Policja nagłośniła bulwersującą interwencję z drogi ekspresowej S17. Po krótkim, ale pełnym rażących wykroczeń pościgu policjanci zatrzymali BMW. Okazało się, że za kierownicą siedział nastolatek, który w dodatku wydmuchał podczas kontroli promile.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Policja
Pościg na S17. Za kierownicą BMW siedział pijany 16-latek
W ostatnich dniach mamy jakąś dziwną serię zdecydowanie zbyt młodych osób, które wsiadają za kierownicę i stwarzają zagrożenie na drodze. Policjanci z Mazowsza właśnie nagłośnili kolejną taką interwencję. W rolach głównych droga S17, BMW i pijany... 16-latek.
Wszystko działo się na drodze S17 w miejscowości Trojanów. Policjanci z mazowieckiej grupy Speed zauważyli BMW, które poruszało się z prędkością 147 km na godz., łamiąc przepisy. Policjanci wydali kierowcy polecenie, by jechał za radiowozem. Początkowo kierowca sprawiał wrażenie, że podporządkuje się poleceniom, jednak przy zjeździe z trasy nagle przyspieszył i rozpoczął ucieczkę w stronę Lublina. Policjanci natychmiast ruszyli za nim w pościg.
Podczas ucieczki kierowca BMW wielokrotnie łamał przepisy ruchu drogowego. Jechał z nadmierną prędkością, nie sygnalizował wykonywanych manewrów, wyprzedzał pasem wyłączonym z ruchu i stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Po przejechaniu kilku kilometrów zjechał na drogę lokalną, a następnie wjechał w pole, gdzie porzucił samochód i próbował uciekać pieszo.
W BMW jechali pijani 16-latek i 21-latka. Prowadził chłopak
Policjanci nie dali za wygraną i szybko dogonili uciekiniera. Jak się okazało, za kierownicą siedział 16-letni mieszkaniec Wrocławia. Badanie alkomatem wykazało, że nastolatek miał w organizmie 0,27 promila alkoholu.
Nastolatek przyznał, że uciekał, bo nie miał prawa jazdy, a chciał dojechać do Lublina, by tam ułożyć sobie życie. Podróżował z 21‑letnią partnerką, która również wcześniej piła alkohol
— czytamy w komunikacie policji. A to wcale nie koniec... W trakcie dalszych czynności policjanci ustalili, że BMW należało do 21-letniej partnerki nastolatka, która podróżowała z nim w chwili zatrzymania. Kobieta również wcześniej spożywała alkohol i posiadała sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. To ona przekazała samochód nieletniemu kierowcy.
Dodatkowo policjanci odkryli, że tablice rejestracyjne zamontowane na BMW pochodziły z innego pojazdu. Tym samym zarówno nastolatek, jak i jego partnerka dopuścili się kolejnych naruszeń prawa. Co im grozi?
16‑latek za liczne wykroczenia i przestępstwa odpowie przed sądem. Kobieta zaś poniesie konsekwencje prawne za udostępnienie pojazdu osobie nieposiadającej wymaganych uprawnień.