Nikt nie lubi końca wakacji, ale szczególnie nie przepadają za nim inspektorzy ITD. Powód? To dla nich czas intensywnej pracy, bo na drogach jest wiele autokarów przewożących urlopowiczów i dzieci wracające powoli do szkół. Miniony tydzień był wyjątkowy nawet jak na te standardy, bo obfitował w naprawdę niebezpieczne zdarzenia — w ciągu zaledwie kilku dni inspektorzy ITD mieli do czynienia z rozpadającym się autokarem, przemęczonymi kierowcami wiozącymi dzieci, pijanym szoferem ciężarówki, a nawet... spektakularnym drogowym pokazem pirotechnicznym.
Kontrola ITD ujawniła niesprawny autokar
Jedna z najbardziej niepokojących interwencji dotyczyła autokaru, który miał przewieźć grupę dzieci do Bukowiny Tatrzańskiej. Podczas działań prowadzonych przez małopolskich inspektorów ITD na jaw wyszły poważne zaniedbania przewoźnika — autokar był w opłakanym stanie.
Inspekcja Transportu Drogowego
Zaniedbany autokar zatrzymany przez inspektorów ITD
Kontrola ITD wykazała między innymi luz na końcówce drążka kierowniczego oraz uszkodzenie elastycznego przewodu układu hamulcowego. Inspektorzy nie czekali na tragedię, do której mogłoby doprowadzić pęknięcie "nadgryzionego" przewodu — pojazd został prewencyjnie wycofany z ruchu, a kierowca stracił dowód rejestracyjny. To tylko jedna z wielu podobnych historii — to dlatego opiekunowie powinni zabiegać o wakacyjne kontrole autokarów przed wypuszczeniem dzieci na kolonie.
Inspektorzy ITD przerwali jazdę autokaru z 54 pasażerami
Nie mniej niepokojące okazały się wyniki kontroli tureckiego autokaru przewożącego 54 pasażerów. Tym razem jednak problemem nie był stan techniczny pojazdu, lecz zachowanie kierowców. Analiza danych z tachografu wykazała liczne naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy. Kierowcy skracali obowiązkowe odpoczynki nawet o blisko sześć godzin, przekraczali dopuszczalny czas prowadzenia pojazdu, a także zbyt długo pozostawali w aktywności jako dwuosobowa załoga.
Inspekcja Transportu Drogowego
Turecka wycieczka musiała dać kierowcom odpocząć
Inspektorzy ITD nie mieli wyboru — chcieli zapobiec tragedii spowodowanej przemęczeniem kierowców autokaru. Dalsza jazda została wstrzymana. Turecka wycieczka mogła wyruszyć w dalszą trasę dopiero po odbyciu przez mężczyzn wymaganego odpoczynku.
Pijany kierowca ciężarówki wpadł podczas rutynowej kontroli ITD
Bardzo smutny charakter miała interwencja funkcjonariuszy przeprowadzona na przejściu granicznym w Chyżnem. Podczas rutynowej kontroli ciężarówki przewożącej około pięciu ton mleka inspektor wyczuł od kierowcy silną woń alkoholu.
Inspekcja Transportu Drogowego
Węgierskiemu kierowcy ciężarówki trzeba było odebrać kluczyki
Badanie alkomatem było tylko formalnością. Siedzący za kierownicą obywatel Węgier miał około 1,5 promila alkoholu. Drugie badanie wykonane przez policjantów wykazało nawet 1,6 promila. Trudno sobie wyobrazić, do czego mogłoby dojść, gdyby mężczyzna dalej prowadził w tym stanie wielotonowy zestaw pojazdów. Dzięki czujności funkcjonariuszy zagrożenie zostało wyeliminowane, zanim doszło do tragedii.
Ogień z wydechu ciężarówki. Błyskawiczna reakcja inspektorów ITD
Prawdziwą sensacją było ostatnie z wydarzeń, które pojawiły się w komunikatach ITD. Zaledwie dzień później inspektorzy znów musieli brać udział w natychmiastowej interwencji. Niecodziennej, bo na drodze krajowej nr 61 w Łomży ich uwagę zwrócił ciągnik siodłowy Mercedes-Benz, z którego układu wydechowego wydobywał się ogień.
Funkcjonariusze nakazali kierowcy podążanie za pojazdem służbowym i dopiero kilkaset metrów dalej zatrzymali zestaw, wybierając miejsce oddalone od stacji paliw. Następnie wspólnie z kierowcą ugasili płonące elementy pojazdu. Kierujący tłumaczył sytuację awarią układu wtryskowego, jednak pojazd został wycofany z ruchu, a jego dowód rejestracyjny zatrzymano. Konieczne było również wezwanie holownika.
Patrząc na te cztery interwencje, trudno nie odnieść wrażenia, że tegoroczna końcówka wakacji przyniosła inspektorom ITD wyjątkową kumulację niebezpiecznych zdarzeń. Niesprawny autokar, przemęczeni i pijani kierowcy, a do tego dosłownie ziejąca ogniem ciężarówka. To już kwalifikuje się na dodatek za trudne warunki pracy!