Logo

Widziałem nowe Hongqi H6 i limuzynę H9. Sprawdziłem, czy naprawdę są premium

Hongqi (powinno się wymawiać "Honczi", niektórzy mówią "Honszi") należy do państwowej Grupy FAW (First Automobile Works), czyli Pierwszych Zakładów Samochodowych. Pierwsza luksusowa limuzyna CA72 z silnikiem V8 powstała w 1958 r. Wróćmy jednak do teraźniejszości.
Na polski rynek Hongqi wprowadziła spółka Asian Automotive Distribution Center (AADC), lokalny importer również południowokoreańskiej marki KGM (dawny SsangYong) oraz samochodów kilku chińskich producentów, m.in. BAIC. Perłą w koronie ma być właśnie Hongqi. Premiera najnowszego modelu H6 odbyła się w nowym showroomie w Warszawie (w sumie ta marka ma już w Polsce kilkunastu dilerów).
W zgodzie ze swoim rodowodem Hongqi ma w gamie nie tylko SUV-y, ale również sedany. W Polsce nie dostaniemy flagowej limuzyny Guoya z motorem V6 lub V8, która ma konkurować z najlepszymi. Europa chyba jeszcze nie jest na to gotowa. Swoją drogą za wygląd Hongqi odpowiada Giles Taylor, który wcześniej był projektantem Rolls-Royce'a.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poznaj kontekst z AI

Jakie modele Hongqi są dostępne w Polsce?
Co charakteryzuje model Hongqi H6?
Jakie są osiągi Hongqi H9?
Jakie materiały wykorzystano w samochodach Hongqi?

Hongqi H6 - co to za samochód?

Do wyboru mamy trzy sedany różnej wielkości. Najnowszy H6 to pośrednia propozycja. Właściwie to liftback, ponieważ klapa bagażnika podnoszona jest razem z szybą. Samochód ma 4,99 m długości i 2,92 m rozstawu osi, więc należy do klasy wyższej. Cena? Niecałe 185 tys. zł. Dużo jak na chiński samochód, ale niewiele jak na model tej wielkości, w dodatku marki premium.
Tylko czy faktycznie Hongqi H6 może konkurować z Audi A6, BMW serii 5 czy Mercedesem Klasy E? Moim zdaniem nie do końca, choć, jak zawsze, wszystko zweryfikuje rynek.
Auto wygląda nowocześnie, ma dynamiczną sylwetkę, a przez środek maski biegnie podświetlany pas. Oferuje także przestronne wnętrze. Dostępna jest tylko jedna bogata wersja wyposażenia Deluxe, m.in. z pełną skórą, systemem kamer 360 st., podgrzewanymi fotelami również z tyłu i 12-głosnikowym zestawem Dynaudio.
Do wizerunku premium nie pasują materiały wykończeniowe (w wielu miejscach twardy plastik), nieco toporne multimedia, brak możliwości indywidualizacji samochodu (do wyboru są tylko cztery kolory nadwozia) oraz wyłącznie jeden silnik w ofercie (przynajmniej obecnie).
Na klapie widnieje oznaczenie "45TD", jednak to benzynowa jednostka 2.0 Turbo (245 KM i 380 Nm), która współpracuje z 8-stopniowym "automatem". Hongqi H6 ma przedni napęd i przyspiesza do 100 km na godz. w czasie 7 s. To pierwsza spostrzeżenia, więcej będziemy mogli powiedzieć po teście tego samochodu.

Hongqi H9, czyli "chińska Klasa S"

Moją uwagę w salonie przykuł także Hongqi H9, który ma rywalizować m.in. z Mercedesem Klasy S czy BMW serii 7. To już duża, pełnoprawna limuzyna (ma 5,14 m długości i ponad trzymetrowy rozstaw osi) z luksusowym wnętrzem. Z tyłu są dwa indywidualne fotele pokryte miękką skórą Nappa, z funkcją masażu i elektryczną regulacją.
Rozczarowanie pojawia się, dopiero gdy zajrzymy pod maskę. W tym przypadku również znajduje się pod nią tylko 245-konny silnik 2.0 T wspierany przez miękką hybrydę. Osiągi nie będą imponujące jak lista wyposażenia.
Dla kogo jest flagowy model Hongqi? Może przekona kogoś, kto myśli nad zakupem np. BMW serii 5. W niższej cenie (H9 kosztuje od niespełna 285 tys. zł) może dostać limuzynę pokroju "siódemki". Problemem może być jeszcze postrzeganie chińskiej marki.

Czy chińskie premium to już premium?

Chińskie tzw. marki premium nie mają łatwego zadania. Po pierwsze, niewiele osób je zna. Po drugie, nie mają wyjścia — muszą walczyć ceną. Tyle że w klasie premium argument ceny nie jest tym najważniejszym (w przypadku młodych stażem w UE chińskich marek — tak), a zbytnie rabatowanie nie podnosi prestiżu. Po trzecie, w klasie premium nie liczy się wyłącznie to, czego użyto do wykończenia wnętrza. Materiały to jedno (te w autach Hongqi są na wysokim poziomie). Są jeszcze historia, wpływ konkretnego auta na wizerunek (tak, to ważne dla tych, którzy kupują auta premium), wrażenia z jazdy, oferowana technika, silniki. Przed Chińczykami jeszcze długa droga do przekonania Europejczyków, że ich premium jest też premium w Europie.

Jakie modele Hongqi są oferowane w Polsce?

Aktualnie w ofercie na polskim rynku jest pięć modeli. Wszystkie są napędzane czterocylindrowymi silnikami benzynowymi - 1.5 T o mocy 156 KM (tylko w bazowym HS3) oraz 2.0 T generującym od 218 do 245 KM.
Sedany:
  • H5 - od 159 tys. 900 zł;
  • H6 - od 184 tys. 900 zł;
  • H9 - od 284 tys. 900 zł.
SUV-y:
  • HS3 - od 139 tys. 900 zł;
  • HS5 (po modernizacji) - od 167 tys. 900 zł.
Najtańszym Hongqi, czyli kompaktowym SUV-em HS3, mieliśmy już okazję jeździć — zobacz test.
Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu