Pełna nazwa ponad 5-metrowego Mercedesa Vito Mixto 114 CDI 4Matic jest równie długa jak jego nadwozie. To wersja, która składa się z 5-miejscowej kabiny oraz oddzielonej stałą ścianką, „blaszanej” części ładunkowej o objętości 3,6 m3. Jedna paleta mieści się bez problemu, a jej załadunek widlakiem ułatwiają opcjonalne, dwuskrzydłowe drzwi otwierane pod kątem niemal 180 stopni. W standardzie jest zwykła, opuszczana klapa, która w dostawczaku nie sprawdza się najlepiej.

Krótko mówiąc, Mercedes Vito Mixto to wymarzony wóz dla 5-osobowej ekipy, potrzebnego sprzętu oraz materiałów. Oczywiście poruszanie się tym autem w dużym mieście, w godzinach szczytu nie należy do przyjemności. Szczególnie gdy trzeba gdzieś zaparkować. Gabaryty utrudniają znalezienie miejsca, a czasem wykluczają też wjazd na zadaszony lub podziemny parking. Manewry utrudnia z kolei brak widoczności do tyłu przez wsteczne lusterko (nie wiadomo po co zainstalowane w kabinie). Owszem, są czujniki parkowania, ale w naszym Vito czasem nie wykrywały przeszkody. Chyba lepiej zamówić opcjonalną kamerę. Umówmy się jednak, że takie pojazdy rzadko są kupowane po to, by wyskoczyć do kina lub supermarketu.

Mercedes Vito Mixto sprawdza się w roli wozu na rodzinne wyprawy. Po wybraniu kilku elementów dodatkowego wyposażenia kabina Vito z typowej dla siermiężnego dostawczaka (np. bez obić drzwi, z marnym wyciszeniem, niezbyt wygodną kanapą) przekształca się w miłe miejsce, w którym można spędzić długie godziny, pokonując setki kilometrów. Tak zwane komfortowe siedzenia i kanapa są naprawdę wygodne. Oczywiście nawet po doposażeniu Vito nie dorówna klasie V. Różnica w jakości wykończenia między tymi pokrewnymi modelami jest gigantyczna.

W Mercedesie Vito nie znajdziemy np. systemu multimedialnego takiego jak w klasie V. Musi nam wystarczyć o wiele prostszy zestaw audio z nawigacją Beckera. Ta ostatnia, gdy mowa o drogach wiejskich, bywa zresztą mało dokładna i czasem opracowuje zadziwiające trasy. Na dodatek podając nierealistyczne czasy przejazdu. Lepiej z niej zrezygnować i zainstalować uchwyt na telefon z Google Maps.

Warto również wspomnieć, że Mercedesem Vito Mixto, którym jeździliśmy, z dużą liczbą dodatków kosztowało przeszło 200 tys. zł, podczas gdy w podstawowej wersji 114 CDI (136-konny diesel) kosztuje niewiele więcej niż 130 tys. zł. Na czele listy dodatków w testowym samochodzie są napęd 4x4 dostępny tylko z 7-biegowym automatem. Czy warto zainwestować w ten duet? To zależy. Napęd na cztery koła nie przyda się, jeśli Vito będzie pełnić służbę tylko na utwardzonych drogach. Wówczas wydatek niemal 25 tys. zł nie ma uzasadnienia.

Jeśli jednak czasem trzeba zabrać ekipę w teren, wtedy 4x4 się przydaje. Napęd ten docenią np. firmy energetyczne albo budowlane. Oczywiście jego skuteczność jest ograniczona, bo brak tu blokad mechanizmu różnicowego (częściowo zastępuje je ESP), nie mówiąc już o reduktorze.