W samochodach z automatem o zużyciu paliwa decyduje głównie prędkość i przyspieszenie, czyli w praktyce to, jak głęboko wciskamy pedał gazu. No i hamowanie – jeśli musimy hamować często i mocno, zużycie paliwa rośnie. W samochodach z ręczną skrzynią jest coś jeszcze: sposób zmiany biegów. Przy podobnej dynamice jazdy zużycie paliwa może bez problemu być wyższe albo niższe, różnice w zużyciu paliwa uzależnione od sposobu zmiany biegów mogą bez problemu sięgnąć 30-40 proc.
Zużycie paliwa rośnie wraz z obrotami silnika: wcześniej zmieniaj bieg na wyższy, ale redukuj później
obrotomierzOnet
Głębokość wciśnięcia pedału gazu ma znaczenie, ale poziom obrotów silnika dużo większe. To dlatego w samochodach z ręczną skrzynią biegów obrotomierz jest równie ważny jak prędkościomierz.
Podstawowe zasady oszczędnej jazdy:
- Wcześnie zmieniaj bieg na wyższy. Wcześnie, czyli — jeśli nie musisz gwałtownie przyspieszyć — nie później niż przy obrotach silnika na poziomie ok. 2 500 obr. na min.
- Podczas zwalniania późno redukuj — dopiero przy ok. 1 000 obr. na min. Zasadniczo redukujemy tak późno, jak to możliwe, unikając jednak szarpania silnika.
- W przypadku większości silników, i dotyczy to zarówno silników benzynowych, jak i silników Diesla — rozsądny, bezpieczny i ekonomiczny przedział obrotów to 1 500-2 500 na min. przy założeniu, że w tym zakresie prędkości obrotowej silnik jest delikatnie, nie za mocno obciążony. W przypadku braku obciążenia prędkość obrotowa silnika może być niższa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Podczas normalnej jazdy powinniśmy unikać wciskania pedału gazu bardziej niż w ok. dwóch trzecich. Warto pamiętać, że silnik pracujący przy całkowicie otwartej przepustnicy (czyli gdy gaz wciskamy do oporu) i na wysokich obrotach wprawdzie generuje wysoką moc, ale jego chwilowe zużycie paliwa jest nawet kilkanaście razy wyższe niż podczas jazdy ze stałą prędkością w ekonomicznym zakresie prędkości obrotowej. A to oznacza, że na krótkich odcinkach jazdy jedno bardzo mocne przyspieszenie może sprawić, że średnia zużycia paliwa dla całej jazdy zauważalnie wzrośnie.
Tego nie rób: jeśli musisz gwałtownie przyspieszyć, zapomnij na chwilę o oszczędzaniu paliwa i nie wciskaj głęboko pedału gazu, gdy jedziesz na niskim biegu. Takie postępowanie doprowadza do przeciążenia silnika i skrzyni biegów, które odczuwamy jako drgania, "dygot" itp. — w rzeczywistości obciążenie mechanicznych elementów układu napędowego jest zbyt wysokie. Więc jeśli musisz gwałtownie przyspieszyć, zredukuj bieg — trudno, zapłacisz za to na stacji benzynowej.
Zużycie paliwa można kontrolować także podczas zwalniania
Zamiast po prostu wcisnąć sprzęgło czy wrzucić na luz, czasami opłaca się kilka razy zmienić biegArchiwum / Auto Świat
To jest zasada, o której większość kierowców nie wie: gdy jedziemy na biegu, czyli hamujemy silnikiem (co jednak nie musi oznaczać gwałtownego zwalniania), układ wtryskowy całkowicie odcina dopływ paliwa do silnika, a zatem zużycie paliwa w takiej sytuacji wynosi zero. Silnik nie gaśnie (nie przestaje się obracać), ponieważ jest "popychany" przez skrzynię biegów.
Inaczej, gdy wrzucimy na luz: by silnik nie zatrzymał się, układ wtryskowy podaje niewielką ilość paliwa pozwalającą na pracę silnika na tzw. wolnych obrotach. To przejście od zasilania silnika do odcięcia dopływu paliwa odbywa się tak płynnie, że kierowca nie jest w stanie tego zauważyć. Niemniej zasada pozostaje w mocy: jadąc bez nogi na gazie na biegu, nie spalamy paliwa, ale efektywniej zwalniamy; jadąc na luzie, silnik zużywa niewielką ilość paliwa, ale samochód bez dodatkowego obciążenia dotoczy się dalej. Ta zasada pozwala na doraźną kalkulację, co się w danym momencie bardziej opłaca.
Jak zwalniać, by zaoszczędzić paliwo?
Korzystając z zasady opisanej wyżej, możemy zmniejszyć zużycie paliwa. Najbardziej efektywny sposób jazdy opiera się na przewidywaniu wydarzeń i reagowaniu np. na zmianę świateł z dużym wyprzedzeniem.
- Jeśli więc do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną mamy kilkaset metrów i widzimy, że światło zmienia się na czerwone, prawdopodobnie opłaca nam się wrzucić na luz i spokojnie dotoczyć do skrzyżowania. W optymalnym scenariuszu zanim całkowicie się zatrzymamy, światło się zmieni i będziemy mogli przyspieszyć bez wcześniejszego zatrzymania.
- Jeśli jednak do miejsca zatrzymania się mamy stosunkowo niewielki dystans i stosunkowo dużą prędkość, opłaca się nie wrzucać na luz, tylko hamować silnikiem albo jednocześnie hamować silnikiem i korzystać z hamulca – żeby silnik jak najkrócej pracował na luzie. W samochodach z ręczną skrzynią biegów nie ma wprawdzie mowy o odzyskiwaniu większej ilości energii podczas hamowania, ale możemy przynajmniej tak zwalniać, aby w trakcie zwalniania nie zużywać paliwa.