Premiera poliftingowej wersji Toyoty RAV4 jest jedną z ważniejszych prezentacji dla polskiego przedstawicielstwa marki. Model jest trzecim najchętniej wybieranym SUV-em w kraju! Co tak właściwie zostało zmienione na zewnątrz? Najbardziej gruntowną modernizację otrzymała przednia część nadwozia. Nowy pas przedni z niżej poprowadzonym lakierowaniem w połączeniu ze światłami LED z jednej strony unowocześnia twarz RAV-ki, a z drugiej sprawia, że karoseria optycznie poszerza się.

Toyota RAV4

Linia boczna ma delikatnie przeprojektowane nadkola, podczas gdy z tyłu projektanci popracowali przy lampach oraz dodali kilka przetłoczeń. Podczas jazd testowych mieliśmy pewien problem z klapą bagażnika. Otóż auto było wyposażone w system automatycznego otwierania i zamykania pokrywy. O ile do samego działania rozwiązania nie mamy żadnych zastrzeżeń, o tyle mogłoby ono pracować z nieco mniejszym hałasem.

Widok z lotu ptaka? Włącz kamerę, to nic trudnego

W kabinie pasażerskiej zmian jest jeszcze mniej. Toyota wyposażyła nową RAV4 w nieco inne materiały wykończeniowe na konsoli centralnej i boczkach drzwi. Poza tym kupujący może skonfigurować wnętrze ze skórą w kolorze beżu lub bordo. Wprowadzone na mocy liftingu wersje kolorystyczne są specjalnym ukłonem w stronę rynku polskiego. Nie będą oferowane nigdzie indziej!

Poprawie uległo również bezpieczeństwo. Zestaw kamer i czujników montowanych w topowych modelach sprawia, że auto skutecznie będzie w stanie wspierać kierowcą w trakcie jazdy m.in. za sprawą kamery 360 stopni, aktywnego tempomatu czy poszerzonego pakietu safety.

Toyota RAV4

Na modernizację składają się jednak również zmiany, których nie da się zauważyć gołym okiem. Dla przykładu inżynierowie poprawili wygłuszenie kabiny Toyoty RAV4. Zastosowali aż o 55 procent więcej materiałów izolujących hałasy, w tym dla przykładu w drzwiach zamontowali podwójne uszczelki. Efekt jest naprawdę wyczuwalny i utrzymuje się nawet przy prędkościach autostradowych. Jeżeli podczas jazdy jakiekolwiek dźwięki dochodzą do kabiny pasażerskiej, na ogół wynikają z pracy opon czy powietrza opływającego karoserię.

Najbardziej zasadnicza zmiana dotyczy nowej palety silników. Japończycy do lamusa odesłali motory wysokoprężne o pojemności 2 i 2,2- litra, a w ich miejsce zaoferowali jednostkę skonstruowaną przez BMW. 2-litrowy diesel oferuje 143 konie mechaniczne. 320 Nm rozpędza SUV-a do pierwszej setki w 9,6 sekundy oraz przekłada się na przyzwoitą dynamikę jazdy. Średnie spalanie utrzymuje się na poziomie 4,7 litra - oczywiście według danych producenta. W cenniku pojawił się także świetnie znany benzyniak 2,0 Valvematic oraz już w kwietniu wystartuje sprzedaż modelu z silnikiem spalinowo-elektrycznym.

Czemu hybryda? To bardzo naturalny tok myślenia. Skoro ekologiczny napęd zyskuje coraz większą rzeszę zwolenników, Japończycy postanowili zaproponować go również w najpopularniejszym SUV-ie. Co więcej, pokładają ogromne nadzieje w ekologicznej jednostce. Szacują bowiem, że ta może wygenerować nawet 70 procent sprzedaży auta!

Toyota RAV4

Czy taki pogląd nie wynika czasem z niepoprawnej pewności siebie? No właśnie nie do końca. RAV4 łącząca moc 2,5-litrowego benzyniaka korzystającego z cyklu Atkinsona i jednego lub dwóch motorów elektrycznych będzie najszybszą, hybrydową Toyotą sprzedawaną w Europie.

197 koni - i jeden, i dwa elektryki dają tyle samo!

Gdy kierowca sparuje auto z napędem na jedną oś, konstrukcja uzyska jeden motor elektryczny. Przy wyborze rozwiązania 4WD liczba agregatów napędzanych prądem wzrośnie do dwóch (drugi zajmie się napędzaniem tylnych kół). Ilość zastosowanych silników nie ma wpływu na moc. Za każdym razem ta ma wartość 197 koni mechanicznych. Sytuacja jest nieco dziwna, ale Japończycy dosyć łatwo są w stanie ją wyjaśnić.

Pojazd korzysta z przekładni planetarnej. Dzięki niej układ hybrydowy jest niezwykle wszechstronny, ale też ma pewne inżynieryjne ograniczenia dotyczące przenoszenia siły napędowej. W efekcie mocy układu hybrydowego w Toyocie RAV4 nie można po prostu zsumować, a należy ją wyliczyć na podstawie określonych algorytmów.

Mały SUV z pewnością nie należy do aut lekkich. Mimo wszystko hybrydowa RAV4 osiąga pierwszą setkę już w 8,3 sekundy. Co ze spalaniem? Mieliśmy okazję sprawdzić to w trakcie testu. Kierowca, który zrozumie zasadę ekologicznego działania układu hybrydowego, powinien bez problemu osiągnąć wynik oscylujący w granicy 5,7 litra. A to całkiem przyzwoicie.

Osoby z ciężką nogą muszą się liczyć z apetytem o litr do dwóch większym. Rodzaj zastosowanego napędu nie ma zasadniczego znaczenia dla zapotrzebowania na paliwo. 4x4 nie opiera się o wał napędowy, a jest systemem w pełni elektronicznym, który w zasadniczy sposób nie obciąża układu.

Lifting liftingiem, ale Toyota nie zdecydowała się na modernizację kilku kwestii. RAV4 nadal oferuje przestronną kabinę, w której spokojnie podczas wakacyjnego wyjazdu zmieści się 4-osobowa rodzina. Dodatkowo w wersji 4WD naprawdę dobrze radzi sobie poza asfaltem, a na asfalcie prowadzi się bardziej jak hatchback. Nawet jeżeli podczas szybkiej jazdy w ostrym zakręcie wystąpi podsterowność, będzie ona raczej leniwa i niezwykle prosta do opanowania.

Toyota RAV4

Nowa Toyota RAV4 tak właściwie już dzisiaj jest dostępna w polskich salonach sprzedaży. Ceny modelu wyposażonego w 2-litrowego diesla lub benzyniaka będą startować od 108 900 złotych. Motor wysokoprężny na razie występuje wyłącznie w konfiguracji 2WD. W przypadku benzyniaka standardem jest 4x4. Za auto z topowym pakietem trzeba będzie zapłacić niespełna 145 tysięcy złotych. Wersja hybrydowa będzie przypuszczalnie około 7 - 8 tysięcy droższa od odpowiednika z napędem konwencjonalnym i powinna trafić do sprzedaży w kwietniu tego roku.

Japończykom ewidentnie mocno zależy na sukcesie Toyoty RAV4. To w końcu jeden z najlepiej sprzedających się modeli koncernu. To nie przeszkodziło im jednak w uzupełnieniu mało znaczącej zmiany stylistycznej dosyć mocną zmianą na gruncie technologicznym. Kierowca może się cieszyć kamerą 360 stopni, aktywnym tempomatem i nowymi systemami bezpieczeństwa. Dodatkowo nowości nie ominęły silników. Nowoczesny diesel z pewnością przyjmie się na rynku, jednak to hybryda prawdopodobnie stanie się gwiazdą programu.