To po zniszczeniu silnika w swoim driftowozie Mate Rimac dochodzi do wniosku, że zamiast benzyniaka włoży do swojego BWM E30 silnik elektryczny. Tak robi, ale okazuje się, że technologia, którą może kupić na rynku jest niewystarczająca… Modernizuje ją więc we własnym zakresie. To wszystko prowadzi go do własnej firmy i dość rzadkiej specjalizacji!

Kilka lat później Rimac Automobil ma na swoim koncie nie tylko odjechane projekty w stylu wspomnianego BMW (ksywa „green monster”, nie jest tu przypadkowa), ale także produkuje całe gotowe zestawy, które mogą napędzać mocne elektryki i hybrydy np. Astona Martina.

Foto: Auto Świat
Green Monster – to pierwszy elektryczny projekt Rimac'a. Bez niego nie byłoby współpracy z koncernem Kia

Najnowsza informacja na temat chorwackiej firmy jest taka, że umowę z nią podpisał koncern KIA-Hyundai. Koreańska korporacja ma zainwestować w Rimaca aż 80 mln euro, aby móc produkować elektryczne mocarne samochody (bo zwykłe elektryki już przecież ma). Dzięki tej współpracy do 2025 roku mają powstać 44 nowe ekologiczne modele Hyundai’a oraz Kii, w tym m.in. właśnie Hyundai N. Ten ostatni ma być gotowy nawet szybciej, podobnie zresztą jak modele na ogniwa paliwowe. Modele studyjne obu aut pojawią się do 2020 roku

„Jesteśmy pod wrażeniem wizji Hyundai Motor Group, a także szybkości działania i zdecydowania w dążeniu do celu” – powiedział Mate Rimac, założyciel i dyrektor generalny Rimac Automobili. „Wierzymy, że partnerstwo technologiczne Rimac Automobili i Hyundai Motor Group zapewni znakomite efekty nie tylko obu firmom, ale – przede wszystkim – ich klientom. Rimac to wciąż młode i stosunkowo małe przedsiębiorstwo, ale szybko się rozwijamy. W Hyundai Motor Group widzimy zarówno silnego inwestora, jak również partnera technologicznego. Wierzę, że dzięki tej współpracy osiągniemy status dostawcy numer 1 komponentów elektrycznych układów napędowych dla branży motoryzacyjnej”.