Mercedes w końcu zaprezentował swoją flagową limuzynę – jak zwykle jest ultraluksusowo i... nieco bardziej minimalistycznie niż w poprzedniku. Z zewnątrz zmieniły się nie tylko wymiary (nowy model urósł w każdą stronę – zarówno w wersji z krótszym, jak i dłuższym rozstawem osi), ale dość wyraźnie także pas przedni i tylny auta. Na nowo zaprojektowano też oświetlenie, które po raz kolejny przeszło rewolucję.

Nowa Klasa S to pierwszy seryjny Mercedes z opcjonalnymi reflektorami Digital Light, które mogą wyświetlać na nawierzchnię drogi określone symbole (np. ostrzeżenie przed rozpoznanymi robotami drogowymi w postaci symbolu koparki), ostrzegawczo kierować punktowe światło na pieszych wykrytych na poboczu drogi lub wspomagać poruszanie się wąskimi pasami w obszarach robót drogowych poprzez wyświetlanie na nawierzchni odpowiednich krawędzi. Z kolei z tyłu pojawiły się światła z funkcją animacji.

Zupełnie nowym rozwiązaniem są też zintegrowane z płaszczyzną drzwi klamki (opcja), elektrycznie wysuwane, gdy do samochodu zbliża się kierowca lub po dotknięciu powierzchni klamki. Z kolei w samej linii postawiono na minimalizm – jest tu znacznie mniej przetłoczeń niż w poprzedniku.

Nowy Mercedes Klasy S – rewolucja we wnętrzu i sztuczna inteligencja

Mercedes-Benz Klasy S zawsze słynął z komfortowego wnętrza. I nie inaczej jest w nowym modelu. Jak twierdzą projektanci, zależało im na stworzeniu przyjemnej atmosfery o typowym dla salonu charakterze – „eleganckim, szlachetnym i z dużą ilością światła”. Nowa jest, m.in. architektura deski rozdzielczej i system filtrowania powietrza.

Nowa Klasa S w wielu obszarach stała się bardziej „inteligentna”. To tu debiutuje nowa generacja systemu multimedialnego MBUX. Układ dysponuje jeszcze bardziej rozbudowanymi zdolnościami uczenia się zwyczajów użytkownika i prowadzenia z nim dialogu. Co więcej, niektóre działania można przeprowadzić nawet bez wypowiadania hasła aktywacyjnego „Hej Mercedes” (np. odebranie połączenia telefonicznego). „Hej Mercedes” objaśni też funkcje pojazdu i odpowie na pytania dotyczące wiedzy ogólnej. W Klasie S z obsługi głosowej można korzystać także z tylnej kanapy.

W kabinie pojawiły się też wysokojakościowe wyświetlacze (we wnętrzu może znajdować się do pięciu ekranów), częściowo w technice OLED. Kolejną nowością jest trójwymiarowy wyświetlacz kierowcy. Autentyczny efekt 3D uzyskuje się tu bez konieczności zakładania specjalnych okularów.

Na życzenie dostępne są dwa różne wyświetlacze head-up. Większy z nich oferuje treści z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości (AR) – np. w trybie nawigacji na pasie jezdni wyświetla animowane strzałki skrętu. Obraz pojawia się w wirtualnej przestrzeni, w odległości 10 metrów przed kierowcą, a jego powierzchnia odpowiada monitorowi o przekątnej 77 cali.

Nowy Mercedes Klasy S – od 6 do 8 cylindrów

W momencie debiutu nowa Klasa S pojawi się z sześciocylindrowymi, trzylitrowymi, silnikami benzynowymi (367 i 435 KM) i wysokoprężnymi (286-330 KM). Wkrótce dołączy do nich topowa jednostka V8 ze zintegrowanym rozruszniko-alternatorem (ISG) i 48-woltową instalacją elektryczną, a w 2021 r. pojawi się pełnowartościowa hybryda plug-in o ok. stukilometrowym zasięgu w trybie elektrycznym.

W nowej klasie S pojawi się także skrętna tylna oś o dużym kącie skrętu kół oraz czołowa poduszka powietrzna dla pasażerów z tyłu, a także nowa funkcja aktywnego zawieszenia, które może unieść nadwozie pojazdu (po obu stronach) tuż przed zbliżającym się uderzeniem w bok.

Samochód będzie można zamawiać w Niemczech już we wrześniu, a pierwsze egzemplarze trafią do salonów u naszych zachodnich sąsiadów już w grudniu 2020 r. Kiedy pojawią się w Polsce? Tego jeszcze nie wiemy, podobnie jak nie znamy polskich cen nowej Klasy S.