• Na plus: dobre walory użytkowe i foremny bagażnik o pojemności 550 l
  • Q5 z 2-litrowym dieslem o mocy 190 KM na odcinku testowym średnio spaliło 7,2 l/100 km
  • Testowany egzemplarz był bogato wyposażony, ale znakomita większość dobrodziejstw techniki wymagała dopłaty

Właśnie, cena! Jest wysoka, ale niebawem Audi zaprezentuje Q5 II po liftingu, a to zawsze dobry moment na zakup wersji sprzed zmian. Handlowcy są bardziej skłonni do negocjacji, szczególnie w przypadku aut stockowych. Może więc warto zainteresować się „Q5-ką”, tym bardziej że testowana wersja 40 TDI quattro S tronic zdobyła nasze uznanie – daje poczucie przyjemności i bezpieczeństwa podczas jazdy.

Mocną stroną modelu są walory użytkowe. Miejsca z przodu jest pod dostatkiem, z tyłu też osoby o średniej budowie ciała nie powinny narzekać, a 550-litrowy bagażnik bez większych problemów przewiezie kilka pokaźnych walizek. Musimy pochwalić ładnie zaprojektowaną i estetycznie wykonaną deskę rozdzielczą – wszystko obsługuje się intuicyjnie, wirtualne zegary są czytelne. Testowy egzemplarz wyposażono w cały arsenał nowoczesnych rozwiązań, także tych od autonomicznej jazdy. I musimy przyznać, że wszystko działało naprawdę dobrze. Do tego wygodne fotele, wysokojakościowe materiały i miękkie plastiki, no, poza dolną częścią deski rozdzielczej (twarde tworzywo).

Audi Q5 40 TDI – rozsądne spalanie, duży zasięg

Pozytywne wrażenie pozostawił silnik. Owszem, idealna byłaby przyjemnie mrucząca „V6-ka”, ale turbodiesel 2.0 R4 o mocy 190 KM i maksymalnym momencie 400 Nm, współpracujący z seryjnym napędem quattro (nieoceniony na drogach o gorszej przyczepności), zapewniał dobrą dynamikę („setka” w niecałe 9 s) i nie palił przesadnie dużo (na odcinku testowym nieco ponad 7 l/100 km). Przekonaliśmy się nawet do 7-biegowej skrzyni dwusprzęgłowej S tronic – nie szarpała podczas ruszania (z tym bywa różnie w tych przekładniach) i dobrze dobierała przełożenia.

Jeśli chodzi o zachowanie Q5 na drodze, to zaliczamy je na duży plus. Auto prowadzi się lekko i przyjemnie, nie wychyla przesadnie na łukach, a przecież to spory SUV (prawie 4,7 m długości i blisko 2 tony wagi!). Musimy tu jednak dodać, że testowany egzemplarz miał dynamiczny układ kierowniczy oraz aktywne pneumatyczne zawieszenie, które do tego winduje komfort jazdy na bardzo wysoki poziom.

Cena również pochodzi z górnej półki. Już wyjściowa nie jest szczególnie atrakcyjna (199 800 zł), a do tego Audi za wszystko każe słono płacić. W porządku, dopłaty za pneumatyczne zawieszenie i dynamiczny układ kierowniczy nie dziwią, ale za wirtualne zegary czy reflektory LED w aucie tej klasy i za te pieniądze to przesada.

Audi Q5 40 TDI – wyniki testu

Audi Q5 40 TDI
Przyspieszenie 0-50 km/h (s) 2,9
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 8,9
Przyspieszenie 0-160 km/h (s) 23,9
Czas rozpędzania 60-100 km/h (s) 4,8 (aut.)
Czas rozpędzania 80-120 km/h (s) 6,6 (aut.)
Masa własna/ładowność (kg) 1968/472
Rozdział masy przód/tył (proc.) 53/47
Średnie spalanie (l/100 km) 7,2
Hałas 50/100/130 km/h (dB) 55/62/66
Średnica zawracania (m) l/p 11,6/11,8
Droga hamowani 100-0 km/h (m) zimne/rozgrzane 36,5/35,9

Audi Q5 40 TDI – dane techniczne

Audi Q5 40 TDI
Silnik t.diesel/R4/16
Pojemność skokowa (cm3) 1968
Moc maks. (KM/obr./min) 190/3800-4200
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 400/1750-3000
Napęd/skrzynia biegów 4x4/aut. 7
Prędkość maksymalna (km/h) 220
Dł./szer./wysokość (mm) 4663/1893/1659
Poj. bagażnika/zbior. paliwa (l) 550-1550/65
Rozmiar opon (testowe) 255/45 R 20
Cena od (zł) 199 800

Audi Q5 40 TDI – to nam się podoba

  • dobre walory użytkowe nadwozia,
  • oszczędny i dynamiczny silnik,
  • wysoki komfort jazdy,
  • duży zasięg,
  • precyzja prowadzenia,
  • dobra jakość wykończenia (poza dolną częścią deski rozdzielczej).

Audi Q5 40 TDI – to nam się nie podoba

  • - przede wszystkim ubogie wyposażenie seryjne
  • - stosunkowo wysokie ceny opcji.

Audi Q5 40 TDI – naszym zdaniem

Q5 40 TDI to auto, którym warto się zainteresować. Konfiguracja napędu (190-konny diesel, seryjne quattro i skrzynia S tronic) jest udana. Także wyposażenie testowanego auta robiło wrażenie aż do momentu przestudiowania cennika – za niemal wszystko trzeba było zapłacić ekstra. Ale to jedyny minus.