Choć firma Maybach – dziś należąca do Mercedesa – jest nieco starsza (przedsiębiorstwo powstało w 1909 r.), to jednak pierwszy seryjny samochód osobowy pod szyldem "Maybach" pojawił się dopiero w 1921 r. Wcześniej inżynierowie skupieni wokół Wilhelma i Karla Maybachów z powodzeniem realizowali się w przemyśle lotniczym, dostarczając silniki m.in. do samolotów i sterowców. Ale ponieważ właśnie mija 100 lat od chwili, gdy Maybach zaprezentował pierwszy seryjny samochód osobowy, to dzisiejsza firma-matka zasłużonej niemieckiej marki postanowiła zaprezentować dwa modele specjalne – na rynek trafi po 100 sztuk modeli GLS oraz Klasy S o nietypowym wyglądzie i z oznaczeniem „Edition 100”.

Oba auta otrzymają ręcznie nakładany dwubarwny lakier, oba z zewnątrz dostaną też specjalne oznaczenia, bo oba już wcześniej dostępne były jako... "zwykłe" Maybachy (GLS 600, S 580 oraz S 680), a nikt przecież nie chciałby, by pomyślano, że chodzi o jakąś "tanią" wersję Maybacha. Wersja limitowana będzie ponadto wyróżniała się specjalnymi kutymi felgami, za to we wnętrzu na szczęśliwego nabywcę czekać będzie m.in. wysokiej jakości skórzana tapicerka, nagłośnienie Burmester 4D oraz dodatkowe wygłuszenie, dodatkowo zwiększające i tak niemały komfort jazdy.

Różnice pojawią się za to pod maską, bo o ile w GLS-ie dostaniemy "tylko" silnik V8 o mocy 557 KM (wspomagany miękką hybrydą; ten sam napęd znajdziesz już w "zwykłym" Maybachu GLS 600), o tyle "eska" będzie korzystała z silnika V12 o mocy 612 KM. Nic zresztą dziwnego, mamy tu rozstaw osi zwiększony o dodatkowe 18 cm względem "zwykłej" Klasy S o... wydłużonym rozstawie, seryjnie stosowany będzie też napęd na obie osie.

Pierwsze auta trafią do klientów dopiero w 2022 r., ale zamówienia ruszają wkrótce. Także jeśli masz chrapkę na jubileuszowy model, to musisz się spieszyć i tym razem nie liczyć na to, że auto dostaniesz w prezencie. Np. od bezdomnego.