• Alfa Romeo Giulia po liftingu z zewnątrz niemal się nie zmieniła – to dobra wiadomość
  • Poprawiła się za to jakość wykonania i jakość materiałów we wnętrzu
  • Alfa Romeo Giulia ma też teraz nowy system multimedialny, a z listy opcji wypadła skrzynia manualna
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Wygląd to kwestia gustu? Tu nie ma o czym dyskutować! Alfa Romeo Giulia ci się nie podoba? Nie masz pojęcia o dobrym samochodowym designie. Koniec i kropka! Sportowo, stylowo, z klasą, bez tandety czy bezsensownych ozdobników. No i od razu widać, że to Alfa Romeo! No i najlepsze: nie tak dawno temu model ten przeszedł lifting i… z zewnątrz wcale go nie widać. Nie zepsuli, a mogli!

Alfa Romeo Giulia Veloce - wnętrze

Wnętrze? Przyznam się wam do czegoś: są "wzrokowcy", są "słuchowcy", a ja jestem "węchowcem – owszem, doceniam zewnętrzne piękno Alfy, ale po zajęciu miejsca w kabinie ujmuje mnie jej zapach – naturalna, wysokiej jakości skóra, a nie plastik! Czuć klasę!

Z wyglądu też nie jest najgorzej – wersja po liftingu jest naprawdę przyzwoicie wykonana, design wnętrza jest na podobnie wysokim poziomie, co wygląd zewnętrzny. Czytelne, klasyczne zegary – a nie jakiś wirtualny kokpit! Sterowanie klimatyzacją – nie poprzez nowomodne, niewygodne ekrany dotykowe, ale przy użyciu pokręteł i przycisków – i bardzo dobrze, bo takie rozwiązanie nie odwraca uwagi od jazdy.

Pozycja za kierownicą jest niska, niczym w sportowym aucie. Mocno wyprofilowane fotele są nie tylko ładne, ale i wygodne, świetnie trzymają na łukach. Z tyłu szału nie ma – ale też na tle większości konkurentów nie ma też powodu do wstydu. Tylko wsiadanie mogłoby być wygodniejsze. Co do bagażnika, to uczucia mam mieszane: niby 480 litrów to nie tak mało, ale projektantom bardziej zależało na "zgrabnej pupie" niż na wygodnej klapie pozwalającej zapakować do kufra cokolwiek większego.

Alfa Romeo Giulia Veloce - multimedia

W wersji poliftowej zmienił się system multimedialny, o którym można teraz powiedzieć, że działa i jest "customizowalny", czyli użytkownik może go sobie w szerokim zakresie dopasowywać do swoich oczekiwań i preferencji.

Ekran jest dotykowy, ale do dyspozycji jest też pokrętło pozwalające na obsługę funkcji bez brudzenia wyświetlacza paluchami – do wyboru, do koloru. Menu nie jest przesadnie intuicyjne, ale można się do niego przyzwyczaić. Współpraca ze smartfonami przebiega bezproblemowo. Na tle niemieckiej konkurencji klasy premium słabej wypada kamera cofania – w dzień jakość obrazu jest wysoka, w nocy już nie.

Alfa Romeo Giulia Veloce - silnik i osiągi

Koniec oglądania wysmakowanych detali – czas na jazdę. I tu pierwszy zgrzyt: zimny silnik nie ma ani przyjemnego dźwięku, ani nie pracuje zbyt równo. Może to tylko kwestie egzemplarza, ale w Giulii, którą jeździłem, przez pierwszych kilkadziesiąt sekund od zimnego startu rzucało jak kotem po obierkach – ale nie tak, jak to się dzieje w nierozgrzanych rasowych, sportowych silnikach.

Testowany egzemplarz to wersja Veloce Q4 2.0 TB 280 KM – czyli dwulitrowy, doładowany benzyniak z napędem na 4 koła. Osiągi są więcej niż wystarczające: 5,2 s do setki i 240 km/h prędkości maksymalnej. Producent deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 6,9 l/100 km, co oczywiście można potraktować jako włoski żart. To nie znaczy, że Alfą nie da się podróżować stosunkowo oszczędnie – przy rozsądnej jeździe da się uzyskać wyniki z dziewiątką z przodu. Oczywiście, kiedy ulegniemy pokusie i zaczniemy jeździć "po włosku", z przepaleniem 12-14 litrów na setkę też problemu nie będzie.

Ośmiobiegowa skrzynia zmienia przełożenia naprawdę przyzwoicie i myli się rzadko, a potężne łopatki za kierownicą pozwalają się bawić w sportowe zmiany biegów – reakcje są szybkie, choć to nie dwusprzęgłówka.

Zawieszenie i układ kierowniczy też nie rozczarowują. Auto prowadzi się pewnie, przyzwoicie tłumi nierówności – uwzględniając sportowy charakter modelu, nie ma się do czego przyczepić.

Alfa Romeo Giulia Veloce - ile kosztuje i czy warto ją kupić?

No i na koniec ceny: podstawową, doładowaną dwulitrówkę o mocy 200 KM z napędem wyłącznie na tył i z automatyczną skrzynią biegów, kupić można już za 144 600 zł, a przy odrobinie talentów negocjacyjnych – być może i taniej. To o kilkanaście tysięcy mniej niż np., za BMW serii 3 z nieco słabszym silnikiem.

Ceny testowanej odmiany Veloce z napędem na obie osie i silnikiem o mocy 280 KM zaczynają się od 215 800 zł, choć wersja z wyposażeniem jak ta na zdjęciach kosztuje cennikowo ok. 250 tys. zł. No i zapewne tu tkwi część problemu z Alfą Romeo – porównywalne BMW 330e, też z napędem na cztery koła i silnikiem o mocy 292 KM da się kupić taniej.

Tyle że „trójka” ginie w tłumie innych aut, a tylko co bystrzejsi kierowcy patrzą na nią ze strachem, myśląc, że to nieoznakowany radiowóz, za to Alfa Romeo wzbudza zachwyt. Oczywiście, co poniektórzy nie omieszkają rzucić jakiegoś suchara o "niepozdrawiających się kierowcach aut marki Alfa Romeo, którzy przecież rano widzieli się już w serwisie" – ale jeśli taki żartowniś przyjechał BMW, można się zrewanżować pytaniem o to, czy ma sprawną gaśnicę...

Alfa Romeo Giulia Veloce - dane techniczne

Silnik: typ/cylindry/zawory t.benz./R4/16
Zasilanie/napęd rozrządu wtrysk bezpośredni/łańcuch
Pojemność skokowa (cm3) 1995
Moc maks. (KM/obr./min) 280/5250
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) 400/2250
Skrzynia biegów/napęd aut. 8/4x4
0-100 km/h (s)/v maks.(km/h) 5,2/240
Śr. spal. (l/100 km)/emisja CO2 (g/km) 6.9/195 (WLTP)
Poj. bagażnika/zbiornika paliwa (l) 480/58
Rozmiar opon (przód | tył) 225/40 | 255/35 R 19
Cena wersji Veloce Q4 od 215 800 zł