Koniec niemieckiej motoryzacji. Spokojnie. Ten smok może jeszcze pogryźć Chińczyków

  • Volkswagen ogłosił restrukturyzację i zwolnienia w Niemczech 35 tys. pracowników do 2030 r. Mercedes będzie zmieniał strategię modelową, Porsche zastąpiło bazowego SUV-a elektrykiem, a Audi wjeżdża w 2025 r. ze spalinowymi bestsellerami
  • Niemcy zauważyli, że dosięgnął ich kryzys, a na horyzoncie widać coraz ciemniejsze chmury. Elektromobilność nie rozwija się tak, jak miała, a sprzedaż w Chinach się załamuje
  • Jednak wieści o rychłym upadku i końcu są zdecydowanie przesadzone. Niemcy zaczęli działać. Zmieniają swoją strategię i zapowiadają "elastyczną ofertę silnikową"
  • Najbliższe lata będą kluczowe. Albo im się uda, albo rzeczywiście obserwujemy właśnie początek końca. Doczekaliśmy się ciekawych czasów z chińskiego przekleństwa...
  • Sprawdzamy liczby, plany i strategie wszystkich liczących się marek z Niemiec. Mamy też wypowiedzi najważniejszych osób z ich władz
Trudno teraz w motoryzacji o czymkolwiek pisać ze stuprocentową pewnością. Nie da się tego robić, ponieważ żyjemy w tak nieprzewidywalnych czasach, że może wydarzyć się wszystko. Jeśli ktoś jest w stanie dziś ferować wyroki, to prawdopodobnie ma pod ręką szklaną kulę. Pytań i wątpliwości jest mnóstwo... Czy Chińczycy utrzymają zawrotne tempo? Europa trochę spowolni realizację zapowiadanych planów? I co zrobi Donald Trump? Czekają nas wojny cenowe? Przeczytaj także: To Niemcy chcą, byś hejtował auta elektryczne. Kłamstwo na ich temat goni kłamstwo
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Filip Trusz
Zastępca Redaktora Naczelnego AutoŚwiat.pl
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu