Suzuki od jakiegoś czasu ma oryginalne podejście do sportu i nie mam tu na myśli zaangażowania marki w sponsoring polskich koszykarzy, piłkarzy ręcznych, czy pięściarzy (jest tego naprawdę sporo), lecz pomysł na budowę swojego jedynego sportowego auta w gamie – Swifta Sporta. Jest on znacznie słabszy od rywali ze sportowym zacięciem, ale za to waży od nich o jakieś 200-300 kg mniej. Teraz do tego doszło jeszcze elektryczne wsparcie w postaci układu miękkiej hybrydy. Sprawdźmy czy model ten nadal można nazwać hot hatchem?

Suzuki Swift Sport Hybrid – wygląda dość zadziornie

Przy okazji „hybrydyzacji” Swifta nadwozie zostało praktycznie nietknięte. Jedyną nowością, którą można dostrzec na zewnątrz, są nowe opcje dwukolorowego malowania nadwozia (dopłata 3090 zł) – perłowy pomarańcz (taki jak na naszym testowym egzemplarzu), rubinową czerwień lub ciemny niebieski kolor można teraz połączyć z czarnym dachem. Niby niewiele, a jednak detal ten dodał delikatnej sylwetce Swifta sporo charakteru. Dla mnie to punkt obowiązkowy na liście opcji Sporta. Na pierwszy rzut oka nie widać też zmian we wnętrzu – mamy te same analogowe zegary i mocno wyprofilowane fotele. Nowością są tu trzy systemy wspomagające kierowcę: monitor martwego pola, ostrzeganie o ruchu poprzecznym za pojazdem i system rozpoznawania znaków. Co ważne, wchodzą one w skład standardowego wyposażenia hybrydowego Swifta.

Suzuki Swift Sport Hybrid – trochę za wolno, ale za to bardzo oszczędnie

Zdecydowanie najwięcej zmian w poliftingowym Swifcie Sport zaszło pod maską. Co prawda, nadal sercem napędu najmocniejszego Swifta jest silnik 1.4 Boosterjet, ale teraz współpracuje on z nowym, wydajniejszym układem tzw. miękkiej hybrydy – wzrosło napięcie oraz pojemność akumulatorów. Swift po „ekomodyfikacjach” stracił 11 KM i jedną sekundę w przyspieszeniu do „setki”, ale za to jego prędkość maksymalna wzrosła do 220 km/h. Co ważne, system elektrycznego wspomagania i odzyskiwania energii z hamowania działa dość subtelnie, a ponadto faktycznie obniża spalanie. Podczas testu bez problemu udało mi się osiągnąć średnie zużycie paliwa na poziomie 6 l/100 km, a to już można uznać za naprawdę dobry wynik.

Suzuki Swift Sport Hybrid – widać jak ważne są kilogramy

Szerokie nadwozie, niska waga (1020 kg) i precyzyjny układ kierowniczy to przepis Suzuki na dobre prowadzenie. Co prawda, hybrydowy Sport w wyścigu spod świateł nie ma najmniejszych szans z 200-konnymi rywalami, ale swoje braki nadrabia zwinnością w zakrętach – niska masa i lekki silnik sprawiają, że auto jest bardzo neutralne na krętych partiach drogi. Miło też zaskakuje jego zawieszenie. O ile w pierwszym Suzuki Sporcie czuć było każde łączenie asfaltu, o tyle tu nie trzeba nawet omijać studzienek, i to mimo dość niskiego profilu opon. Nowy Sport stał się po prostu autem znacznie bardziej uniwersalnym niż sportowym. Koszty. Aktualnie Swift Sport Hybrid jest tańszy o 3000 zł od ceny katalogowej.

W promocji kosztuje 86 500 zł. Czy to dużo? To o 6500 zł więcej niż wersja benzynowa sprzed modernizacji. Trzeba jednak pamiętać, że w tej cenie dostajemy oszczędniejsze auto z układem mild hybrid i bogatszym wyposażeniem standardowym.

Suzuki Swift Sport Hybrid – może i nie najszybszy, ale daje sporo frajdy

Hybrydowy Swift Sport dla wielu pewnie jest zbyt słaby, żeby stać obok hot hatchy. Z drugiej jednak strony to jedno z lepiej prowadzących się aut z segmentu modeli miejskich. Niższa waga była w tym przypadku bardzo trafionym pomysłem! Ponadto, spalanie nowego Sporta sprawia, że z powodzeniem można traktować go, jako zwykłe auto do miasta. Tak naprawdę do pełni szczęścia brakuje tu tylko trochę mocy. Suzuki, może warto pomyśleć nad mocniejszą wersją specjalną?

Suzuki Swift Sport Hybrid – dane techniczne

Pojemność i rodzaj silnika 1373 cm3, benzynowy, turbo, R4
Moc 129 KM/5500 obr./min
Moment obrotowy 235 Nm/2000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd manualna 6 biegowa
Prędkość maksymalna 220 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,1 s
Średnie zużycie paliwa 5,6l/100 km (cykl WLTP, dane producenta)
Masa własna/ładowność 1020/425 kg
Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi 3890/1735/1495 mm
Rozmiar opon 195/45 R 17
Pojemność bagażnika 265-947 l
Pojemność zbiornika paliwa 37 l
Cena 86 500 zł