Suzuki Swift Sport powróciło na japoński rynek w bardzo zaskakującej formie. Nazwa, która przez lata elektryzowała fanów małych hot hatchy, znowu wylądowała w katalogu Swifta — niestety już nie kryje się za nią pełnoprawna sportowa wersja. Zmiany względem "cywilnych" odmian Swifta ograniczyły się do pakietu stylistycznego. Co dokładnie oferuje Swift Sport w nowej odsłonie?
materiały producenta
Sport to teraz jedna z wersji stylistycznych Swifta
Jaki silnik ma nowe Suzuki Swift Sport?
Nowy Swift z pakietem Sport ma bardziej drapieżną prezencję — tego nie można mu odmówić. Pod nieco doprawioną karoserią skrywa się jednak dobrze znany, silnik 1.2 o mocy 81 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym niespełna 109 Nm. W Japonii (i tylko tam, bo Sporta nie da się zamówić nigdzie indziej) klienci mogą wybrać, czy chcą zmieniać biegi sami, czy może jednak wolą przekazać to zadanie przekładni CVT.
O sportowych osiągach nie ma co myśleć... Można się oszukiwać, że pakiet stylistyczny opracowany we współpracy z firmą Awin poprawia aerodynamikę, ale jakie to ma znaczenie w aucie, które rozpędza się maksymalnie do 170 km na godz.? Zestaw dokładek i dodatków jest dostępny w oficjalnej sieci sprzedaży Suzuki i mogą go zamontować nawet klienci, którzy odebrali już swoje auta.
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Silnik 1.2 w Suzuki Swift SHVS
Co zawiera pakiet stylistyczny Suzuki Swift Sport?
Zestaw składa się z trzech głównych elementów: przedniego splittera, progów bocznych oraz nakładki na tylny zderzak — wszystkie są w czarnym wykończeniu. Zaskakujące, że na długiej liście akcesoriów nie znajdziemy dodającego charakteru spojlera. Zamiast tego mamy do wyboru: czarne obramowanie grilla, czarne felgi aluminiowe, nakładki na lusterka i wnętrza klamek udające karbon, quasi-aluminiowy dekiel wlewu paliwa, naklejkę na maskę i aluminiowe nakładki na pedały.
Ile trzeba za to zapłacić? W przeliczeniu ceny dochodzą do 7500 zł w zależności od wybranych opcji. Przykładowo przedni splitter i nakładka na tylny zderzak kosztują po 63800 jenów (około 1500 zł), a progi boczne to wydatek 70400 jenów (około 1650 zł). Nie są to zaporowe kwoty, więc przewidujemy, że pojawią się chętni na takie podrasowanie wyglądu Swifta.
materiały producenta
Suzuki Swift z pakietem stylistycznym Sport
Czy będzie nowe Suzuki Swift Sport? To prawdziwe?
Rozczarowani? Być może niepotrzebnie, bo sportowy pakiet stylistyczny może być tylko przystawką przed głównym daniem. Chociaż współczesny klimat przepisów i restrykcji nie sprzyja hot hatchom (stare znikają z rynku bez następców albo są zastępowane elektrykami), w kuluarach mówi się o tym, że Suzuki pracuje nad "prawdziwym Sportem".
Niestety, na razie to tylko podkręcające atmosferę, ale nic nieznaczące plotki — wciąż czekamy na oficjalne potwierdzenie. Fani małych sportowych Suzuki są na razie zdani na pakiet stylistyczny i szukanie warsztatu, który zajmie się poprawą osiągów Swifta. Liczymy, że Suzuki szybko rozwiąże ten problem i zdecyduje się na sprzedaż prawdziwego następcy Sporta także w Europie.
materiały producenta
materiały producenta
materiały producenta
materiały producenta
materiały producenta
materiały producenta
materiały producenta
materiały producenta
materiały producenta
materiały producenta