Pisaliśmy już wcześniej o trójwymiarowych pasach, które mają poprawiać bezpieczeństwo pieszych przechodzących przez jezdnię. Z jednej strony pomysł jest chwalony, bo zmusza kierowców do zwolnienia przed takimi zebrami. Jednak z drugiej pojawiają się głosy przeciwników, którzy twierdzą, że stwarza to niebezpieczne sytuacje związane z gwałtownym hamowaniem. Wydaje się jednak, że te drugie opinie pochodzą od kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość lub jeżdżą zbyt blisko poprzedzającego pojazdu.

Tego typu przejścia Budimex namalował już w Lidzbarku Warmińskim, Bartoszycach, Lesznowoli, Miechowie i Sanoku. Teraz przyszedł czas na trójwymiarowe pasy w Częstochowie. Powstało ono tuż obok przedszkola, zespołu szkół specjalnych oraz siedziby Miejskiego Zarządu Dróg.

Każda inicjatywa zwiększająca bezpieczeństwo pieszych jest oczekiwana, bo polskie drogi należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych w Europie, co potwierdzają statystyki. W samym 2020 r. doszło w Polsce do 5235 wypadków z udziałem pieszych, z czego ponad połowa miała miejsce na przejściach dla pieszych.

Za ich główne przyczyny podaje się nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na pasach oraz niedostosowanie prędkości przez kierowców. To kolejny dowód na to, że zmiany w świadomości kierowców są potrzebne, a rozbudowa infrastruktury drogowej o trójwymiarowe przejścia może w tym bardzo pomóc.

Za granicą pasy 3D się sprawdziły

O ile w Polsce z powodu niewielkiej jeszcze popularności pasów 3D brakuje dokładnych informacji co do ich skuteczności, o tyle wiemy, że efekt iluzji optycznej zastosowanej w trójwymiarowych przejściach zdał już egzamin m.in. w Indiach i na Islandii, gdzie kierowcy, widząc takie oznakowania zdejmowali nogę z gazu, a prędkość pojazdów malała średnio o 40 proc.

Pasy 3D w Częstochowie to dopiero początek podobnych inwestycji w 2021 r. W kolejnych miesiącach pasy 3D mają powstać jeszcze w co najmniej pięciu lokalizacjach.