Na granicy zatrzymano Nissana. Dokumenty szybko pokazały jego mroczną historię. Zaskoczył strażników

  • W Medyce odnaleziono skradzionego w Afryce Nissana
  • Kierowca nieświadomie używał auta, które zostało skradzione w Afryce w 2017 r
Kierowca z Ukrainy raczej się nie spodziewał, że gdy będzie chciał wjechać na teren swojego kraju przez Medykę, zostanie mu odebrany samochód. Okazało się jednak, że straż graniczna musiała to zrobić, bo po dokładnym sprawdzeniu dokumentów i numeru VIN wyszło na jaw, że Nissan Qashqai, którym jechał, jest skradziony.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Nissan został skradziony siedem lat wcześniej

34-letni obywatel Ukrainy nie zdawał sobie sprawy, że jego auto jest przedmiotem międzynarodowego zainteresowania. Jak się okazało, samochód zniknął z afrykańskich ulic w 2017 r. i od tego czasu był poszukiwany przez służby Maroka.
Trudno uwierzyć w to, że auto skradzione siedem lat wcześniej o wartości ok. 50 tys. zł było przeprowadzane na teren Ukrainy na zlecenie. Mężczyzna kierujący autem został więc przesłuchany w charakterze świadka, co sugeruje, że być może nie był świadomy pochodzenia pojazdu. Władze zabezpieczyły samochód, a dalsze czynności w tej sprawie przejęła Policja.

To jest rzadki przypadek na granicy

To jedno z nielicznych zdarzeń, gdy okazuje się, że skradziony samochód jest użytkowany przez nieświadomego użytkownika przez wiele lat. Częściej jednak zdarza się, że pojazdy są świeżo skradzione i wyprowadzane na wschód, albo po prostu rozbierane na części w dziupli kilka dni po kradzieży.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu