Kombi kupuje się z konieczności, a nie dlatego, że ten rodzaj nadwozia się podoba. Skoro więc autem będziemy wozić rodzinę na ferie lub wakacje, to koniecznie pod maską musi znaleźć się oszczędny diesel. Nikt raczej nie rozważa zakupu kombi z mocnym silnikiem, bo kłóci się to z przeznaczeniem takiego pojazdu! Zaraz, zaraz, a właściwie dlaczego nie?

Skoro jesteśmy skazani na funkcjonalne auto, to dlaczego rezygnować z przyjemności z prowadzenia? Takie myślenie wcale nie jest wyjątkowe, gdyż poza Volkswagenem, oferującym w Golfie Variancie zarówno 184-konnego diesla, jak i 300-konną „erkę”, a w bliźniaczym Seacie Leonie ST identycznego turbodiesla i o 10 KM słabszą Cuprę 290, mocne silniki są też choćby w Fordzie Focusie ST kombi – w wersji wysokoprężnej 185 KM i benzynowej 250 KM.

Volkswagen Golf Variant – GTD nie zrujnuje budżetu

Skoro ustaliliśmy już, że szukamy mocnego kombi, to na przykładzie Golfa Varianta rozważymy, czy ma to być odmiana oszczędna, czy superszybka. Jeśli sportowy, to tylko z benzyniakiem! OK, zgadzamy się z tym twierdzeniem, ale wyłączmy na chwilę emocje i zacznijmy kalkulować. Żadne z aut nie jest cenową okazją, ale GTD kosztuje znacznie mniej od „erki” (o 36 000 zł). Okazuje się co prawda wyraźnie wolniejsze (o 2,8 s gorszy czas przyspieszania od 0 do 100 km/h to przepaść), ale za to o wiele oszczędniejsze – w teście różnica w spalaniu wyniosła ponad 4 l/100 km na korzyść wersji wysokoprężnej. Kombi często kupują ojcowie rodzin i z praktyki wiemy, że nie mają oni zbyt często okazji do tego, żeby wyrwać się z domu i pojeździć na torze.

Volkswagen Golf Variant – „elektronika” GTD może nie wystarczyć na śliskim

W ich przypadku GTD ma większy sens, zwłaszcza że odwożenie dzieci do przedszkola lub szkoły nie pozwoli wykorzystać pełnej mocy 300-konnego silnika wersji R. Będą to mogli odbić sobie na niemieckiej autostradzie lub podczas wyprzedzania, gdyż wtedy 380 Nm maksymalnego momentu obrotowego (notabene identyczną wartość osiąga benzyniak) zapewnia mnóstwo frajdy. Tak duża wartość momentu to zaleta, ale tylko na suchej nawierzchni. Przednionapędowe GTD ma oczywiście system kontroli trakcji i elektroniczną blokadę XDS+, ale na stromych podjazdach zimą te systemy okazują się niewystarczające.

Volkswagen Golf Variant – R dla osób ze zdrowym sercem

Takich kłopotów nie mają użytkownicy „erki” z seryjnym 4x4. Wobec tej mocy trakcja przyda się nie tylko na śliskich drogach, lecz także na suchym asfalcie. Kierowcy benzynowego Golfa mają lepiej z innego powodu. Solidną dawkę emocji otrzymują zarówno na autostradzie, jak i przy każdym uruchomieniu silnika i dodaniu gazu. Do ich uszu dociera wtedy rasowy gang (wspomagany przez głośniki), a ciało poddane jest przeciążeniom podobnym do tych, których doświadczają piloci myśliwców.

Dane producenta 2.0 GTD 2.0 R
Silnik t.diesel/R4/16 t.benz./R4/16
Pojemność skokowa (cm3) 1968 1984
Moc maksymalna (KM/obr./min) 184/3500-4000 300/5500-6200
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 380/1750-3250 380/1800-5500
Napęd/skrzynia biegów przedni/DSG 6-stop. 4x4/DSG 6-stop.
Pojemność bagażnika (l) 605-1620
Masa/ładowność (kg)
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) 7,9 5,1
Prędkość maksymalna (km/h) 229 250
Spalanie (l/100 km) 4,8 7
Emisja CO2 (cykl mieszany) 125 162
Cena (zł) 130690 166690

Volkswagen Golf Variant – Podsumowanie

Niższe koszty zakupu i eksploatacji podpowiadają, żeby wybrać odmianę wysokoprężna GTD. Ale jeśli kierowca choć raz w życiu spróbuje jazdy „erką”, to nikt go nie przekona, żeby kierował się rozsądkiem.