Oferta akumulatorowa ma być węższa, ale za to koszty produkcji aut elektrycznych mają spaść, aby stały się one atrakcyjne i cenowo dostępne dla jak największej liczby użytkowników. Włodarze niemieckiego koncernu podczas "Power Day" zaprezentowali swoją „mapę drogową”, która ma doprowadzić ich do tego celu.

Volkswagen sam sobie wyprodukuje akumulatory

Plany są ambitne. Volkswagen dąży do obniżenie kosztów produkcji przy jednoczesnym zwiększeniu zasięgu i osiągów aut. Koncern zamierza obniżyć koszty, m.in. samemu produkując akumulatory. Od 2030 r. baterie swojej produkcji mają zapewnić już 80 proc. zapotrzebowań producenta. Kolejnych oszczędności koncern spodziewa się dzięki optymalizacji ogniw, innowacyjnym metodom produkcji oraz recyklingowi. W ich wyniku Volkswagen zamierza stopniowo zmniejszyć koszt akumulatorów stosowanych w najtańszych modelach aut nawet o 50 proc., a w modelach wolumenowych - do 30 proc.

Aby spełnić te ambitne plany, koncern w samej tylko Europie zamierza do 2030 r. wybudować aż sześć gigafabryk, które będą w stanie wyprodukować akumulatory o łącznej pojemności 240 GWh. Pierwsze fabryki powstaną w Szwecji, w miejscowości Skellefteå, oraz w Niemczech, w Salzgitter. Z powodu większego zapotrzebowania Volkswagen zdecydował o uruchomieniu większej produkcji niż dotychczas zamierzano. Fabryki mają ruszyć w 2030 r. i stopniowo osiągnąć poziom 40 GWh rocznie.

Volkswagen chce zbudować sieć publicznych stacji ładowania

Kolejny celem Volkswagena jest rozbudowa globalnej sieci publicznych stacji szybkiego ładowania. W osiągnięciu tego celu niemieckiemu koncernowi pomogą firmy: BP (Wielka Brytania), Iberdrola (Hiszpania) i Enel (Włochy).

Volkswagen do 2025 r., razem ze wspomnianymi partnerami, zamierza uruchomić około 18 tys. publicznych punktów szybkiego ładowania w samej tylko Europie. Oznacza to pięciokrotne zwiększenie liczby ładowarek w porównaniu ze stanem obecnym.

Szybkie ładowarki o mocy 150 kW zostaną zamontowane na 4 tys. stacji paliwowych BP i Aral, głównie w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Z kolei w Hiszpanii we współpracy z Iberdrolą punkty szybkiego ładowania zostaną uruchomione przy głównych drogach. We Włoszech Volkswagen zamierza kooperować z firmą Enel i rozbudowywać sieć stacji szybkiego ładowania zarówno przy autostradach, jak i w miastach. Na program rozbudowy sieci w Europie Volkswagen wyda do 2025 r. ok. 400 mln euro. Pozostałe koszty poniosą zewnętrzni partnerzy.

Sieć publicznych stacji szybkiego ładowania akumulatorów Volkswagen rozbudowuje również w USA i Chinach. Electrify America zamierza do końca tego roku uruchomić ich ok. 3,5 tys. w Ameryce Północnej. W Chinach zaś, w ramach spółki CAMS, koncern uruchomi do 2025 r. łącznie 17 tys. takich punktów.

Smart „elektryki” Volkswagena zasilą także domy i biura

Co ciekawe, Volkswagen ma jeszcze szersze plany wykorzystania swoich aut elektrycznych, które mają stać się przydomowymi magazynami energii. Koncern zamierza je włączyć do prywatnych, firmowych i publicznych sieci energetycznych. Prąd ze źródeł odnawialnych, np. paneli fotowoltaicznych, byłby gromadzony w akumulatorze auta elektrycznego i w razie potrzeby przekazywany do domowej instalacji elektrycznej.

Dzięki temu rozwiązaniu klienci nie tylko staliby się mniej zależni od publicznej sieci energetycznej, ale też zmniejszyłyby się ich wydatki na energię elektryczną oraz zmalałaby emisja dwutlenku węgla. Technologię, która to umożliwi, Volkswagen będzie wykorzystywał już od 2022 r. Niemiecki producent zaoferuje klientom także domową infrastrukturę, która umożliwi przepływ prądu w obydwie strony.