• Volkswagen Scirocco pierwszej generacji to coupe z czasów, gdy niemiecki koncern zaczynał przygodę z przednim napędem i samonośnymi nadwoziami
  • Scirocco II to klasyk, który z powodzeniem sprawdzi się podczas codziennej jazdy
  • Volkswagen Corrado to auto z nieco wyższej półki niż poprzednicy, z odmienną stylistyką oraz bogatszym wyposażeniem

Gdybyśmy pod uwagę brali wyłącznie liczbę wyprodukowanych egzemplarzy i popularność tych aut wśród klientów, to test można rozstrzygnąć już na początku, bowiem liczby mówią same za siebie. Volkswagen Scirocco I – 504 153 sprzedane egzemplarze, Volkswagen Scirocco II – do klientów trafiło 291 497 pojazdów, a zatem nieco ponad połowę tego co udało się sprzedać w przypadku pierwszej serii, Volkswagen Corrado – tylko 97 521 kierowców zdecydowało się na ten model. Jak widać spadek popularności w przypadku tych trzech generacji okazał się znaczący.

Volkswagen Scirocco I, który powstawał w latach 1974-81 był wówczas pierwszym nowoczesnym samochodem o sportowym charakterze produkowanym przez koncern z Wolfsburga i znacznie częściej zjeżdżał z taśm montażowych niż jego spadkobiercy. Jednak paradoksalnie obecnie to ten pierwszy model jest najrzadszym okazem wśród klasyków. Przy okazji jego ceny są znacznie wyższe niż w przypadku pozostałej dwójki.

Volkswagen Scirocco I – ikona sportowych Volkswagenów

Kompaktowe coupe okala kierowcę w podobny sposób, jak odczuwało się to w przypadku dawnych odmian Porsche 911. Takie poczucie przestrzeni towarzyszy jeździe nawet jeżeli przednia szyba nie jest tak płasko poprowadzona, jak w Porsche, a dach nie obniża się zbyt szybko ku tyłowi. Prowadzenie Scirocco numer jeden sprawia mnóstwo frajdy, a manewrowanie okazuje się wyjątkowo płynne i to pomimo tego, że auto nie ma wspomagania układu kierowniczego. To oczywiście zasługa niskiej masy pojazdu – 807 kg. Tak mała waga nie bierze się oczywiście z niczego. Volkswagen Scirocco I wygląda na filigranowy model wykonany z cienkiej blachy i bez nadmiaru materiałów wygłuszających – typowe dziecko lat 70.

Samochód, który u dilerów pojawił się 18 kwietnia 1974 roku został zbudowany jeszcze bez wielkiego doświadczenia w konstruowaniu samonośnego nadwozia, a pod maską miał gaźnikowe silniki. Jednocześnie Scirocco stało się zwiastunem tego co później pojawiło się w pierwszym Golfie. Wprawdzie nadwozia obu pojazdów są różne, ale już technika bardzo zbliżona. Takie same są przednie i tylne osie, układy kierowniczy oraz wydechowy, wiązki przewodów, skrzynie biegów, silniki, jak również siedzenia czy deska rozdzielcza.

Volkswagen Scirocco II – ekonomiczny i niezawodny

Volkswagen Scirocco numer dwa zadebiutował w marcu 1981 roku podczas salonu samochodowego w Genewie. Technicznym bratem samochodu nadal był Volkswagen Golf 1. Rozstaw osi w obu samochodach był identyczny co do milimetra, a w pierwszym roku produkcji stosowano również identyczną gamę silnikową.

Pod względem prowadzenia sportowe coupe z Wolfsburga również przypominało Golfa I. W trakcie jazdy po zakrętach wyczuwało się podsterowność, a jednocześnie odciążony tył sprawiał, że wcześniej czy później niezbędna była korekta toru jazdy.

Volkswagen Scirocco II - specjalnie zaprojektowany kokpit

Deska rozdzielcza jest elementem, który wyróżnia się zarówno w porównaniu z poprzednikiem, jak i następcą. Podczas gdy Scirocco I oraz Corrado miały kokpity przejęte z wielkoseryjnych kompaktów, tylko w Scirocco II znalazła się deska rozdzielcza zaprojektowana specjalnie do tego modelu, i która choć trochę próbowała zapewnić kierowcy sportowe wrażenia oraz pewną dozę indywidualnego stylu.

Na tylnej kanapie każdego z samochodów jest miejsce tylko dal dwóch osób i to w dodatku najlepiej gdyby ci pasażerowie nie mieli więcej niż 165 cm wzrostu, bo w innym przypadku będą dotykali głowami do dachu. W tej części wyróżnia się Volkswagen Corrado, bowiem jako jedyny ma kanapę wyprofilowaną w taki sposób, że pasażerowie podróżują tutaj, jak na dwóch oddzielnych fotelach.

Volkswagen Corrado – wyrazisty design

Volkswagen Corrado zadebiutował w 1988 roku, a zatem 3 lata przed Golfem 3. I choć auto utorowało drogę do nowej stylistyki, to w dalszym ciągu wykorzystywało technikę poprzednika. Jednocześnie w aucie wykorzystano niektóre szczegóły, takie jak np. deska rozdzielcza z modelu usytuowanego o klasę wyżej. Wykorzystanie takiego modułu to efekt kiepskiej logistyki.

Początkowo samochód był planowany jako Scirocco 3, ale już na etapie projektowania okazało się, że użyte wyposażenie oraz niektóre techniczne podzespoły są zbyt drogie, jak na auto tej samej klasy co poprzednicy. Jednocześnie było już zbyt późno na wycofanie się z projektu. W efekcie samochód automatycznie stał się modelem sytuowanym o pół klasy wyżej niż do tej pory pozycjonowano Scirocco. Tym samym Corrado zyskało lepsze wyposażenie seryjne, które objęło m.in. ABS, wspomaganie układu kierowniczego czy elektrycznie sterowane lusterka (ich silniki działały wyjątkowo głośno).

Bazowy silnik miał dwa zawory

Początkowo Corrado miało wyłącznie topowy (wówczas) 160-konny silnik 1.8 ze sprężarką G. Następnie pojawił się jego następca – motor VR6 o pojemności 2,9 litra i mocy 190 KM oraz 4-zaworowe 1.8 generujące 136 KM. Dopiero pod koniec produkcji pojawił się najsłabszy silnik z 2 zaworami. Produkcja Corrado zakończyła się w 1995 roku, a zatem ponad dwie dekady po debiucie Scirocco pierwszej generacji.

Nasza opinia

Z całym szacunkiem dla Scirocco I – na każdym kilometrze wyczuwa się, że ten model pochodzi z czasów gdy Volkswagen uczył się jeszcze budować lekkie samochody z przednim napędem i samonośnym nadwoziem. Pierwsza generacja to idealna propozycja dla tych, którzy mają zamiar sporadycznie jeździć autem. Ci, którzy planują wykorzystywać swojego klasyka do jazdy na co dzień powinni zainteresować się drugą generacją Scirocco – pomimo że ma wyższą masę niż poprzednik to i tak jeździ się nim przyjemniej. Ten samochód łączy dopracowaną konstrukcję z emocjami. Corrado, kusi wyrazistym, choć nieco przyciężkim designem oraz dobrym prowadzeniem, a w wyposażeniu ma już elementy, które jazdę czynią znacznie bardziej komfortową i bezpieczną niż miało to miejsce w przypadku poprzedników.