Jak to właściwie jest z Alfą Romeo?

Uzupełniając to powszechnym mniemaniem o nadzwyczajnej awaryjności giełdowicze omijają szerokim łukiem zarówno starsze Alfy, jak i "145". Inne zdanie prezentują miłośnicy marki

. Nie bez racji podkreślają dobre osiągi, świetne brzmienie silnika i - doskonale widoczną nawet w klasie kompaktów - oryginalność Alfy Romeo 145.

Już nie bokser

Istotnym wyróżnieniem w Alfie było stosowanie silnika typu bokser. Jednak mimo niepowtarzalnego odgłosu pracy w 1997 roku zaniechano dalszego wytwarzania bokserów, a ich miejsce zajęły standardowe jednostki rzędowe (Twin Spark - z dwiema świecami w każdym cylindrze).

Nowe silniki są znacznie mocniejsze, mają zdecydowanie lepszą kulturę pracy i są oszczędniejsze. To już dość powodów, aby zrezygnować z jednostek przeciwsobnych. Jeżeli jeszcze dodamy do tego wyższą awaryjność boksera, staje się jasne, dlaczego zdecydowano się na "nudne" rzędówki.

Nie oznacza to, że stary silnik jest niechętny do pracy.

W zestawieniu z podstawowymi jednostkami Golfa czy Astry to i tak rakieta. 90 KM zapewnia w Alfie 145 dość dużą przyjemność z wciskania "gazu", ale też trudno poskromić apetyt boksera.

Aby przejechać 100 km, nierzadko trzeba wlać do zbiornika ponad 11 l benzyny. Znacznie żwawszy nowy silnik 1.4 zadowoli się o 1,5 l mniejszą dawką.

Na co uskarżają się właściciele Alfy Romeo 145?

Są to awarie osprzętu, np. pomp: paliwowej, olejowej i wodnej. Ta ostatnia potrafi doprowadzić do przegrzania silnika. Dochodzi też do zerwania pasków zębatych rozrządu (koszt wymiany w serwisie około 750 zł).

Nieco dziwną przypadłością mogą być stuki... niewiadomego pochodzenia. Listę usterek uzupełnia hacząca lub cieknąca skrzynia przekładniowa.

Włoski styl Alfy Romeo 145...

Istotną zaletą samochodu jest nadwozie o niepowtarzalnych kształtach. Sylwetka jest dynamiczna, łatwa do rozpoznania. Kolejnym plusem jest funkcjonalność.

Z przodu miejsca jest dość, z tyłu spodziewać można by się go nieco więcej w przestrzeni przeznaczonej na nogi. Fotele przednie są wygodne, mają niezłe podparcie boczne.

W interesującej stylistyce kokpitu skrytykować należy tylko przeładowane funkcjami dźwigienki przy kierownicy. Przyzwoicie (pod względem pojemności i funkcjonalności) prezentuje się bagażnik Alfy.

Niestety, ciągle nie uporano się z jakością montażu, dlatego stuki są całkowicie na porządku dziennym i nie powinny nikogo dziwić. Do ciemniejszych stron nadwozia 145 należy pojawiający się przy dużych prędkościach mało przyjemny szum powietrza. Nie ma natomiast problemów z korozją nadwozia.

Dokładnie jak Alfa

Dużo miłych słów należy się konstruktorom zawieszenia. Alfa Romeo 145 daje prawdziwą przyjemność z jazdy. Na ile pozwala jednostka napędowa, można popisywać się dynamicznym pokonywaniem ostrych zakrętów.

Precyzja kierowania, skuteczność hamulców - wszystko zasługuje na uznanie. Naturalną konsekwencją przyjętego sportowego charakteru samochodu jest sztywność i brak zbytniego komfortu w "145". Trochę też można by poprawić trwałość poszczególnych elementów podwozia.