Poinformowano, że członkowie tej grupy przestępczej dokładnie typowali ciągniki rolnicze i specjalistyczny sprzęt budowlany, choć nie tylko. Następnie skradzione pojazdy były przewożone na przyczepach z plandeką do "dziupli" — zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Tam je legalizowano metodą na tzw. klona. Chodzi o podrabianie numerów identyfikacyjnych pojazdów (VIN) — na elementy nadwozia i tabliczki znamionowe nanoszone są dane legalnych pojazdów zarejestrowanych w innych krajach Unii Europejskiej.

Najpierw zatrzymano cztery osoby podejrzane o kradzież ciągników. Zabezpieczone pojazdy znajdowały się na lawecie i miały trafić do paserów. Podczas akcji, na terenie posesji, funkcjonariusze zatrzymali kolejny sprzęt z usuniętymi lub przerobionymi znakami identyfikacyjnymi.

Następnie policjanci dotarli do następnych osób, które mogły brać udział w przestępstwach. Tym razem poza sprzętem rolniczym ujawniono skradzione samochody osobowe oraz łódź motorową.

CBŚP podało, że odzyskane pojazdy i sprzęt mają wartość prawie pół miliona złotych, a wartość pojazdów skierowanych do badań autentyczności ich znaków identyfikacyjnych wynosi ponad 300 tys. zł. Na poczet kar zabezpieczono mienie o wartości ponad 200 tys. zł.

Do tej pory zatrzymano dziewięć osób, cztery zostały tymczasowo aresztowane. Podejrzani usłyszeli m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży z włamaniem i paserstwa. Policja nie wyklucza dalszych zatrzymań.