne do bólu, pozbawione emocji. Nie znajdziemy ich w stonowanej stylizacji, nie znajdziemy w nastawionym na oszczędność napędzie ani w zawieszeniu i układzie kierowniczym, które ustawiono tak, by było wygodnie, bez zachęcania do szybkiego wchodzenia w zakręty. Krótko mówiąc, Swace to zdecydowanie wygodne, rodzinne kombi.

Jest też bezpieczne. W bogatszej z dwóch oferowanych przez Suzuki wersji Elegance, w standardzie mamy automatyczne hamowanie, rozpoznawanie znaków drogowych, adaptacyjny tempomat, układ utrzymujący auto na pasie ruchu, a także system ostrzegający o pojazdach jadących z boku (cenne podczas cofania) oraz o tych, które ukryły się w martwym polu bocznych lusterek. W sumie, niczego więcej nie potrzeba.

Suzuki Swace – dokładna kopia Corolli

Kabina Swace’a pozbawiona jest stylizacyjnych fajerwerków, dokładnie tak, jak otoczenie kierowcy w Corolli. Suzuki nie wprowadziło żadnych zmian, ale to dobrze, bo projektanci Toyoty zaprojektowali wnętrze zgodnie z zasadami ergonomii, zachowując równowagę między przyciskami, którymi obsłużymy najważniejsze urządzenia, a funkcjami dostępnymi jedynie z poziomu systemu multimedialnego. Niektórych może razić jedynie fakt, że Japończycy zdają się stosować te same rozwiązania od dwóch dekad – nie zmieniając kształtu przycisków i paneli sterowania. Ale może po prostu dobrych rozwiązań nie warto zmieniać?

Za to na pewno warto odnowić system multimedialny. Choć teraz jego 8-calowy ekran – zgodnie z panującą modą – umieszczono ponad centralną konsolą, to jednak grafika oraz układ menu pozostawiają nieco do życzenia, podobnie zresztą jak szybkość działania. Dobra jest za to jakość obrazu i jego jasność, co we wcześniejszych modelach Toyoty (w tym przypadku Suzuki) nie było takie oczywiste. Plusem są też interfejsy Apple CarPlay i Android Auto, dzięki którym można w Suzuki skorzystać z dobrej nawigacji Google’a.

Suzuki Swace – mnóstwo miejsca

Kolejną zaletą Swace’a, podobnie jak Corolli w wersji kombi, jest bardzo przestronna kabina. To jedno z największych pod tym względem aut w segmencie. Miejsca na nogi jest mnóstwo, może nawet więcej niż w Octavii, a bagażnik ma dużą pojemność – to aż 598 litrów. Co więcej, przestrzeń na ładunki ma równą podłogę (po złożeniu tylnej kanapy), ma też regularne kształty, które ułatwiają wykorzystanie tej niemałej objętości. Oczywiście wspomniana objętość, te niemal 600 litrów, to wynik, który otrzymamy wykorzystując też przestrzeń ukrytą pod podwójną podłogą.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o cenach. W tańszej odmianie Premium Plus, Swace kosztuje 103,5 tys. zł i jest nieznacznie tańszy niż z grubsza podobnie wyposażona Toyota Corolla kombi. Nieco inaczej jest w przypadku wersji Elegance, którą Suzuki wyceniło na 117,5 tys. zł. Corolla Executive, z nieco bogatszym wyposażeniem, jest droższa o kolejne 11 tys. zł. To oznacza, że Suzuki idealnie wpasowuje się w cennik swojego partnera, uzupełniając jego ofertę o model świetnie wyposażony, ale nie tak luksusowy jak „topowa” Toyota. Dla niektórych klientów oferta Suzuki może zatem okazać się interesująca.

Suzuki Swace 1.8 Hybrid 2WD E-CVT – dane techniczne

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1798 cm3, benz. R4
Moc 98 KM przy 5200 obr./min + 72 KM (elektr.), 122 KM (łącznie)
Moment obrotowy 142 Nm przy 3600 obr./min
Skrzynia biegów bezstopniowa, e-CVT
Napęd na przód
Prędkość maksymalna 180 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,1 s
Średnie spalanie (wg WLTP) 4,5 l/100 km
Cena (wersja 2.0 TSI) od 103 500 zł