• Opłaty za okresowe przeglądy pojazdów nie zmieniły się od dwóch dekad
  • Zmiany w przepisach dotyczących badań technicznych są nieuniknione, ale przekładane od lat
  • Najważniejsza dla diagnostów jest zmiana opłat za przeglądy
  • Jedną z propozycji jest uzależnienie opłat za przeglądy od płacy minimalnej

Wszystko wskazuje na to, że zmiany w przepisach dotyczących przeglądów technicznych są nieuniknione. Już od pewnego czasu słychać o planach nowelizacji przepisów dotyczących badań okresowych pojazdów. Mimo że wiele już wiadomo o planowanych zmianach, nie jest jeszcze znana data ich wprowadzenia.

Zmian powinno być więcej i powinny obowiazywać od 6 lat

Zmiany te są wymuszane przez unijną dyrektywę 2014/45/UE, która powinna była zostać wprowadzona najpóźniej do 20 maja 2018 r. Poprzedni rząd nie zdołał tego zrealizować i nie jest pewne, kiedy obecna administracja wprowadzi te zmiany.

Planowane zmiany przepisów mogą zrewolucjonizować procedury przeglądów technicznych. Pojawi się obowiązek robienia zdjęć pojazdu na stanowisku diagnostycznym, aby potwierdzić, że faktycznie pojawił się on na badaniu. Rozważane jest również zniesienie obowiązku pokazywania papierowych zaświadczeń z wyniku badania technicznego w wydziale komunikacji, skoro informacje o wykonanych badaniach są w CEPiK. Inna propozycja to naliczanie podwójnej opłaty za przegląd, jeśli kierowca się z nim spóźni.

Nic tak nie utrzymuje ceny jak badania techniczne

Najbardziej kontrowersyjną zmianą dla kierowców mogą być nowe opłaty za przeglądy okresowe. Dziś za badanie techniczne auta płaci się 98 zł, czyli tyle samo, ile w 2004 r. 20 lat temu minimalne wynagrodzenie wynosiło 824 zł brutto, natomiast obecnie, od 1 stycznia 2024 r., jest to 4242 zł. Już sam fakt podniesienia płacy minimalnej, oznacza, że właściciel musi znacznie więcej zapłacić swoim pracownikom za pracę. Oczywiście droższy jest też prąd oraz praktycznie wszystkie inne opłaty.

430 zł za przegląd? Kolejna propozycja podwyżek

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników RP (oddział Krosno) odniosło się do kwestii wysokości opłat za badania techniczne. W piśmie z 2 kwietnia 2024 r., które zostało skierowane do właścicieli SKP i diagnostów i zachęca do walki o podniesienie płac, przypomina, że proponuje, by opłata za przegląd wynosiła 10 proc. minimalnego wynagrodzenia. Gdyby taka propozycja weszła w życie, od pierwszego lipca badanie techniczne kosztowałoby 430 zł. W 2004 r. opłata za badanie stanowiła równowartość 11,9 proc. minimalnego wynagrodzenia. Obecnie stanowi 2,31 proc.

W mediach pojawia się także kwota 246 zł brutto (200 zł netto), która z jednej strony byłaby do zaakceptowania przez kierowców, a przy tym pozwoliłaby stacjom w większym stopniu pokrywać rosnące zobowiązania. Na razie jednak nic nie jest przesądzone, choć podwyżki za badanie techniczne wydają się nieuniknione i tylko kwestią czasu jest, kiedy nadejdą.