Tak delektować się promieniami słońca chciałoby się zawsze – stylowo, komfortowo i bez żadnych ograniczeń. To jedna z wielu refleksji, jakie nasunęły się nam po teście BMW 640i cabrio.

Nadwozie/jakość

Otwarta na słońce „szóstka” to przede wszystkim ładny samochód, z udanie dobranymi proporcjami i zgrabnym materiałowym dachem. We wnętrzu wszystko jest z najwyższej półki. Jakość wykończenia? Bez zastrzeżeń. Wyposażenie – niemal kompletne, wygoda foteli – kapitalna. Trudno znaleźć słabe punkty. Zresztą podobnie jak przy ocenie walorów typowych dla wersji kabriolet.

Dach składa się w 19 s, a operację można przeprowadzać podczas jazdy (maks. prędkość to 40 km/h). Do 80-90 km/h w środku panuje cisza. Pierwsze poważne zawirowania powietrza odczuwane są przy 120 km/h. A trzeba przyznać, że osiągnięcie takiej prędkości przychodzi niezwykle łatwo.

Układ napędowy/Osiągi

Wszystko za sprawą doładowanego benzyniaka 3.0 R6 o mocy 320 KM i momencie 450 Nm, dostępnym już przy 1300 obr./min! Wobec masy własnej 1840 kg to bardziej niż zadowalające parametry. Podczas testu „szóstka” od 0 do 100 km/h przyspieszała w 5,8 s i średnio paliła 9,7 l/100 km. Ośmiobiegowy „automat” pracuje płynnie i bez szarpnięć, a w czasie sportowej jazdy okazał się naprawdę szybki.

Układ Jezdny/komfort

Zależnie od ustawień (do wyboru: Comfort, Normal, Sport i Sport+) „szóstka” albo pokazuje oblicze auta usportowionego ze sprężystym zawieszeniem (Sport lub Sport+), albo samochodu niezwykle komfortowego, którym można z gracją przejeżdżać po miejskich bulwarach (Comfort). Co ważne, zawsze można liczyć na świetną precyzję prowadzenia, a także skuteczne hamulce – ze 100 km/h testowany egzemplarz zatrzymał się po 34,9 m.

Koszty/Bezpieczeństwo

Komplet systemów zabezpieczeń (aktywnych i pasywnych) oraz solidna konstrukcja karoserii sprawiają, że w BMW 640i cabrio można poczuć się bezpiecznie. Jeśli chodzi o cenę, to trzeba jasno zaznaczyć, że choć bazowa wynosi niecałe 400 tys. zł, testowy egzemplarz kosztował ok. 500 tys. zł (wiele dodatków z listy opcji – wyszczególnione w wyposażeniu). Czy to dużo? I tak, i nie. Wszystko zależy od punktu widzenia.