Np: 2-litrowy, 4-cylindrowy, turbodoładowany silnik zapewnia świetne osiągi, ale nie brzmi rasowo. TT ma być w założeniu samochodem sportowym, ale ma napędzane koła przednie. Układ kierowniczy jest precyzyjny, ale zbyt silnie wspomagany. Wiecznie ale, ale, ale ...A może nasze rozterki to wina firmy Audi, która wystawia swoje auta w wyścigach długodystansowych, chcąc, aby uchodziły one za tak samo sportowe, jak np. BMW. Ale tak naprawdę TT jest przede wszystkim pięknym coupé.TT ma większe gabaryty i bagażnik. Z tyłu ciasnoGdy spojrzeliśmy na Audi w ten sposób, krytyczne uwagi zastąpiło uznanie. Weźmy choćby pod uwagę praktyczność TT w codziennym użytkowaniu. Na przykład dwa siedzenia tylne, na których wygodnie podróżują tylko dzieci, można bardzo łatwo złożyć, powiększając pojemność przestrzeni na bagaż z poziomu VW Polo (290 l) do największego z Audi - Q7 (700 l). To wystarcza z nawiązką, aby zabrać ekwipunek dla dwojga na długi urlop. Który samochód sportowy jest równie praktyczny?W porównaniu z poprzednikiem kokpit Audi wydaje się bardziej przestronny, między innymi dzięki dużej szybie tylnej i niższemu tyłowi. Ponadto nowe TT jest o 14 cm dłuższe i o 8 cm szersze od poprzednika. Pomimo większych gabarytów auto ciągle mieści się w granicach klasy kompaktowej. Dzięki staraniom projektantów wnętrza kierowca nie ma już poczucia, że siedzi w ciasnym batyskafie. Wyraźnie poprawiła się także widoczność we wszystkich kierunkach. Gdy uruchomimy silnik TT z zamkniętymi oczami, mamy wrażenie, że siedzimy w zwyczajnym Volkswagenie. Odgłos pracy 4-cylindrowego napędu podejrzanie przypomina Golfa. Nie bez przyczyny. Ten sam silnik 2.0 TFSI o mocy 200 KM z wtryskiem bezpośrednim i turbodoładowaniem wprawia w ruch tańszego o 48 tys. zł Golfa GTI. Wyposażone w tę jednostkę TT osiąga 100 km/h po 6,8 s. To prawdziwy "cichy zabójca". Konkurencyjne BMW Z4 Coupé (265 KM) jest lepsze o zaledwie 0,5 s. To niezauważalna różnica. Na pewno jednak każdy zwróci uwagę na harmonijne, komfortowe zawieszenie coupé Audi. Konstruktorzy pomyśleli także o kierowcach kochających dynamiczne prowadzenie, chcących poczuć każdą nierówność drogi na własnym kregosłupie, jak w prawdziwych autach sportowych. Za dopłatą 6440 zł można zamówić amortyzatory Magnetic Ride. Po naciśnięciu guzika prąd elektryczny aktywuje drobiny metalu w oleju amortyzatorów. Auto błyskawicznie staje się twarde, na nierówności reaguje bardzo sprężyście. Pasażerowie przyzwyczajeni do komfortu kompaktów z ulgą witają powrót do normalnego trybu pracy zawieszenia. Kierowcy ze sportowym pazurem na pewno życzyliby sobie, aby układ kierowniczy stawiał większy opór. Jest bezpośredni i precyzyjny, ale za to za silnie wspomagany. TT jest łatwe do opanowania nawet w sytuacjach krytycznych. W starym modelu opływowy profil zakłócał zamontowany na stałe tylny spoiler. W nowym coupé na postoju w ogóle go nie widać. Podnosi się automatycznie przy 120 km/h, dociskając koła tylne do jezdni. Przy 80 km/h opada.System ESP działa jak w aucie sportowym Dobrze zaprogramowany układ ESP interweniuje na tyle późno, że pozwala na dynamiczne prowadzenie auta, a jednocześnie na tyle wcześnie, aby pojazd w każdej sytuacji pozostawał na kursie. Audi TT w wersji bazowej z silnikiem 2.0 TFSI i 6-biegową skrzynią biegów kosztuje 144 485 zł. Dopłacając 10 tys. zł,otrzymujemy dwusprzęgłową automatyczną skrzynię S-tronic. Przekładnia zmienia biegi sportowo, pozwalając wkręcić się silnikowi aż do 6500 obrotów, a kierowca nie musi sięgać do manetek! Niesamowite! Dopiero wtedy TT brzmi jak prawdziwy samochód sportowy. Czy jest jeszcze jakieś "ale"? Niestety tak. Nowe TT ma piękną karoserię, ale poprzednie robiło większe wrażenie ...PodsumowanieJak na auto sportowe TT jest wyjątkowo praktyczne. Ma duży bagażnik i oferuje z przodu sporo miejsca. Na tylnej kanapie niestety miejsca wystarczy tylko dla dzieci. Wygodę korzystania z przestrzeni bagażowej ogranicza jej wysoka krawędź. Silnik z najwyższej półki. Także skrzynia dwusprzęgłowa zbiera wysokie noty. Układ kierowniczy bezpośredni, ale pracuje zbyt lekko. Auto jest relatywnie głośne, choć nie brzmi sportowo. Nie mamy zastrzeżeń do komfortu jazdy i prowadzenia. ESP zaprogramowano bardzo dobrze. Cena wysoka, wyposażenie mogłoby być znacznie bogatsze.