Jeżeli jakimś cudem zobaczycie na ulicy Phantoma Coupé – najrzadszego z obecnie produkowanych Rolls-Royce’ów – to wiedzcie, że właściciel miał dobry powód, żeby wyciągnąć ten pojazd z garażu. Choć prawdopodobnie sam tego i tak nie zrobił. Auto raczej czekało na niego na podjeździe willi, a może zamku lub pałacu, przygotowane przez opiekuna kolekcji ruchomości. Następnie u celu podróży też pewnie ktoś przejął od właściciela manewrowanie tym nieziemsko luksusowym kolosem.
Pozostałą część artykułu o naszych wrażeniach z jazdy Rolls-Royce'em Phantomem Coupé przeczytacie w Auto Świecie nr. 1/16, który ukaże się 4. stycznia 2016 r.
1/2 Rolls-Royce Phantom Coupé
Auto Świat / Bartłomiej Szyperski
Skojarzenia z kołem sterowym są jak najbardziej na miejscu. Każdym detalem rządzi klasyka, przejawy nowoczesności i powiązań konstrukcyjnych z BMW dyskretnie ukryto. Stacyjka ze starterem mieści się po lewej
Skojarzenia z kołem sterowym są jak najbardziej na miejscu. Każdym detalem rządzi klasyka, przejawy nowoczesności i powiązań konstrukcyjnych z BMW dyskretnie ukryto. Stacyjka ze starterem mieści się po lewej
2/2 Rolls-Royce Phantom Coupé
Auto Świat / Bartłomiej Szyperski
Front niczym majestatyczna budowla. Podobno potężny grill,
obecny w autach tej marki od początku, wzorowano na proporcjach rzymskiego Panteonu
Front niczym majestatyczna budowla. Podobno potężny grill,
obecny w autach tej marki od początku, wzorowano na proporcjach rzymskiego Panteonu