Audi po raz kolejny zaprojektowało samochód, który jest dowodem na to, że od nadmiaru głowa nie boli. Chodzi tu zarówno o pociągający wygląd modelu, jego elegancki charakter, luksusowe wyposażenie, jak i właściwości jezdne. Przynajmniej takie wrażenie odnieśliśmy podczas pierwszych jazd testowych najnowszym A7.

Obok tego auta nie sposób przejść obojętnie. Piękna sportowa linia i zgrabny tył sprawiają, że A7 przyciąga wzrok jak magnes. Po zajęciu miejsca w środku uśmiech zadowolenia automatycznie pojawia się na twarzy. Decydują o tym nie tylko idealnie wyprofilowane fotele i najwyższa jakość wykończenia, lecz także perfekcyjnie połączona klasyczna elegancja z nowoczesnością. Zorientowany na kierowcę kokpit wyposażono w zestaw czytelnych zegarów analogowych oraz dwa duże wyświetlacze systemów multimedialnych.Sterowanie pokładową elektroniką odbywa się za pomocą umieszczonego między fotelami pokrętła układu MMI.

Na czterech fotelach pasażerowie mają pełną swobodę. Nawet wysokie osoby siedzące z tyłu, mimo opadającej linii dachu, nie powinny narzekać na brak przestrzeni nad głowami. Satysfakcjonująca okazuje się też pojemność bagażnika.Na polskim rynku auto obecnie dostępne jest w trzech wersjach silnikowych: benzynowej 3.0 FSI o mocy 300 KM oraz z dwoma dieslami 3.0 TDI w wariantach 204 i 245 KM.

Podczas jazd testowych mogliśmy sprawdzić ostatnią z nich. Układy jezdny i napędowy to kolejne mocne strony modelu. Mimo stosunkowo dużej masy samochodu turbodiesel z niezwykłą lekkością reaguje na wciśnięcie gazu i zapewnia osiągi godne sportowego coupé. Do tego we wnętrzu prawie w ogóle go nie słychać. Stały napęd na 4 koła oraz dostępne za dopłatą (10,4 tys. zł) aktywne zawieszenie sprawiają, że A7 trzyma się nawierzchni niczym przyklejone i pozwala na prawdziwie dynamiczną jazdę, oferując przy tym absolutny komfort. To wszystko wliczone jest w cenę.

PODSUMOWANIE - Śmiało można stwierdzić, że Audi zajmuje kolejną niszę w ofercie dla dobrze zarabiających klientów. A7 doskonale wpisuje się w lukę pomiędzy A6 i A8, a poza tym idealnie łączy 3 cenione w tej klasie zalety: elegancki wygląd, funkcjonalność oraz dynamikę jazdy. Na rynku samochodów premium znajdzie z pewnością wielu zwolenników, przez co może popsuć dobre samopoczucie konkurencji. Szczególnie zagrożony będzie Mercedes, którego CLS przez wiele lat był niekwestionowanym liderem w tej części segmentu.