Diagnosta zrobił błąd, pan Kacper ma cofnięty licznik i auto po nauce jazdy

Że samochodu z takimi wpisami w rządowej bazie danych już nigdy nie sprzeda za "uczciwą" cenę, pan Kacper od razu zdał sobie sprawę. Poczuł się jeszcze gorzej, gdy doczytał się, że od 2020 r. policja przy każdej kontroli drogowej spisuje stan licznika samochodu, a w razie stwierdzenia, że licznik jest cofnięty, właściciel samochodu może spodziewać się spotkania z prokuratorem, i to w charakterze podejrzanego o popełnienie przestępstwa.
Ale jak to możliwe, skoro kupił samochód od firmy leasingowej i ze sprawdzoną, potwierdzoną historią, w której nie było nawet słowa o wypadkach czy używaniu w charakterze auta do egzaminowania i nauki jazdy?

Jak działa HistoriaPojazdu.gov.pl?

W rzą∂owej bazie pojazdów są wpisy m.in. na temat przeglądów i zanotowanym w różnych sytuacjach stanie licznika
W rzą∂owej bazie pojazdów są wpisy m.in. na temat przeglądów i zanotowanym w różnych sytuacjach stanie licznikaŹródło: Auto Świat
Od ponad 10 lat diagności na stacjach kontroli pojazdów, gdzie obowiązkowo jeździmy na badania techniczne, podczas każdego badania technicznego odczytują przebiegi samochodów, a następnie umieszczają je w specjalnym elektronicznym formularzu, w praktyce w rządowej bazie danych, której dane dostępne są potem praktycznie dla każdego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Oprócz tego w bazie danych pojawia się informacja o tym, że samochód miał badanie techniczne, jest wpisany powód badania technicznego (może być to po prostu badanie okresowe, albo np. dodatkowe, jeśli samochód miał poważną kolizja czy wypadek i został naprawiony), jest też wynik tego badania. Z bazy dowiemy się, czy samochód jest zarejestrowany, czy ma ważne ubezpieczenie OC, możemy sprawdzić jego dane techniczne...
Dodatkowo od 2020 r. policjanci podczas kontroli drogowej także zaglądają do auta, odczytują jego stan licznika i także umieszczają w tej samej bazie danych.
Wszystko po to aby po pierwsze, zniechęcić nieuczciwych właścicieli i sprzedawców samochodów używanych do cofania liczników, ale też wykrywać takie przypadki. Jeśli np. podczas kontroli drogowej okaże się, że samochód ma niższy przebieg, niż wynika to z poprzednich wpisów, jest to sygnał, że mogło dojść do przestępstwa – i wyjaśnienie tej sprawy jest kolejnym zadaniem dla prokuratora.
Tyle że, jako że ludzi upoważnionych do dokonywania wpisów w bazie danych są tysiące, mogą zdarzyć się błędy – tak jak w przypadku pana Kacpra. I co teraz?

Warto sprawdzić historię swojego samochodu w HistoriiPojazdu. Co tam się dzieje?

Pan Kacper najpierw upewnił się, że jego Suzuki Swift nie było nigdy samochodem do nauki jazdy ani samochodem egzaminacyjnym. Auto prawdopodobnie nigdy nie miało żadnych kolizji, a to, że we wpisie zrobionym przez jakiegoś diagnostę "gdzieś w Polsce" pojawił się jego samochód i to z dużo wyższym przebiegiem niż w rzeczywistości (faktycznie jest niższy, co oznacza kłopoty przy pierwszej kontroli drogowej), to czyjaś pomyłka.
Pan Kacper w różnych miejscach pytał, co może zrobić i ostatecznie — uzbrojony w niezbędną wiedzę — zaczął od odczytania ze strony HistoriaPojazdu kodu stacji kontroli pojazdów, która zrobiła wpis o jego aucie — rzekomo przyprowadzonym na dodatkowy przegląd, a w dodatku jako samochód do egzaminów na prawo jazdy i z wysokim przebiegiem. Okazało się, że to gdzieś w Tarnowie – pan Kacper nigdy tam nie był, jego samochód prawdopodobnie też nie.
Okazało się, że firma leasingowa sprzedawała wiele podobnych Suzuki Swift, wszystkie w jednym kolorze, z tego samego rocznika, różniące się na pierwszy rzut oka jedynie kolejnymi cyferkami na tablicach rejestracyjnych. Jeden z tych samochodów został kupiony przez ośrodek ruchu drogowego przeprowadzający egzaminy na prawo jazdy, samochód miał kolizję, a potem trafił na przegląd. Diagnosta przy wpisywaniu do systemu protokołu z badania technicznego pomylił numer rejestracyjny — o jedną cyferkę — i do systemu wpadł numer rejestracyjny samochodu pana Kacpra.

Czy da się cofnąć wpis w Historii Pojazdów?

Diagnosta z Tarnowa bardzo się przejął, ale w pierwszej chwili nie wiedział, jak cofnąć wpis błędnie przypisany do niewłaściwego samochodu.
Okazuje się, że system jest przygotowany na błędnie wpisane przebiegi. Na stronach rządowych jest nawet odpowiedź, co w takiej sytuacji zrobić:

Jedynie stacja kontroli pojazdów, która wykonała badanie, może poprawić stan licznika. Zwróć się do takiej stacji o to, aby jej pracownik wysłał komunikat z dobrym stanem licznika (komunikat modyfikujący — typu "M") do centralnej ewidencji pojazdów (CEP).

Okazuje się, że poważniejsze błędy — a tu wystąpił właśnie poważniejszy błąd — nieco trudniej cofnąć, ale da się. Diagnosta zgłosił się w tej sprawie do wydziału komunikacji urzędu miasta, gdzie obiecano, że wpis zostanie wymazany.
Może się jednak okazać, że do cofnięcia będzie jeszcze jeden wpis i jedna sprawa: oto podczas kontroli drogowej wyszła na jaw "drobna nieścisłość" i młyny sprawiedliwości już zaczęły mielić, zaczynając od wpisu w Historii Pojazdu:

Policja – odczytany stan licznika: 76 917 km

Uwaga: odnotowano, że odczyt jest niższy niż poprzedni – może to wynikać z cofnięcia licznika lub błędnego zapisu.

Może się okazać, że pan Kacper będzie jeszcze musiał prosić policję o usunięcie wpisu w HistoriiPojazdu, a im wcześniej, tym lepiej...

Warto zaglądać do Historii Pojazdu, co tam na nas mają. Ale jak to zrobić?

Co najmniej jeden wymagany parametr auta "jest w posiadaniu" aktualnego właściciela samochodu – a więc bez jego zgody nie sprawdzimy auta w bazie
Co najmniej jeden wymagany parametr auta "jest w posiadaniu" aktualnego właściciela samochodu – a więc bez jego zgody nie sprawdzimy auta w bazieŹródło: Auto Świat
Z Historii Pojazdu może korzystać każdy, ale system jest tak zrobiony, by nie dało się zbyt łatwo śledzić danych na temat samochodów np. sąsiada. Aby uzyskać dane na temat konkretnego samochodu, trzeba znać jego numer rejestracyjny (to proste), trzeba znać jego numer VIN (w niektórych autach jest on widoczny w specjalnym okienku w przedniej szybie), w innych trzeba zajrzeć pod maskę albo do dowodu rejestracyjnego, ale potrzebne jest coś jeszcze: data pierwszej rejestracji w Polsce, którą można sprawdzić w dowodzie rejestracyjnym, w polu "B".
A to oznacza w praktyce, że bez zgody właściciela czy też posiadacza nie da się podejrzeć danych na temat samochodu.

Zamiast płacić kilkadziesiąt zł za "raport VIN", zajrzyj do Historii Pojazdu

Prawda jest taka, że z każdym rokiem rządowa baza danych na temat samochodów jest coraz pełniejsza, więc jeśli kupujemy używany samochód zarejestrowany w Polsce, zamiast płacić za komercyjny raport na temat historii tego samochodu, warto zacząć od zupełnie darmowej bazy danych. Oczywiście, działa to tylko w przypadku samochodów zarejestrowanych w Polsce, ale uwaga: jeśli samochód jest zarejestrowany w Polsce, ale wcześniej był zarejestrowany za granicą, można też sprawdzić podstawowe informacje na jego temat (powypadkowy, z cofniętym licznikiem itp.) sprzed dnia rejestracji w Polsce, czyli za granicą.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu