Auto Świat Wiadomości Aktualności Niemiecki obywatel zneutralizował fotoradar. Sposób jest legalny i w 100 proc. skuteczny

Niemiecki obywatel zneutralizował fotoradar. Sposób jest legalny i w 100 proc. skuteczny

Jeden z niemieckich kierowców wpadł na nietypowy pomysł, pozwalający na "wyłączenie" fotoradaru. Okazuje się, że rozwiązanie ma 100-procentową skuteczność, a do tego jest w pełni legalne, co potwierdził nawet przedstawiciel władz miasta, w którym sytuacja miała miejsce.

Fotoradary w Niemczech są nieoznakowane, ale to nie znaczy, że nie można ich "wyłączyć"
Mariusz Kamiński / Auto Świat/Instagram/zdfheute
Fotoradary w Niemczech są nieoznakowane, ale to nie znaczy, że nie można ich "wyłączyć"
  • W Niemczech kierowcy nie są ostrzegani o obecności fotoradarów znakami, a same fotoradary często wtapiają się w tło, utrudniając ich dostrzeżenie
  • Jeden z niemieckich kierowców zaparkował przyczepę kempingową tuż przed fotoradarem, uniemożliwiając tym samym pomiar prędkości
  • Przyczepa została później usunięta zgodnie z przepisami, dzięki czemu kierowca nie został ukarany

Fotoradary były i są postrzegane przez kierowców jako sposób na wyciąganie pieniędzy. Kierujący ignorują jednak to, że urządzenia co do zasady nie robią "pamiątkowych" zdjęć za sam fakt poruszania się po drodze, tylko rejestrują przypadki łamania przepisów. W Polsce i tak margines przekraczania prędkości jest wystarczająco duży, aby nie mieć obaw o przypadkowe zdjęcie z fotoradaru. Inaczej wygląda to jednak np. w Niemczech.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Fotoradary w Niemczech nie dość, że nieoznakowane, to jeszcze mobilne

U naszych zachodnich sąsiadów kierowcy muszą brać pod uwagę fakt, że o obecności fotoradarów nie informują żadne znaki. Cóż, ustawodawca wychodzi z założenia, że przepisów trzeba przestrzegać cały czas, a nie tylko w wybranych miejscach. Efekt? Czasami fotoradary ustawiane są w odległości nawet kilkuset metrów od siebie. Nie zmienia to faktu, że kierujący, którzy często lub regularnie poruszają się danym odcinkiem, wiedzą już o tym, gdzie urządzenia są ustawione. Ale służby i na to znalazły sposób.

W Niemczech dość powszechnym rozwiązaniem są nie tylko urządzenia stacjonarne, lecz także fotoradary, które można określić mianem półmobilnych. To dosyć duże konstrukcje, które wyglądem przypominają przyczepę i jak informuje serwis El Debate Motor, czasami nazywane są "radarami pralkami", bo wizualnie przywodzą na myśl sprzęt gospodarstwa domowego. O ich skuteczności decyduje m.in. to, że mają koła, dzięki czemu można co pewien czas zmieniać ich lokalizację.

Przyczepa koło przyczepy — legalny sposób neutralizacji fotoradaru

Okazuje się, że jeden z kierowców w Niemczech, najwyraźniej zbulwersowany obecnością urządzenia, znalazł prosty, a przy tym skuteczny — i co ważne legalny — sposób na zneutralizowanie fotoradaru. Tym było zaparkowanie przyczepy kempingowej bezpośrednio przed urządzeniem. Dzięki temu bez jakiejkolwiek ingerencji w fotoradar i jego niszczenie obywatel uniemożliwił pomiar prędkości i zrobienie jakiegokolwiek zdjęcia.

Jak dowiadujemy się z wpisu na Instagramie, rzecznik miasta Rottweil, w którym miała miejsce opisana sytuacja, przyznał, że mieszkańcowi nie grozi żadna grzywna z tego tytułu. Parkowanie w tym miejscu było dozwolone, a zgodnie z przepisami po pewnym czasie przyczepa została usunięta, uniemożliwiając nałożenie jakiejkolwiek kary. Rzecznik przyznał, że co do zasady przyczepy z fotoradarami ustawiane są tak, aby nie dało się ich zasłonić innym pojazdem, ale w tym przypadku kierowca wykorzystał istniejącą lukę.

Autor Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński
Dziennikarz AutoŚwiat.pl
Pokaż listę wszystkich publikacji
materiał promocyjny

Sprawdź nr VIN za darmo

Zanim kupisz auto, poznaj jego przeszłość i sprawdź, czy nie jest kradziony lub po wypadku

Numer VIN powinien mieć 17 znaków