Analitycy: aż 114 chińskich marek aut może mieć problemy finansowe. Co to oznacza dla nas?

  • AlixPartners co roku publikuje obszerny raport dotyczący globalnego rynku motoryzacyjnego
  • Analitycy kreślą pesymistyczny scenariusz dla większości chińskich marek samochodowych
  • Mówią również, jak może się zmienić udział producentów z Państwa Środka w europejskim rynku nowych aut
Globalna firma konsultingowa AlixPartners właśnie opublikowała "2025 AlixPartners Global Automotive Outlook", czyli coroczną rozległą analizę rynku motoryzacyjnego. To już 22. edycja tego raportu. Siłą rzeczy sporo w nim o Chinach i tamtejszych producentach. Padają też dwie szokujące liczby.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wyniszczająca konkurencja wśród chińskich marek

W Chinach wyjątkowo popularnym typem samochodu jest NEV, czyli New Energy Vehicle. Pod tym hasłem kryją się auta elektryczne oraz hybrydowe plug-in. Duży popyt oznacza jednak jeszcze większą rywalizację. W najlepsze trwa więc wojna cenowa i technologiczna. A to może oznaczać kłopoty dla wielu firm. Jak wielu?
W 2024 r. w Państwie Środka działało aż... 129 chińskich marek oferujących auta NEV. Analitycy AlixPartners przewidują, że w 2030 r. finansową stabilność będzie mieć zaledwie 15 z nich (niestety, raport nie podaje, o jakie marki chodzi). Niektóre z tych 129 marek mogą się połączyć z innymi bądź w ogóle zniknąć z rynku. Te, które pozostaną, będą mieć potężny 75-proc. udział w chińskim rynku nowych aut elektrycznych i hybrydowych plug-in.
Co taka rewolucja oznacza dla polskiego klienta?

Chiński podbój europejskiego rynku

Chińskie marki, które w 2030 r. będą mieć mocną kondycję ekonomiczną, będą mieć też środki na dalszą ekspansję na europejskim rynku. Solidne finansowe podstawy oznaczają też jeszcze więcej bardzo zaawansowanych samochodów, czyli większą konkurencję dla producentów z Europy, Japonii i Korei oraz lepszą ofertę i wybór dla klienta.
Analitycy AlixPartners zapowiadają kolejne sukcesy chińskich marek motoryzacyjnych — i to znaczące. Do 2030 r. udział tamtejszych producentów w europejskim rynku nowych aut ma wzrosnąć aż 2-krotnie, do 10 proc.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu