Logo

Uciekł z miejsca wypadku, ale wpadł szybko. Jest decyzja o areszcie, grozi mu ekstremalna kara

Dodaj w Google
39-latka, który kierował Mercedesem i odjechał z miejsca wypadku, a następnie porzucił uszkodzony samochód, policjanci znaleźli i zatrzymali na pobliskiej stacji paliw. Już wiadomo, gdzie ten kierowca spędzi najbliższe trzy miesiące: sąd zgodził się na tymczasowy areszt.

Co wydarzyło się w niedzielny poranek na trasie S8?

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Stary Seat po uderzeniu w tył przez znacznie nowszego Mercedesa
Policja
Stary Seat po uderzeniu w tył przez znacznie nowszego Mercedesa
Do wypadku doszło rano, 20 września, na pasie w kierunku Białegostoku. Jak ustalili funkcjonariusze, Mercedes prowadzony przez 39-latka z województwa podlaskiego najechał na tył Seata, którym kierował 31-letni mężczyzna w towarzystwie 30-letniego pasażera. Sprawca po zderzeniu porzucił samochód na trasie S8 i próbował uciec, jednak został zatrzymany przez policjantów z ruchu drogowego na stacji paliw w pobliżu miejsca zdarzenia. Pomimo podjętej reanimacji 30-letni pasażer Seata zmarł na miejscu. Kierowca samochodu, który dosłownie złożył się pod wpływem uderzenia, został odwieziony do szpitala.

Kierowca Mercedesa był trzeźwy, ale sprawdzą go dokładniej

Mercedes sprawcy wypadku na trasie S8
Policja
Mercedes sprawcy wypadku na trasie S8
Policja informuje, że ze względu na odniesione obrażenia kierowca Seata nie przeszedł na miejscu badania trzeźwości. Został on przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Co do kierowcy Mercedesa, wstępne testy wykazały, że 39-latek był trzeźwy, jednak również od niego pobrano krew, aby sprawdzić, czy nie znajdował się pod wpływem innych substancji o zbliżonym działaniu. Mężczyzna, jako sprawca wypadku, który podjął próbę ucieczki, został umieszczony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.

Zarzuty prokuratora i decyzja sądu: co grozi kierowcy Mercedesa?

W poniedziałek 21 września prokurator przedstawił 39-latkowi zarzuty dotyczące spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanym. Sąd, rozpatrując wniosek prokuratury, zdecydował we wtorek rano o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu. Mężczyźnie grozi kara od pięciu do 20 lat pozbawienia wolności.

Dlaczego kierowcy Mercedesa grozi aż 20 lat więzienia?

To kwestia stosunkowo niedawnego zaostrzenia przepisów — chodzi o ten sam przepis, na podstawie którego skazano na 20 lat więzienia Krzysztofa Żaka, który zabił człowieka na trasie Łazienkowskiej w Warszawie.
W przypadku, gdy ktoś spowoduje wypadek, zagrożenie karą drastycznie rośnie, jeśli kierowca, który spowodował wypadek, był nietrzeźwy albo pod wpływem środka odurzającego, ewentualnie gdy zbiegł z miejsca zdarzenia albo gdy spożywał alkohol lub inny środek odurzający już po spowodowaniu wypadku, ale przed poddaniem go przez uprawnione organy badaniu na obecność w organizmie zakazanych substancji.
W takiej sytuacji — gdy mamy śmiertelny wypadek połączony z okolicznościami opisanymi wyżej, minimalna kara określona przez kodeks karny to pięć lat więzienia; maksymalna kara, która grozi sprawcy, to 20 lat więzienia.
A to oznacza, że ucieczka z miejsca wypadku może być najgłupszą decyzją w życiu kierowcy.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
39

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!