Jak widać na oficjalnych zdjęciach, wersja produkcyjna Toyoty bZ4X pod względem stylistycznym jest bardzo zbliżona do pokazanego kilka miesięcy temu na salonie samochodowym w Szanghaju konceptu o tej samej nazwie. A to oznacza, że pierwszy "elektryk" Toyoty ma atrakcyjny, wyrazisty design i będzie rywalizował o klienta w bardzo konkurencyjnym segmencie kompaktowych SUV-ów. Europejska premiera planowana jest na 2 grudnia br.

Ładowanie formularza...

Toyota bZ4X – elektryczna platforma

Nowy model, jak informowaliśmy już wcześniej, jest owocem współpracy Toyoty i Subaru i zaprojektowany został na elektrycznej platformie e–TNGA stworzonej z myślą o całej rodzinie aut zasilanych prądem – do 2025 r. na rynek ma trafić w sumie aż 15 modeli z napędem elektrycznym w tym siedem z linii bZ. W konstrukcji tej baterie o pojemności 71,4 kWh zostały umieszczone pod podłogą i tworzą część podwozia, co z jednej strony poprawia sztywność, a z drugiej obniża środek ciężkości i wpływa pozytywnie na rozkład masy nadwozia. Toyota zapewnia, że bateria utrzyma 90 procent swojej pierwotnej pojemności przez pierwszą dekadę życia lub przez 240 tys. km (zależnie od tego co nastąpi szybciej), w czym ma pomóc m.in. aktywne zarządzanie termiczne z pompą ciepła i chłodzeniem wodą (pierwsze dla Toyoty).

Dostępne będą dwie wersje układu napędowego. Pierwsza z napędem na przednie koła wykorzysta silnik o mocy 204 KM i momencie obrotowym 265 Nm. W tym wariancie bZ4X będzie mógł rozpędzać się do „setki” w 8,4 sekundy.

Druga odmiana - 4x4 - napędzana będzie dwoma silnikami o łącznej mocy 217 KM i momencie obrotowym 336 Nm, i pozwoli osiągać 100 km/h w 7,7 sekundy po starcie. W tej wersji użytkownik będzie też mógł skorzystać z układu XMODE oferującego kilka różnych trybów pracy napędu dopasowanych do warunków na drodze, w tym do jazdy po śniegu i błocie, w głębokim śniegu i błocie (poniżej 20 km/h) oraz Grip Control dla trudniejszych warunków terenowych (poniżej 10 km/h).

Zasięg na pełnym ładowaniu ma oscylować w okolicach 450 km, a naładowanie baterii do poziomu 80 proc. przy wykorzystaniu szybkiej ładowarki o mocy 150 kW ma trwać 30 minut. Co więcej, w ramach opcji dostępny będzie dach pokryty panelami słonecznymi, które dzięki temu że „działają” cały czas będą w stanie wg Toyoty dostarczyć w ciągu roku energii potrzebnej na przejechanie 1800 km.

Toyota bZ4X – nowoczesne rozwiązania

SUV bZ4X zostanie wyposażony w trzecią generację systemu Toyota Safety Sense ze zwiększonym zasięgiem czujników radarowych i kamery, co usprawnia działanie pokładowej elektroniki odpowiedzialnej za bezpieczeństwo i zmniejsza ryzyko potencjalnych kolizji lub ogranicza ich skutki. Według marki „system współpracuje z kierowcą na zasadach partnerskich, by osiągnąć ostateczny cel zarówno producentów samochodów, jak i kierowców – zero ofiar i rannych w wypadkach drogowych”.

Na tym nie koniec nowatorskich rozwiązań. Auto będzie pierwszym modelem w ofercie japońskiego koncernu, który będzie mógł być wyposażony w układ kierowniczy steer-by-wire - One Motion Grip (w Europie ma pojawić się w późniejszym terminie), czyli bez mechanicznego połączenia kół z kierownicą. Ta ostatnia w tym przypadku zostanie zastąpiona wolantem One Motion Grip, który ma zapewniać kierowcy łatwe i bezpieczne prowadzenie, a także dobre wyczucie tego, co dzieje się na styku kół i nawierzchni przy jednoczesnym wyeliminowaniu wibracji przenoszonych z przednich kół. Dodatkowo, pełny skręt kół wymaga obrotu wolantem tylko o 150 stopni, co również ma poprawiać wygodę użytkowania.

Toyota bZ4X – wyrazisty charakter

Stylistyka modelu zwraca uwagę i stanowi rozwinięcie pomysłów, jakie możemy obserwować przy okazji ostatnich odsłon takich modeli jak C-HR, Yaris Cross czy RAV4. W porównaniu z tym ostanim bZ4X jest o 85 mm niższy, ma krótsze zwisy, jego rozstaw osi jest o 160 mm większy, linia maski położona o 50 mm niżej. Duże, osłonięte listwami nadkola mogą pomieścić koła o średnicy do 20 cali, a powiększony prześwit oraz osłony pod zderzakami i przy progach sugerują offroadowy potencjał.

Wnętrze ma oferować wyróżniającą się w klasie przestronność – to zasługa długiego rozstawu osi w platformie e-TNGA. Kokpit zaprojektowany został zgodnie z zasadą „ręce na kierownicy, oczy patrzą na drogę”, z ekranem zegarów umieszczonym na linii wzroku kierowcy i ponad kołem kierownicy. Na konsoli środkowej dominuje duży ekran dotykowy będący centrum dowodzenia pokładową elektroniką. Co ważne, system multimedialny będzie można aktualizować zdalnie.

Bagażnik dysponuje pojemnością 452 l przy standardowym ustawieniu siedzeń.

Na szczegółowe specyfikacje oraz ceny musimy jeszcze zaczekać, ale już w grudniu Toyota rozpocznie przyjmowanie rezerwacji na ten model.