Na drodze krajowej B289 doszło do poważnego zderzenia ciężarowego Mercedesa z osobowym Fordem Fiestą. Nie obyło się bez cięcia dachu oraz demontażu zmiażdżonych drzwi, by ratownicy mogli dostać się do ciężko rannej młodej kobiety. Wydarzeniem zainteresowały się jednak nie tylko lokalne media, wszystko za sprawą dość unikalnego wyposażenia samochodu osobowego.

W Fordzie zainstalowano bowiem niewielkie uniwersalne urządzenie Bosch (zapewne model TEP120) do automatycznego wzywania pomocy. Sprzęt, który wygląda jak zwykła ładowarka USB wpinana do gniazda zapalniczki, to dość zaawansowane urządzenie z licznymi czujnikami, których zadaniem jest wykrywanie stosownego przeciążenia. W przypadku wykrycia wypadku czy kolizji urządzenie natychmiast przekazuje dane do centrum alarmowego oraz pod numer wskazany przez użytkownika. Dzięki temu na miejscu wypadku dość szybko pojawiły się nie tylko służby ratunkowe, ale także rodzina kobiety, która ucierpiała w zderzeniu z ciężarówką.

Niestety opisywane urządzenie jest dostępne tylko w kilku krajach (wymagane podpisanie umowy z firmą ubezpieczeniową). Na liście państw wciąż jednak brakuje Polski. Mimo zapewnień przedstawicieli polskiego oddziału Bosch o prowadzonych rozmowach z branżą ubezpieczeniową, sprzęt wciąż nie jest dostępny dla kierowców w naszym kraju.