Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego (PZPO) podzielił umownie opony do samochodów osobowych na dwie kategorie: opony "tradycyjne osobowe" i opony do SUV-ów. Dzięki temu wśród ogólnych spadków udało się wygospodarować jedną kategorię opon, których sprzedaż w Polsce rośnie: chodzi o opony do SUV-ów, których sprzedaż w pierwszym półroczu 2026 r. wzrosła o 11 proc.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Bo poza tym można mówić wyłącznie o stagnacji i o spadkach. Sprzedaż "tradycyjnych" opon do samochodów osobowych (czyli innych niż SUV-y) spadła o 4,3 proc. Sprzedaż w całym segmencie opon osobowych i dostawczych spadła o 2 proc. Z kolei opony do samych dostawczaków reprezentują segment, w którym sprzedaż się nie zmieniła.
A poza tym mamy do czynienia z rodzajem tragedii. Sprzedaż opon do motocykli spadła o 64 proc. (!), rolniczych o 70 proc. (!), ciężarowych — o 6 proc.
Czy nadchodzi zmierzch opon zimowych w Europie?
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Opony całoroczne Continental AllSeasonContact 2
Lekki optymizm czuć w statystykach europejskich, w których sprzedaż opon do aut osobowych wzrosła o 2 proc., a ciężarowych o 7 proc. Nawet opon do motocykli sprzedaje się w skali Europy nieco więcej niż rok wcześniej (wzrost o 4 proc.). Większość segmentów odnotowała więc wzrosty sprzedaży, z wyjątkiem opon rolniczych, które również tam zanotowały spadek.
Ale naprawdę ciekawie się robi, gdy zobaczymy, jakie opony wybierają kierowcy. Otóż rynek opon letnich zmalał o 1 proc., a zimowych aż o 5 proc. Za to o 9 proc. wzrosła sprzedaż opon całorocznych, które w skali Europy są już segmentem, którego zbagatelizować nie sposób. Mowa bowiem o kolejnym wzroście sprzedaży takiego ogumienia — kolejnym wzroście w długiej serii. W niektórych krajach można już wręcz mówić o odwrocie od opon sezonowych. Wynika to na pewno ze zmian klimatu, po trosze także z kosztów związanych z sezonową wymianą opon.
Spada sprzedaż opon: czy to początek większych problemów firm oponiarskich?
PZPO
Polski rynek opon doświadcza niepokojących spadków
Przedstawiciele firm oponiarskich przyznają na ogół, że wyzwań nie brakuje — a jednym z nich jest import do Europy opon produkowanych w Chinach, które są na ogół tańsze, choć nie aż o tyle tańsze, by tego rodzaju oszczędności po stronie kierowców można było uznać za uzasadnione.
Marcin Bardecki, prezes zarządu Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO), zwraca uwagę, że koszty mają znaczenie. Rynek znajduje się w okresie wyraźnych zmian. Największy segment, opony do tradycyjnych samochodów osobowych, odnotował spadek sprzedaży na poziomie 4,3 proc., co może wskazywać na ostrożniejsze decyzje zakupowe dystrybutorów, zmieniające się potrzeby kierowców oraz presję na koszty.
Ale też zwraca on uwagę na rosnącą sprzedaż opon do SUV-ów, która wynika po prostu ze zmieniających się samochodów. Natomiast branża oponiarska za niepokojące uznaje drastyczne spadki w segmencie opon rolniczych i przemysłowych.