Ultimate to jedna z najlepiej wyposażonych odmian Amaroka. Wyróżnia się biksenonowymi reflektorami z LED-owymi światłami do jazdy dziennej, chromowanymi wstawkami w grillu i obudowami lusterek zewnętrznych, przyciemnianymi tylnymi lampami oraz diodowym podświetleniem tablicy rejestracyjnej.

Do tego dochodzą chromowane orurowania w części ładunkowej i przy progach oraz 19-calowe, polerowane alufelgi Aragonit z oponami w rozmiarze 255/55 R19, które świetnie pasują do masywnego nadwozia Amaroka.

W standardzie wyposażenia wersji Ultimate znajdziemy ponadto system wspomagający parkowanie Park Pilot z czujnikami odległości z przodu i z tyłu oraz kamerą cofania, radioodtwarzacz, automatyczną klimatyzację i tapicerkę z alcantary, która dodaje elegancji prosto urządzonemu wnętrzu. Jakość wykończenia nie budzi zastrzeżeń, podobnie jak ilość miejsca dla pasażerów – swobodnie zmieści się tu pięć osób.

Mimo podwójnej kabiny przestrzeń ładunkowa Amaroka należy do największych w klasie. Przy szerokości sięgającej 1,6 m i głębokości 1,55 m bez problemu zmieści się tu europaleta albo sporo sprzętu zarówno do pracy, jak i rekreacji. Łatwo go też zamocować przy użyciu przytwierdzonych do podłogi uchwytów. Wyposażenie modelu w resory piórowe z tyłu sprawia, że na pakę można załadować prawie 800 kg towaru. W testowanym modelu przedział ładunkowy został pokryty specjalnym materiałem HDPE (polietylenem), który skutecznie zabezpiecza blachę przed porysowaniem, smarami czy różnymi środkami chemicznymi. To opcja za 2205 zł.

W topowej wersji Amaroka pod maską pracuje 2-litrowy silnik wysokoprężny z podwójnym turbo-doładowaniem. Osiąga on moc 180 KM i moment 420 Nm, co zapewnia ważącemu ponad

2 t modelowi bardzo przyzwoite osiągi. Za przekazanie momentu na cztery koła odpowiada 8-biegowa skrzynia automatyczna, która z tym zadaniem radzi sobie doskonale. Zmiana biegów przebiega płynnie i szybko, a długie ostatnie przełożenie sprawia, że na trasie auto nie spala koszmarnych ilości paliwa. Na drodze ekspresowej S7 przy prędkościach dochodzących do

120 km/h zanotowaliśmy średnio 9,1 l/100 km, a jadąc autostradą z szybkością do 140 km/h – 9,7 l.

Na dobrych nawierzchniach pikap VW okazuje się również bardzo komfortowym samochodem. Wnętrze jest dobrze wyciszone, a jedyne, co może czasami przeszkadzać, to szum powietrza opływającego bryłę nadwozia przy większej prędkości. Gorzej jest na nierównościach poprzecznych – przy przejeżdżaniu przez nie nadwozie zachowuje się dość nerwowo i zdarza mu się podskakiwać.

W terenie za to czuje się jak ryba w wodzie, i to mimo braku reduktora. Stały napęd 4x4 z samoblokującym się międzyosiowym mechanizmem różnicowym w połączeniu z wysokim momentem obrotowym i przełożeniem pierwszego biegu w automatycznej skrzyni sprawiają, że nawet poligonowe warunki nie zniechęcają Amaroka do jazdy. Co więcej, w razie potrzeby przyciskiem na konsoli środkowej można włączyć blokadę tylnego dyferencjału, dzięki której grząskie albo piaszczyste podjazdy przestają być poważnymi przeszkodami. Pikapem da się też brodzić do głębokości 50 cm.

Amarok okazuje się świetnym wozem zarówno do pracy, jak i rozrywki, ale jest dość drogi. Ceny tej wersji zaczynają się od 151 953 zł.