• W trybie elektrycznym Evoque będzie mógł przejechać do 66 km na jednym ładowaniu, a Discovery Sport do 62 km
  • 1,5-litrowy silnik spalinowy jest wspierany przez jednostkę elektryczną o mocy 109 KM
  • Ceny w Polsce jeszcze nie są znane, produkcja ma ruszyć późnym latem tego roku

Silniki 3-cylindrowe w swoich SUV-ach premium oferują już Volvo, BMW, MINI, a teraz do tego grona dołącza także Land Rover – i to od razu z dwoma modelami: Discovery Sportem i Range Roverem Evoque. Oba auta bazują na tej samej platformie i wykorzystują identyczną technikę. Za oznaczeniem P300e kryje się hybryda plug-in osiągająca łącznie moc 309 KM i 540 Nm momentu obrotowego.

Napęd na 4 koła jest tu realizowany bez mechanicznego połączenia między osiami. 1,5-litrowa, 200-konna turbobenzyna napędza przednią oś, a tylne koła silnik elektryczny o mocy 109 KM. Co ciekawe, jednostka spalinowa jest też wyposażona w rozrusznik-generator znany z innych miękkich hybryd konstrukcji Jaguar Land Rover. Umożliwia szybkie, gładkie i ciche uruchamianie silnika benzynowego, odzyskuje także energię kinetyczną i doładowuje akumulator. Do 3-cylindrowego silnika podpięto nową 8-biegową, automatyczną skrzynię biegów.

Pod tylną kanapą umieszczono akumulator trakcyjny o pojemności 15 kWh. Na jednym ładowaniu Evoque ma oferować do 66 km realnego zasięgu, a Discovery Sport o 4 km mniej. Akumulator można ładować prądem stałym z mocą do nawet 32 kW – w idealnych warunkach naładowanie od 0 do 80 proc. ma trwać tylko pół godziny, czyli nawet podczas krótkich zakupów można istotnie zwiększyć zasięg. Z kolei ładowanie 0-100 proc. z garażowego wallboxa (7 kW) ma trwać 2:12 h, a ze zwykłego gniazdka 6:42 h.

Silnik elektryczny pozwala się rozpędzić do maksymalnie 135 km/h – wystarczająco nawet do okołomiejskiego przemieszczania. W trybie hybrydowym Land Rover obiecuje dla Evoque'a przyspieszenie 0-100 km/h w 6,4 s i średnie spalanie w cyklu WLTP na poziomie 1,4 l/100 km. W Discovery Sport te wartości wynoszą odpowiednio 6,6 s oraz 1,6 l/100 km. P300e będzie zatem w obu modelach wersją o najlepszych osiągach i zarazem najniższym spalaniu.

Evoque i Discovery Sport P300e – czy poradzą sobie w terenie?

Land Rover obiecuje wysokie kompetencje terenowe swoich hybrydowych SUV-ów. Akumulator trakcyjny jest od spodu chroniony przed uszkodzeniami 6-milimetrową, stalową płytą. Prześwit Discovery Sporta zmniejsza się jednak w wersji P300e z 212 do 172 mm. Co ciekawe, w Evoque'u wynosi niezmiennie 212 mm. Delikatnie pogarsza się kąt rampowy do 19,5 stopnia.

Niestety oba modele są dość ciężkie w hybrydowych wersjach. Discovery Sport waży wg normy DIN (czyli bez kierowcy) minimum 2093 kg, a Evoque 2082 kg. Poza tym napęd P300e wyklucza w tym pierwszym opcję 3. rzędu siedzeń.

Evoque i Discovery Sport P300e – dlaczego z 3 cylindrami?

Dlaczego w układzie nie wykorzystano 4-cylindrowej, 2-litrowej jednostki o mocy 200 KM, którą grupa JLR już stosuje w innych swoich modelach? Zadecydowały niższe emisja i masa 3-cylindrowego silnika: nowa konstrukcja jest o 37 kg lżejsza od konstrukcji P200. Nie bez znaczenia są też zależne od pojemności silnika podatki i cła na ważnym rynku chińskim.

Land Rover planował uruchomić produkcję hybrydowych wersji Discovery Sporta i Evoque'a latem tego roku, jednak z powodu pandemii koronawirusa ten start prawdopodobnie trochę się opóźni. Może to rodzić pewne wyzwania dla marki w związku z osiągnięciem celów niższej flotowej emisji spalin – hybrydy plug-in mają bowiem bardzo niskie wartości CO2 w rozrachunku WLTP, pomagają „zbijać” emisję modeli z dużymi silnikami. Na rodzimym rynku Land Rovera, gdzie hybrydy plug-in od lat podlegają rządowym dopłatom, już rozpoczęto przyjmowanie zamówień (od 43 850 funtów za Evoque'a i od 45 370 funtów za Discovery Sport) . Ceny w Polsce jeszcze nie zostały ustalone.