• Kiedyś to były czasy! Patrzyło się na oznaczenie „beemki” i od razu było wiadomo, czy to auto z silnikiem 2-litrowym, czy może o litr większym
  • Kabina nie rozczarowuje. Jakość jest świetna. Sądzę, że o oczko lepiej zrobiona, niż w Audi A4 i podobnie, jak w Mercedesie klasy C
  • To doskonale zrobiony samochód, który może być komfortowy i przyjemny w prowadzeniu

Jakie jest BMW serii 3, to każdy wie doskonale. Może nie dokładnie każdy, ale entuzjaści bawarskiej marki na pewno znają ten model od podszewki. Także ten obecnej generacji. Co można powiedzieć o trójce? To auto o stonowanej stylizacji, z przestronnym wnętrzem, które jest doskonale wykończone. W Touringu, czyli kombi, jest też duży bagażnik. Co więcej, marka BMW, spośród niemieckiej trójki, do której należą też Mercedes i Audi, wyróżnia się sportowym prowadzeniem. Seria 3 jest trochę mniej komfortowa od rywali, lecz za to – zwykle – potrafi dać więcej frajdy z prowadzenia. To skrót. Teraz czas na rozwinięcie. Zaczniemy od tego, co unikatowe w naszym kombi – od silnika.

BMW 330i xDrive Touring – cyferki jak zawsze kłamią

Kiedyś to były czasy! Patrzyło się na oznaczenie „beemki” i od razu było wiadomo, czy to auto z silnikiem 2-litrowym, czy może o litr większym. Czy to rzędowa „szóstka”, czy zwykły, 4-cylindrowiec. Teraz jest inaczej. Mamy mnóstwo jednostek z turbo, po kilka o tej samej pojemności, lecz odmiennej mocy. Jak sobie z tym poradzić? Wszyscy producenci stosują po prostu ściemnione oznaczenia. BMW też. Przykładowo, testowe 330i kiedyś by miał pod maską miło mruczący silnik R6. A teraz? To dwa litry i turbo.

Nie jest jednak źle. Po pierwsze ten silnik ma 258 KM, więc całkiem sporo, jak na auto, które waży zdecydowanie mniej niż dwie tony i to z kompletem pasażerów i bagażami. Do tego dochodzi godny niezłego diesla moment obrotowy – to 400 Nm, które mamy do dyspozycji już przy 1550 obr./min, czyli w praktyce od razu od ruszenia. Co to oznacza? BMW 330i sprawnie przyspiesza do setki, w zaledwie 5,8 s. Poza tym, tu już po dość długim czasie, faktycznie umie osiągnąć 250 km/h. Na koniec, ta wersja „trójki” doskonale nadaje się na trasę. Silnik benzynowy pracuje cicho, a spala – przy spokojnej jeździe na drodze szybkiego ruchu – około 7-8 l/100 km. W mieście jest nieco gorzej, ale to normalne, bo w końcu 258 koni ma swoje potrzeby, podobnie jak napęd na cztery koła, w który wyposażono testową „trójkę”. Na zatłoczonych ulicach auto spali na pewno ponad 10 l/100 km, czyli nieco więcej niż wóz z dieslem o podobnej mocy. W zamian mamy jednak cichszą pracę napędu. I tak, oczywiście żałuję, że to nie jest R6, ale wiecie co? Cztery cylindry też dają radę. Przynajmniej w tym wydaniu. Aha, i brzmią jak „szóstka”, tyle że przez głośniki.

BMW 330i xDrive Touring – prowadzenie na piątkę

Benzynowy napęd, nawet 2-litrowy, dobrze pasuje też do charakteru BMW serii 3, uznawanego za model dla kierowców, którzy lubią dynamiczną jazdę. Co więcej, w testowym samochodzie jest adaptacyjne, sportowe zawieszenie firmowane przez dział M. Czyli mamy jeszcze więcej sportu, niż w normalnej wersji. Mnie się to podoba. Zawieszenie, gdy chcę, może być dość sztywne i niekomfortowe, lecz za to daje pewność prowadzenia i doskonałą przyczepność. Z drugiej strony, mogę wybrać tryb dający więcej wygody i wtedy seria 3 staje się autem bardziej przyjaznym rodzinie – dobrze amortyzuje nierówności, a „klejenie się” do drogi wcale na tym nie traci. Miło.

A układ kierowniczy? Też jest bardzo dobry. Przednie koła szybko reagują na poczynania kierowcy, pozwalają precyzyjnie pokonywać zakręty. Jak dla mnie, jest naprawdę dobrze, choć pewnie niektórzy wolą większą siłę wspomagania i nieco mniej wyostrzone reakcje na najdrobniejsze ruchy kierownicą. Cóż, jeśli komuś nie pasuje sportowe prowadzenie „trójki”, to pewnie sięgnie po nieco mniej sportowe Audi albo po zdecydowanie bardziej komfortowego Mercedesa. Na szczęście jest wybór.

BMW 330i xDrive Touring – wnętrze klasy biznes

Kabina też nie rozczarowuje. Jakość jest świetna. Sądzę, że o oczko lepiej zrobiona, niż w Audi A4 i podobnie, jak w Mercedesie klasy C. Nie brakuje też nowych technologii, w postaci elementów, które znajdziemy też u konkurentów. Jest więc cyfrowy zestaw wskaźników (ten z Audi wydaje mi się sensowniej zaprojektowany), nie brakuje też HUD-a (wyświetla podstawowe informacje na szybie) oraz systemu multimedialnego z 10,3-calowym ekranem i najnowszą wersją systemu operacyjnego. Głównym narzędziem służącym wybieraniu opcji jest oczywiście słynny iDrive, ale BMW na szczęście pozostawiło też przyciski, które szybko kierują do najważniejszych menu. Nie trzeba więc zmarnować kilku minut na wybór ulubionej stacji radiowej. Za to sterowanie głosem i za pomocą gestów to gadżet. Oba mechanizmy mylą się, bywają nadwrażliwe i po pewnym czasie po prostu wkurzają. Niemniej są modne, więc muszą być.

Miejsca w „trójce” też jest sporo, co nie zawsze było regułą w przypadku tego modelu, szczególnie gdy idzie o przestrzeń na tylnej kanapie. Choć dach nieznacznie opada ku tyłowi, to i tak miejsca nad głowami osób siedzących z tyłu jest dużo. Bagażnik ma zadowalającą pojemność – to 500 litrów, które da się powiększyć do 1510 litrów po złożeniu tylnej kanapy. Nie są to wartości rekordowe, lecz w zupełności wystarczą na rodzinne wyjazdy: czy to na weekend, czy na długi urlop. Kombi BMW serii 3 pozostaje więc autem rodzinnym. Bez dwóch zdań. Moim zdaniem jest to zresztą dobra alternatywa dla średniej wielkości SUV-ów.

BMW 330i xDrive Touring – czy warto je kupić?

Oczywiście że tak, jeśli tylko stać was na odpowiednio wysokie raty leasingowe. To doskonale zrobiony samochód, który może być komfortowy i przyjemny w prowadzeniu. W wersji kombi „trójka” jest praktyczna, pakowna i może z powodzeniem zastąpić bardziej modnego SUV-a. A silnik? Ta benzynowa jednostka jest świetna: spala niewiele więcej niż diesel, przynajmniej na trasie, a przy tym nie irytuje hałasem, jak czasem to robią diesle. Poza tym, „trójka” z mocnym „ropniakiem” jest zdecydowanie droższa.

BMW 330i xDrive Touring – dane techniczne:

Pojemność skokowa i rodzaj silnika 1998 cm3, R4, turbo benz.
Moc 258 KM przy 5000-6500 obr./min
Moment obrotowy 400 Nm przy 1550-4400 obr./min
Skrzynia biegów i napęd 8-biegowy automat PDK, napęd 4x4
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 5,8 s
Średnie zużycie paliwa 7,1 l/100 km (producent)
Masa własna 1640 kg
Cena od 195 300 zł