• Początkowo z diesla 190 D wyciśnięto 72 KM, a w przypadku benzyny tylko lub aż 122 KM. Na zmianę ugrzecznionego wizerunku trzeba było poczekać do 1984 roku
  • W historii zapisał się m.in. Mercedes 190 E 2.3-16 o mocy 185 KM. Z tego auta korzystał m.in. słynny brazylijski kierowca Ayrton Senna
  • Model 190 E 2.5-16 Evolution II okazał się trudno dostępny nie tylko ze względu na wysoką cenę. Mercedes wyprodukował niewiele egzemplarzy – zaledwie 502 sztuki.

Dawno, dawno temu, czyli na początku lat 80. Mercedes znów zadziwił świat. Na rynek trafił model, który dość szybko pieszczotliwie nazwano Baby Benz. Innymi słowy mały sedan Mercedesa, który rywalizował na rynku z takimi ówczesnymi hitami jak Audi 80 czy BMW serii 3.

Pod względem silników szału oczywiście nie było. Początkowo z diesla 190 D wyciśnięto 72 KM a w przypadku benzyny tylko lub aż 122 KM. Na zmianę ugrzecznionego wizerunku trzeba było poczekać do 1984 roku, gdy pojawił się 190 E 2.3-16 o mocy 185 KM. To niezwykła wersja, która zapisała się w historii m.in. za sprawą wyścigu na torze Nurburgring. Wówczas za kierownicą mocnego Mercedesa zasiadł młody Ayrton Senna!

Po kilku latach okazało się, że 190 E 2.3-16 nie było ostatnim słowem inżynierów Mercedesa. Nie licząc m.in. EVO I na scenę wkracza bowiem znacznie mocniejsza wersja. To 190 E 2.5-16 Evolution II z silnikiem o mocy 235 KM. Samochód szybko zyskał nazwę EVO II i stał się obiektem marzeń. Już cena była zaporowa. W salonie trzeba było zostawić ok. 115 259 marek niemieckich (kto jeszcze pamięta słynne Deutsche Mark?). To niemało, zważywszy na to, że tak spora suma wystarczyłaby na trzy Mercedesy 190 E z benzynowym silnikiem o pojemności 1,8 l.

Słynne EVO II było obiektem marzeń nie tylko ze względu na wysoką cenę. Samochód okazał się trudno dostępny także ze względu na ograniczenia produkcyjne. Mercedes wyprodukował niewiele egzemplarzy – zaledwie 502. Każdy w metalizowanym niebiesko-czarnym lakierze., i każdy z charakterystycznym potężnym tylnym skrzydłem.

Na rynek trafiła wersja z 4-cylindrowym silnikiem M 102 o mocy 235 KM. Na tor zaś jeszcze mocniejsza odmiana, którą podkręcono aż do 373 KM (w 1992 roku kierowcom Mercedesa udało się nawet wygrać aż 16 z 24 wyścigów DTM). Przeszła do historii jako ostatnia stworzona przez Mercedesa na potrzeby zmagań DTM. Kolejne silniki tworzyło już AMG. Ale to już temat na osobną historię.