- Montując niefabryczne oświetlenie możemy zepsuć reflektory
- Niefabryczne oświetlenie będzie najprawdopodobniej oślepiać innych kierowców
- Zmiana źródła światła jest nielegalna
Lampy LED to najnowszy trend w oświetleniu samochodowym. Ksenony uważane są wręcz za przeżytek, który w autach klasy wyższej już nawet nie uchodzi. Jeszcze kilka lat temu ci, których nie stać było na nowe auto z fabrycznymi ksenonami, próbowali ten brak nadrobić montażem lamp ksenonowych w miejscu żarówek halogenowych.
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Test: LED-y zamiast żarówek
Żarówki są już niemodne, czas ksenonów też przemija. Czyżby pora na światła diodowe w każdym samochodzie?
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Jak zbudowane są uniwersalne LEDy?
Zestaw składa się z dwóch lamp w obudowach o kształcie zbliżonym do żarówki H7. Zamiast szklanej bańki mamy tu jednak plastikową obudowę, na której po dwóch stronach umieszczono diody. Producent deklaruje, że mają one moc 20 watów. To naprawdę dużo jak na LED-y! Uwagę zwracają elastyczne taśmy z metalowej plecionki. To radiatory, mające zapewnić diodom chłodzenie. W przeciwieństwie do żarówek, w których najbardziej nagrzewa się bańka, diody grzeją głównie płytkę, do której są przytwierdzone. Bez odpowiedniego chłodzenia plastikowa obudowa mogłaby się szybko roztopić. Na przewodach zasilających znajdują się moduły zapewniające stabilizację napięcia oraz właściwą polaryzację prądu zasilającego zestaw.
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Uniwersalne LEDy? Niekoniecznie!
Sprzedawca twierdzi, że zestaw powinien nadawać się do wszystkich reflektorów pasujących do konkretnego typu żarówek. To nieprawda! Mimo kształtu nawiązującego do żarówek w wielu przypadkach w oryginalnych kloszach nie mieszczą się radiatory albo przewody zasilające lub też nie da się przytwierdzić lampy za pomocą fabrycznych zatrzasków.
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Uniwersalne LEDy? Niekoniecznie!
Oczywiście, większość przeszkód można by ominąć, np. przez wycięcie otworów w kloszu, tyle że byłyby to nieodwracalne zmiany. Co ciekawe, w zestawie znajdują się przejściówki do podłączania diod do instalacji CAN – bez nich mogłyby one być wykrywane przez elektronikę jako spalone żarówki.
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Test: LED-y zamiast żarówek - sprawna elektronika
Diody LED działają poprawnie w wąskim zakresie napięcia. Dołączone do zestawu stabilizatory spełniają swoje zadanie – w zakresie napięcia od 9 do 15 woltów lampy świecą z niemal równą mocą ok. 15 watów.
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Test: LED-y zamiast żarówek - sprawna elektronika
To o wiele mniej od obiecanych na opakowaniu 20 watów, ale i tak wielokrotnie więcej niż w najtańszych ledowych „żaróweczkach” bez elektroniki.
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Po lewej rozkład światła z diody po prawej z żarówki w reflektorze z odbłyśnikiem.
Czy LED zapewnia lepsze oświetlenie niż standardowe żarówki? Nie w tym przypadku! Ilość światła padającego na drogę jest w obu sytuacjach zbliżona. Po zamontowaniu zestawu problemem okazuje się jednak rozkład światła – wiązka z reflektora wyposażonego w diody jest jakby rozdwojona. Przyrządy pomiarowe wykazują, że takie światła mogłyby oślepiać osoby jadące z naprzeciwka, ale trzeba uczciwie przyznać, że w tym przypadku problem i tak byłby bez porównania mniejszy niż po zastosowaniu zestawu ksenonowego. Niewyraźna granica światła i cienia.
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Po lewej rozkład światła z diody po prawej z żarówki w reflektorze z odbłyśnikiem.
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Po lewej rozkład światła z diody po prawej z żarówki w reflektorze z soczewką.
W reflektorze z soczewką dioda LED spisała się znacznie gorzej od standardowych żarówek. Choć emitowane przez nią światło wydaje się o wiele jaskrawsze od halogenowego, to jest go po prostu mniej. Zastosowanie LED-ów oznacza olśnienie o wiele niższe, niż miałoby to miejsce w przypadku tego samego reflektora wyposażonego w dobre żarówki. Zestaw okazuje się więc zupełnie bezpieczny dla innych uczestników ruchu. Przez to, że światło jest jaskrawe, a obszar przed autem – jasno rozświetlony, kierowcy może się wydawać, że ma lepsze światła. To jednak tylko pozory.
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Po lewej rozkład światła z diody po prawej z żarówki w reflektorze z soczewką.
Maciej Brzeziński / Auto Świat
Naszym zdaniem - lepszy niż myśleliśmy
Tani zestaw diodowy, o ile już udało się go upchnąć w kloszu reflektora, świecił słabo, choć akceptowalnie, a przede wszystkim nie oślepiał innych. To jednak za mało, żeby go polecić.