Będzie to już drugi seryjnie produkowany samochód wodorowy Hyundai'a, po oferowanym od 2013 roku ix35 Fuel Cell. Nowy model, który trafi na wybrane rynki już w 2018 roku, będzie od niego znacznie wydajniejszy. Inżynierowie skupili się na zwiększeniu efektywności ogniw paliwowych, uzyskaniu lepszych osiągów, poprawie trwałości i udoskonaleniu sposobu magazynowania paliwa.

Zwiększenie wydajności ogniw paliwowych, redukcja zużycia wodoru i optymalizacja kluczowych komponentów sprawiły, że zasięg nowego modelu ma wynieść 800 km na jednym tankowaniu (cykl NEDC). To o 200 km więcej, niż w przypadku poprzednika. Zwiększono również maksymalną moc do 163 KM (+ 20%).

W samochodzie zastosowano trzy jednakowej wielkości zbiorniki wodoru zamiast dwóch różnych rozmiarów, co zmniejsza masę własną pojazdu. Ponadto osiągnięto lepszą pojemność grawimetryczną zbiorników (masa wodoru na masę zbiornika). Ulepszono także parametry rozruchu samochodu w niskich temperaturach. Nowy model może pracować nawet przy -30 stopni Celsjusza.

Zaprezentowane w Seulu auto na wodór nie ma jeszcze oficjalnej nazwy. Na tę chwilę to po prostu „next generation FCEV”. Nowy model typu SUV pojawi się już oficjalnie na początku przyszłego roku w Korei, a następnie w Ameryce Północnej i wybranych krajach Europy. Niewykluczone, że Hyundai zasilany ogniwami paliwowymi będzie oferowany także w Chinach.