Fabrizio Castelani i David Obendorfer to chyba najwierniejsi fani modelu H. To oni wpadli na pomysł, aby współczesne vany i samochody dostawcze francuskiej marki upodobnić do kultowego modelu sprzed lat i w ten sposób wskrzesić ducha kultowego dostawczaka. Stworzone przez nich bodykity zadebiutowały już w 2017 roku, w 70. rocznicę powstania Citroena Type H, a dziś w ich gamie są już dwa modele, które wyjeżdżają z charakterystycznym kanciastym nosem przed szoferką.

Rzeczywiście, po tym specyficznym liftingu auta przeobrażają się we współczesną wersję modelu H. Nakładki nie są formą identycznie jak w pierwowzorze, ale jak podkreślają twórcy zestawów, mają one oddać ducha legendarnego dostawczaka. I faktycznie tak jest – dla mnie to jedna z lepszych stylizacji retro, jaką ostatnio widziałem. Co ciekawe, auta można zamówić w każdej wersji - od zwykłego dostawczaka poprzez wersję osobową po kampera lub food trucka.

Na początku właściciele firny Type H przerabiali Citroeny Jumpery za pomocą paneli z włókna szklanego w swojej włoskiej manufakturze. Rocznie powstawało w ten sposób 70 pojazdów, które można było kupić jedynie we Włoszech. Pomysł najwyraźniej wypalił, bo dziś w ich ofercie pojawiły się już bodykity, które zapewniają „retrolifting” mniejszym w gamie Citroenom - modelom SpaceTourerer (wersja osobowa) i Jumpy (wersja cargo). Zestaw nazywa się Type HG.

Podstawowa koncepcja jest taka sama jak poprzednio - panele zewnętrzne można zamontować na bieżącym nadwoziu furgonetki bez dalszych jej modyfikacji. W ofercie pojawią się modele HG w wielu długościach i wersjach nadwoziowych. Do wyboru jest pięć różnych podstawowych modeli, w tym wersje elektryczne w odmianach dostawczej i osobowej. Każdy model ma trzy długości (XS, M i XL) z miejscem dla maksymalnie ośmiu pasażerów.

Do tej pory powstało tylko 70 egzemplarzy modelu Type H. Ile będzie wersji HG? Tego jeszcze pomysłodawcy nie zdradzili, ale można się spodziewać, że znacznie więcej. Wiadomo już za to, że zestaw do transformacji, niezależnie od wybranej długości i typu nadwozia, kosztuje 14 800 euro. Cena uwzględnia nie tylko same panele, ale także montaż i malowanie.