Logo

W ferie robią kaskadowe pomiary prędkości. Kierowcy wpadają jeden po drugim

Opracowanie: 
  • Filip Trusz
Ferie 2026 r. idą pełną parą, a dzisiaj rozpoczęli je mieszkańcy kolejnych województw. Wiele osób rusza właśnie na zimowy odpoczynek. Nie dziwi więc, że w Polsce przeprowadzane są szeroko zakrojone akcje policji pod hasłem "Bezpieczne Ferie". Jednym z priorytetów jest wyłapywanie zbyt szybko jeżdżących kierowców. To właśnie nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn śmiertelnych wypadków.

Jak policjanci łapią za szybko jeżdżących kierowców? Jest kaskadowy sposób

Jednym ze sposobów są przeróżne urządzenia, które automatycznie łapią kierowców. Właśnie dlatego w Polsce jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne fotoradary, odcinkowe pomiary prędkości i systemy RedLight, które rejestrują przejazd na czerwonym świetle. Kierowców wyłapują oczywiście także sami policjanci.
To klasyczne kontrole drogowe, kiedy rozstawiają się w strategicznych miejscach z "suszarkami". Drogówka jeździ też po drogach oznakowanymi lub nieoznakowanymi radiowozami, a kierowców dyscyplinują grupy Speed.
Jednym ze skuteczniejszych sposób, o których policja czasem informuje, a osobiście opowiedziała mi o nim koleżanka są tzw. kaskadowe pomiary prędkości. Polegają na prowadzeniu kontroli drogowych przez patrole ustawione kolejno po sobie na określonym, często krótkim odcinku drogi – w różnych miejscach, ale w tym samym czasie. To bardzo sprytny sposób.
Wielu kierowców reaguje na widok kontroli drogowej tak jak na fotoradar. Zwalnia grzecznie, żeby nie dostać mandatu, a potem przyspiesza i znowu łamie przepisy. A tu niespodzianka. Za chwilę kierowca natyka się na drugi albo i trzeci patrol, którego w ogóle się nie spodziewa i to ta kolejna kontrola kończy się mandatem.
Koleżanka z policji zdradziła mi też niezwykle skuteczny sposób, jaki kierowcy mogą wykorzystać, żeby uniknąć mandatu. Jechać zgodnie z przepisami. To zawsze działa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poznaj kontekst z AI

Jak wiele policjantów będzie czuwać na drogach podczas majówki?
Jakie są najczęstsze przyczyny wypadków w Polsce?
Jakie mandaty grożą za przekroczenie prędkości w 2025 roku?
Jakie inne metody kontroli wykorzystuje policja oprócz kaskadowych pomiarów prędkości?

Jakie są mandaty za prędkość w 2026 r.? W te ferie niektórzy dostaną i pięć tysięcy zł

W 2026 r. mandaty za prędkość się nie zmieniły:
  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km na godz. – mandat 50 zł i punkt karny,
  • o 11–15 km na godz. – mandat 100 zł i dwa punkty karne,
  • o 16–20 km na godz. – mandat 200 zł i trzy punkty karne,
  • o 21–25 km na godz. – mandat 300 zł i pięć punktów karnych,
  • o 26–30 km na godz. – mandat 400 zł i siedem punktów karnych,
  • o 31–40 km na godz. – mandat 800 zł/ 1600 zł i dziewięć punktów karnych,
  • o 41–50 km na godz. – mandat 1000 zł/ 2000 zł i 11 punktów karnych,
  • o 51–60 km na godz. – mandat 1500 zł / 3000 zł i 13 punktów karnych,
  • o 61–70 km na godz.– mandat 2000 zł/ 4000 zł i 14 punktów karnych,
  • o 71 km na godz. i więcej – mandat 2500 zł/5000 zł i 15 punktów karnych.
Druga, podwojona, kwota jest zarezerwowana dla drogowych recydywistów, którzy popełnili poważne wykroczenie po raz kolejny w przeciągu dwóch lat. Dokładnie wytłumaczyliśmy to w oddzielnym artykule: Policjanci sprawdzili jedną rzecz. Podwoili 35-latkowi mandat do 5 tys. zł i 15 pkt. Tak to teraz działa
Kontrola drogowa
Kontrola drogowaPolicja

Jak policja łapie kierowców? Ma jeszcze jeden trik

Kaskadowe pomiary prędkości to nie jedyny sprytny trik, jaki wykorzystują kierowcy. I w majówkę nad wybranymi, szczególnie niebezpiecznymi skrzyżowaniami zawisną drony. Policjanci w ten sposób sprawdzają wykroczenia pieszych, rowerzystów i kierowców, którzy... nie wiedzą, że są obserwowani.
Zarejestrowane wykroczenie jest wysyłane do drugiego patrolu, który ma niezbity dowód.

Widziałeś w ferie dziwne radiowozy? Grupy Speed dostały 333-konne Leony

Po polskich drogach jeżdżą nowe nieoznakowane radiowozy grup Speed. Cupra Leon VZ Sportstourer to kompaktowe kombi w sportowym wydaniu. W topowej wersji, w której występują policyjne radiowozy, samochód jest wyposażony w silnik 2.0 TSI o mocy aż 333 KM, szybką skrzynię biegów DSG, napęd na cztery koła 4Drive oraz wzmocnione hamulce. Przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. zajmuje tylko 4,8 sekundy, prędkość maksymalna wynosi 250 km na godz.
Jeśli chcecie dokładnie poznać nową broń drogówki, to dokładnie się policyjnym Cuprom przyjrzeliśmy tutaj:Kierowców zatrzymują dziwne nieoznakowane radiowozy. To nie są chińskie auta. Znamy ten model od 25 lat
Nowe nieoznakowane radiowozy policji. To 333-konne Cupry
Nowe nieoznakowane radiowozy policji. To 333-konne CupryPolicja
Opracowanie: 
  • Filip Trusz
Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu