Nie przychodzi mi do głowy ani jeden dziennikarz motoryzacyjny, z którym miałem okazję rozmawiać, który nie byłby zachwycony Kią Stinger GT. To auto pod wieloma względami wyjątkowe. Ale jak radzi sobie z upływającym czasem? Dlaczego używane egzemplarze są tak drogie? No i czy serwis używanej Kii Stinger z benzynowym V6 pod maską jest drogi? Przetestowaliśmy 3,5-letni egzemplarz, by odpowiedzieć na te i inne pytania.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Kia Stinger GT
Christoph Börries / Auto Bild
Duże wloty powietrza i subtelne chromowane akcenty na potężnym przodzie Kii Stinger GT to coś więcej niż tylko stylistyczne detale. To co kryje się pod maską, zachwyca. 3,3-litrowy silnik V6 biturbo z bezpośrednim wtryskiem paliwa o imponującej mocy 370 KM, ośmiobiegowa automatyczna skrzynia biegów z konwerterem momentu obrotowego, która charakteryzuje się płynną pracą, i napęd na wszystkie koła w standardzie. To wszystko zapewnia poziom komfortu jazdy, który zadziwi niejednego właściciela aut klasy premium. A jak dodamy do tego precyzję prowadzenia, wyjdzie miks idealny.
Kia Stinger GT
Christoph Börries / Auto Bild
Kia Stinger - opinia redakcji
A wyszedł nie przez przypadek. Zarówno były projektant Audi Peter Schreyer, jak i były konstruktor BMW-M (sportowy oddział BMW) Albert Biermann, byli zaangażowani w prace nad tym modelem. To dlatego to auto prowadzi się tak doskonale.
Stinger przyspeisza do setki w mniej niż pięć sekund, a jego maksimum to 270 km na godz. Wybitna dynamika nie jest jednak jedyną zaletą. Przebywanie we wnętrzu tego modelu to po prostu przyjemność. Materiały są dobrze dobrane, a pod względem przestrzeni Stinger jest przyjazny rodzinie.
Kia Stinger GT
Christoph Börries / Auto Bild
Wersja GT oferuje pełne wyposażenie:
hamulce Brembo,
wyświetlacz przyzierny,
elektrycznie regulowane, sportowe, skórzane fotele z podgrzewaniem i wentylacją,
podsufitka z alcantary,
nowoczesny system informacyjno-rozrywkowy z nawigacją,
Nasz trzyipółletni samochód testowy, gdy był nowy, kosztował na rynku niemieckim 56 tys. euro (według aktualnego kursu 239 tys. zł). Auto zostało po raz pierwszy zarejestrowane w kwietniu 2019 r. Samochód o przebiegu 28 tys. 589 km po serwisie jest do kupienia za 36 tys. 890 euro (157 tys. 877 zł).
Kia Stinger GT
Christoph Börries / Auto Bild
Czy cena jest adekwatna? Na Koreańczyku, który jest wolny od wgnieceń i zadrapań, nie widać lat użytkowania. Powłoka ceramiczna na lakier dowodzi, że poprzedni właściciel był pedantem. Zawieszenie jest sztywne i ciche. Nie widać ani śladu rdzy. Za dobrą jakością przemawia również fakt, że na forach internetowych poświęconych Kii Stinger rzadko pojawiają się poważne skargi właścicieli. Nieduża podaż, wciąż spory popyt, wysoka jakość i wyjątkowy silnik sprawiają, że Kia Stinger GT trzyma cenę. To auto ma bardzo dobrą opinię i wśród mechaników, i wśród dziennikarzy, i wśród użytkowników, co przekłada się na jego ceny. A czy Stinger jest drogi w utrzymaniu? Tak.
Kia Stinger GT 3.3 T-GDI AWD Automatic - dane techniczne
Silnik
sześciocylindrowy
Zawory
cztery na cylinder
Pojemność skokowa
3342 cm sześc.
Moc
370 KM przy 6 tys. obrotów
Moment obrotowy
510 Nm przy 1,3 tys. obrotów
Prędkość maksymalna
270 km na godz.
Przyspieszenie 0-100 km na godz.
4,9 s
Zbiornik paliwa
60 l
Skrzynia biegów/napęd
ośmiobiegowa automatyczna/napęd na wszystkie koła
Długość/szerokość/wysokość
4830/1870/1400 mm
Pojemność bagażnika
406-1114 l
Masa własna/załadunek
1909/416 kg
Dla tych, którym 3.3-litrowe V6 wydaje się silnikiem zbyt dużym, Kia przygotowała odmianę z napędem na tylne koła, z czterocylindrowym, turbodoładowanym silnikiem benzynowym o mocy 255 KM. Wersja wysokoprężna (tak, była taka) 2.2 CRDi o mocy 200 KM, jest jednak bardziej wydajna, ze względu na wysoki moment obrotowy i mniejsze zużycie paliwa. Stinger w 2021 r. przeszedł subtelny lifting. Od tego czasu producent oferował tylko topową wersję 3,3-litrowego silnika V6 o mocy 366 KM. Bez dwóch zdań - zdecydowanie najlepszą. To właśnie ten silnik sprawia, że Stinger to samochód wyjątkowy. Każdemu, kto rozważa kupno Stingera, polecamy właśnie wersję GT - najdroższą w zakupie i utrzymaniu (ubezpieczenie, serwis, paliwo), ale i dającą zdecydowanie najwięcej frajdy z jazdy.
Kia Stinger GT
Christoph Börries / Auto Bild
Stinger jest ekskluzywnym egzotykiem i nigdy nie był tani. Traci wartość bardzo wolno, a po wygaśnięciu siedmioletniej gwarancji koszty serwisu i napraw nie są niskie. Składki ubezpieczeniowe również są wysokie. Nie zmienia to faktu, że każdy, kto szuka dynamicznego egzotyka o dobrej jakości, będzie zachwycony Stingerem.