Aston Martin Valkyrie Spider dołączy do 150 egzemplarzy wersji coupe i 40 torowych bolidów AMR Pro, a jego dostawy brytyjska firma planuje rozpocząć w połowie 2022 r.

Nad konstrukcją nowej wersji Astona Martina Valkyrie ponownie czuwał jeden z najbardziej cenionych inżynierów Formuły 1 - Adrian Newey. Dzięki temu Spider skorzystał z unikalnych rozwiązań inżynieryjnych, które powstały dzięki połączeniu talentów Astona Martina i Red Bull Advanced Technologies, i ma gwarantować na drodze osiągi i emocje godne wyścigowego bolidu F1 w połączeniu z jazdą z otwartym dachem.

Aston Martin Valkyrie Spider – lekkość i swoboda

Valkyrie Spider ma zdejmowany, lekki dach wykonany na zamówienie, składający się z centralnego panelu z włókna węglowego mocowanego do tylnej części nadwozia i przedniej szyby oraz pary okien dachowych z poliwęglanu, mocowanych na zawiasach po obu stronach. Po otwarciu drzwi dach można po prostu podnieść i schować. Szkielet z włókna węglowego, tzw. wanna, został zmodyfikowany, aby umożliwić montaż zdejmowanych paneli dachowych i otwartego dachu, a także nowych drzwi. Te ostatnie z oczywistych przyczyn są unikalne dla Valkyrie Spider i zostały przeprojektowane tak, aby przechylały się do przodu (w coupe otwierają się do góry).

Wnętrze pozostało właściwie niezmienione, a to oznacza wyposażenie go w kubełkowe fotele z 6-punktowymi wyścigowymi uprzężami, wykończenie włóknem węglowym i kierownicę w stylu LMP1 z centralnym wyświetlaczem. Jest też system multimedialny z ekranem dotykowym oraz dwa dodatkowe wyświetlacze po bokach pokazujące obraz z kamer wstecznych. Wysocy kierowcy z pewnością odczują wyraźnie większą ilość miejsca nad głową w porównaniu do wersji coupe.

Aston Martin Valkyrie Spider – osiągi F1

Nowy model jest napędzany tym samym hybrydowym układem napędowym V12, który można znaleźć w odmianie coupe. Ma łączną moc 1176 KM (1160 bhp) i 900 Nm momentu obrotowego. Składa się z wolnossącego silnika V12 o pojemności 6,5 litra, silnika elektrycznego zamontowanego w skrzyni biegów, lekkiego akumulatora i systemu odzyskiwania energii kinetycznej (KERS), który jest podobny do technologii stosowanej w wyścigach Formuły 1 brytyjskiej marki.

Kluczem do bezprecedensowych osiągów Astona MArtina Valkyrie Spider jest ultralekka konstrukcja i pakiet aerodynamiczny o dużej sile docisku. Górne powierzchnie kokpitu w kształcie łzy i dolne kontury wanny pokrywają przestrzeń dostępną między ogromnymi, pełnowymiarowymi tunelami Venturiego, które biegną po obu stronach podłogi kokpitu. Tunele te, zasysając ogromne ilości powietrza pod samochodem, zasilają tylny dyfuzor i przyczyniają się wygenerowania nadzwyczajnej siły docisku Astona Martina Valkyrie Spider – ponad 1400 kg przy 240 km/h w trybie torowym –– utrzymując jednocześnie górne powierzchnie nadwozia wolne od dodatkowych urządzeń aerodynamicznych, które mogłyby zepsuć czystość stylizacji otwartego dachu.

Co ważne, różnica w masie między wersją coupe jest minimalna, a Spider pozostaje kwintesencją wydajnych i lekkich rozwiązań. Zdolny do osiągnięcia prędkości ponad 330 km/h ze zdjętym dachem (ponad 350 km/h z założonym dachem), jest najszybszym i najbardziej ekstremalnym Astonem Martinem z otwartym dachem, jaki kiedykolwiek powstał. Według marki może zapewniać dynamikę i osiągi na poziomie ekstremalnych bolidów LMP1, które normalnie nie są dostępne w samochodach dopuszczonych do ruchu po drogach publicznych.

Dyrektor Generalny Astona Martina Tobias Moers powiedział: "Aston Martin Valkyrie jest produktem niesamowitych innowacji i technologii, ale przede wszystkim zawsze chodziło w nim o emocje. Dzięki Valkyrie Spider przenosimy tę pasję i emocje na kolejny poziom. Wrażenia z jazdy zapowiadają się naprawdę rewelacyjnie. Nie mogę się doczekać, kiedy usłyszę, jak 6,5-litrowy silnik V12 rozkręca się do ponad 11 tys. obrotów przy zdjętym dachu".

Pierwsi klienci będą mogli usłyszeć to brzmienie swoich bolidów w połowie 2022 r., kiedy to rozpoczną się dostawy zamówionych aut. Powstanie ich tylko 85 sztuk i to mimo faktu, że chętnych na kupno superbolidu zgłosiło się znacznie więcej. Jak widać, w pewnych kręgach nawet 3,5 mln funtów (prawie 19 mln zł) za auto nie stanowi żadnej przeszkody.