Takim tirem wjechał za znak B-5. Policjanci mieli nosa i kazali mu dmuchać. Będzie sąd
Opracowanie:
Filip Trusz
Gdyby pijany kierowca tira nie pomylił godzin, w których działa znak B-5, to być może policjanci by go nie namierzyli, a on spowodowałby tragedię na drodze. Na nasze szczęście sam postanowił zainteresować sobą policjantów. Miał być mandat, zakończyło się odebraniem prawa jazdy, zatrzymaniem i... sądem.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Policja
Kierował pojazdem ciężarowym mając w organizmie ponad pół promila alkoholu
Co oznacza znak B-5? Od niego się zaczęło
Warszawscy policjanci zainteresowali się żółto-czerwonym tirem, ponieważ jego kierowca zignorował znak B-5. Zaczęło się więc z pozoru dość niewinnie. Znak B-5 oznacza zakaz wjazdu dla samochodów ciężarowych. W tym przypadku było jasno określone, jakie samochody nie mogą wjeżdżać. Nie wolno było tam wjeżdżać pojazdy powyżej 16 ton między godziną 7 a 9.
Kierowca nie zastosował się do zakazu. Policjanci mieli mu więc wręczyć mandat w wysokości 500 zł. Jednak podczas kontroli poczuli charakterystyczną woń...
Okazało się, że za kierownicą tira siedział obywatel Ukrainy, a policjanci nabrali poważnych podejrzeń, że może być nietrzeźwy. Wokół unosił się zapach alkoholu. Kontrola pokazała, że policjanci mieli nosa (dosłownie) - alkomat pokazał ponad pół promila.
Kierowca przyznał się, że pił alkohol poprzedniego dnia wcześniej, a i tak zdecydował się wsiąść za kierownicę. Oczywiście w takiej sytuacji nie ma mowy o taryfie ulgowej. Odebrano mu prawo jazdy, został zatrzymany, a o karze zdecyduje teraz sąd. Policjanci tak komentują swoją stanowczą reakcję:
Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń w ruchu drogowym. W tym przypadku mamy do czynienia z kierowcą pojazdu ciężarowego, którego masa, gabaryty i droga hamowania wielokrotnie zwiększają ryzyko tragicznych skutków zdarzenia drogowego. Po alkoholu występują zaburzenia koncentracji, opóźniony czas reakcji oraz błędna ocena sytuacji na drodze. W połączeniu z prowadzeniem pojazdu ciężarowego stanowi to realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego.
Jakie mogą być konsekwencje jazdy w stanie nietrzeźwości?
Jakie są kary za jazdę po alkoholu?
Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem zagrożonym karą do trzech lat pozbawienia wolności, wysoką grzywną oraz zakazem prowadzenia pojazdów. Za łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Kary za jazdę po użyciu alkoholu (0,2-0,5 promila):
kara aresztu,
grzywna od 2500 do 30000 zł,
zakaz prowadzenia pojazdów od sześć miesięcy do trzech lat,
15 punktów karnych
Jazda w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) traktowana jest już jako przestępstwo. Kierowcy grozi:
kara pozbawienia wolności do trzech lat,
w przypadku recydywy — od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia,
zakaz prowadzenia pojazdów na okres od trzech do 14 lat,
obowiązek wpłaty od 5 tys. zł do 60 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej,
15 punktów karnych
Kontrola trzeźwości na A2 i S3Policja
Opracowanie:
Filip Trusz
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.