W skrócie

Auris nie prezentuje się tak dynamicznie, wręcz sportowo, jak Audi, nie ma też takiego prestiżu, ma za to inne zalety. A3 z kolei jest odpowiednim wzorem do naśladowania, bo to samochód prawie bez wad.

Samochody z sąsiednich segmentów, ale z zupełnie różnych półek. Oba diesle, ale jakby z innej epoki. Jeden z klasyczną elegancją, drugi z kosmicznym wykończeniem wnętrza. Nieporównywalne? Nic bardziej mylnego.

Wnętrze

Dwie różne federacje

Wewnątrz Aurisa dominuje szara kolorystyka. Materiały są dobrej jakości, a i na wykonanie nie będziemy narzekać. Może niektóre elementy mogłyby być lepiej dopracowane, ale całość prezentuje się nieźle. Tym bardziej, gdy ktoś lubi futurystyczne, wręcz kosmiczne, kształty. Tak właśnie wygląda deska rozdzielcza z panelem centralnym.

Podróżując Aurisem, możemy poczuć się trochę jak w przestrzeni kosmicznej - zwłaszcza nocą, gdy wokół jest ciemno, a my patrzymy na ciekawie zaprojektowane, trójwymiarowe wyświetlacze. Przy pierwszym zetknięciu wnętrze może wydawać się niepraktyczne i takie w kilku miejscach jest - na przykład mały schowek we wnęce panelu centralnego tuż pod dźwignią zmiany biegów i hamulca ręcznego, do którego dostęp nie jest najwygodniejszy. Przeważają zalety - podwójny schowek czy małe szybki pod przednimi, dosyć grubymi słupkami, poprawiające widoczność.

Wnętrze Audi A3 wykonane jest z nienaganną starannością. Brak tutaj świecących plastików, które znajdziemy w Aurisie. Materiały są z najwyższej półki, wszystko idealnie spasowane i miłe w dotyku. Widać, że Audi to marka premium. Doskonale wyprofilowane fotele odznaczają się bardzo dobrym trzymaniem bocznym. Na pochwałę zasługuje elektryczna regulacja podparcia odcinka lędźwiowego kręgosłupa w czterech kierunkach.

Miejsca na tylnej kanapie jest bardzo dużo, a i bagażnik jest większy niż w Toyocie - liczy 370 litrów pojemności i 1100 po rozłożeniu, w Japończyku jest to 354 litrów, a po rozłożeniu siedzeń wzrasta ona do 777 litrów. Należy jednak podkreślić, że w obu przypadkach nie jest to wynik powalający. Zwłaszcza gdy przypomnimy sobie marketingowe slogany Audi, mówiące o tym, że A3 Sportback to połączenie hatchbacka i kombi.

Właściwości jezdne

Na ringu bez kompromisu

Nasze testówki jeżdżą zupełnie przyzwoicie - Toyota i doskonale - Audi. Zacznijmy od słabszego. Zawieszenie Aurisa dobrze wybiera nierówności, a układ kierowniczy jest precyzyjny, choć pracuje odrobinę zbyt lekko. W zakrętach, radzi sobie dobrze dzięki oponom o rozmiarze 205/55/R16, ale przy nagłym ruchu kierownicą można poczuć, że auto mocno się przechyla, a siedzenia nie podtrzymują ciała najlepiej. Spokojni możemy być też o hamulce, z przodu i z tyłu tarczowe.

Silniki i spalanie

Czterocylindrowy, ośmiozaworowy silnik Diesla o pojemności 1364 cm3 i mocy 90 koni mechanicznych jest oszczędny, bo auto spala średnio 5 litrów/100 km. Płynnie działa sześciobiegowa, manualna skrzynia biegów. Jak można się spodziewać, Auris w tej wersji silnikowej nie jest demonem prędkości - do setki rozpędza się w 12 s. Ale też nie takie było jego zadanie - to po prostu oszczędny samochód, który najlepiej spisze się w mieście i na niezbyt odległych trasach.

Testowane A3 to samochód ze zdecydowanie mocniejszym silnikiem od Aurisa. Dwa litry pojemności, 140 KM mocy i 320 Nm momentu obrotowego. A3 Sportback rozpędza się do 100 km/h w niespełna 10 sekund. Cicha, wysokoprężna jednostka z common rail nie straszy żadną turbodziurą, a żwawe rozpędzanie ułatwia świetnie zestopniowana, 6-biegowa przekładnia manualna. Nie ma po co wydawać dodatkowych 10 tysięcy na DSG. Niestety, twardo zestrojone zawieszenie w Audi przenosi do wnętrza wszystkie nierówności, które napotka na drodze. Również niskoprofilowe opony 225/45 R17 nie ułatwiają komfortowej jazdy. Audi preferuje jazdę dynamiczną i pewnie dla wielu kierowców będzie to wymarzone auto. Dla tych, co wolą miejskie bujanie, mamy propozycję - kupcie Aurisa.

Ceny

Pas dla Audi, ale...

Auris nie musi wygrywać w każdej dziedzinie, ale pod względem stosunku jakości do ceny (już od 73 000 zł) czy zużycia paliwa (około 5 l/100 km) do osiągów (0-100 w 12 s i 175 km/h) może spokojnie stanąć do walki o tytuł mistrza. A3 spala niewiele więcej (na trasie schodzi spokojnie do 5 litrów), ale w wersji podstawowej kosztuje ponad 106 tysięcy, a cena świetnie wyposażonej wersji testowej sięga 160 tysięcy. Za tę kwotę możemy sobie kupić dwa Aurisy. Kwestia wyboru - albo dwa dobre, albo jeden świetny. O gustach się nie dyskutuje, ale o pieniądzach można. Lepiej mieć A3 Sportback czy Aurisa i kawalerkę w Białymstoku? Tylko po co komu kawalerka w Białymstoku...