• Cupra Leon jest o 15 tys. zł droższa od Volkswagena Golfa GTI i o 55 KM mocniejsza od technicznego krewniaka. Auto kosztuje 159 200 zł
  • Samochód imponuje komfortem jazdy, w trybie "Comfort" znakomicie sprawdzi się do codziennych miejskich przejażdżek
  • Wśród dodatków wartych rozważenia są nagłośnienie firmowane przez Beats, hamulce Brembo oraz matowy lakier

Tylko lub aż 204 KM i koniec - więcej w cenniku Seata Leona nie znajdziecie. Komu mało, ten musi zmienić markę. Można zatem udać się do Cupry, gdzie ten sam dobrze znany Leon zyskuje więcej mocy i nabiera jakże pożądanego sportowego charakteru. W czasach modnej elektryfikacji wciąż można liczyć na nieco staroświecką koncepcję, czyli mocny silnik benzynowy wolny od jakiegokolwiek hybrydowego wspomagania. Innymi słowy, można liczyć na Cuprę 2.0 TSI 300 KM DSG.

Cupra Leon 2.0 TSI 300 – matowy lakier to jest to!

Trzeba przyznać, że Hiszpanie postarali się, by Cupra wyróżniała się na ulicy. Z lakierem Magnetic Tech Matt (jedyne 8,4 tys. zł dopłaty) nasz egzemplarz znakomicie przyciąga spojrzenia. Pozostaje jeszcze przywyknąć do pytań o charakterystyczne logo marki i pytania o producenta. Zdumiewające jest przy tym, jak łatwo także o prawdziwych miłośników, którzy już zdążyli oswoić się z tym, że Cupra stała się oddzielnym bytem prawnym. Jedno nie ulega wątpliwości – Cupra gwarantuje, że na parkingu pod supermarketem łatwo będzie uciąć pogawędkę z kimś zupełnie obcym.

Nie tylko lakier czy logo przyciągają spojrzenia. Wystarczy rzut oka do wnętrza, by usłyszeć pochwały za wyśmienite fotele. Łatwo chwalić wnętrze Cupry, szczególnie przy pierwszym poznaniu. Później bywa różnie, gdy z zadziwiającą łatwością zaczniemy odnajdywać dość twarde tworzywa w dolnej części kabiny (w górnej jest zaś bardzo dobrze). Cudów nie ma nawet w kompakcie za ponad 150 tys. zł.

Cupra Leon 2.0 TSI 300 – krnąbrne multimedia

Cudów nie ma również w przypadku zestawu multimedialnego, który już dawno stał się prawdziwą bolączką w całej Grupie Volkswagena. W naszym egzemplarzu działał wolno w każdym trybie pracy i równie ospale reagował po podłączeniu telefonu, by skorzystać z Apple CarPlay czy Android Auto. Im dłużej jeździliśmy Cuprą, tym częściej rezygnowaliśmy z podłączenia smartfona. I staraliśmy się korzystać tak rzadko, jak to było możliwe. Na osłodę pozostało jedno – gniazda USB-C są bardzo wydajne prądowo, więc doładowanie baterii w telefonie to żadne problem.

Naturalnie wybierając Cuprę 2.0 TSI zapewne mało kto będzie sobie zaprzątał głowę elektroniką. W końcu wiele można sobie obiecywać po mocnym napędzie (pod maską dobrze znany mocny, czterocylindrowy silnik 2,0 l EA888). W tej kwestii trudno o rozczarowanie, o ile wybierzemy właściwy tryb jazdy. W trybie "Comfort" najłatwiej o pytania, gdzie podziało się 300 KM. Auto wówczas zachowuje się jak spokojny, nieco rozleniwiony i całkiem komfortowy kompakt – wyśmienity do codziennej jazdy po mieście.

Cupra Leon 2.0 TSI 300 – od "Sportu" po "Cuprę"

Co innego w sytuacji, gdy sięgniemy po tryb "Sport" (wydaje się najlepszym kompromisem w kwestii sportu i komfortu) czy "Cupra" (podrasowane brzmienie). Wówczas reakcja na gaz jest znacznie bardziej spontaniczna, a Leon bardzo dzielnie rwie do przodu (i do tego dość pewnie jak na przedni napęd). Co ważne, skrzynia biegów nie wywołuje jakiegokolwiek grymasu na twarzy. DSG zadziwiająco płynnie i szybko dostosowuje się do obranej charakterystyki i nie przypomina o sobie jakimikolwiek irytującymi szarpnięciami.

Wbrew pozorom Cupra Leon nie przyspieszy skierowania na wizytę do lekarza, który zajmie się naszym kręgosłupem. Nawet na 19-calowych felgach (obutych w znakomite opony Bridgestone Potenza S005) jest zadziwiająco komfortowo. Dziurawe drogi nie są wyzwaniem dla sportowego hiszpańskiego kompaktu (nie zapominajmy o niższym prześwicie niż w pierwowzorze, co może mieć spore znaczenie w lodowych koleinach podczas zimowej jazdy). Nawet studzienki czy poprzeczne fałdy na jezdni Cupra znosi zadziwiająco dzielnie (chyba że odważymy się jeździć w trybie "Cupra") i zapewnia wyśmienitą pewność (także dzięki solidnym hamulcom Brembo) i jakże przyjemną zwinność. Cupra imponuje bowiem stabilnością i rzadko okazuje delikatną nerwowość, gdy przesadzimy na gorszej nawierzchni. W skrócie: frajda z jazdy gwarantowana pod warunkiem, że nie szukamy narowistego hot hatcha, z którym musimy stale walczyć.

Przeczytaj także: jak jeździ Volkswagen Golf GTI? 55 KM mniej i 15 tys. taniej od Cupry

O zużyciu paliwa wypada wspomnieć krótko i treściwie – jaka jazda, takie spalanie. Średni wynik powyżej 12-13 l/100 km nie jest niczym nadzwyczajnym. Spokojna jazda bez udowadniania innym czegokolwiek oznacza zaś, że bez trudu zejdziemy poniżej 9 l.

Cupra Leon 2.0 TSI 300 – naszym zdaniem

Jedno nie ulega wątpliwości – Hiszpanom udało się stworzyć jeden z najatrakcyjniejszych "hot hatchy" na rynku. Cieszy, że wciąż można sobie pozwolić na mocną benzynę bez domieszki hybrydy. Cieszy także, że udało się zachować rozsądny kompromis. Gdy potrzeba, Cupra zapewni mnóstwo frajdy w sportowych trybach. Kiedy zaś czeka nas spokojna wyprawa z dziećmi do szkoły czy powrót z zakupów z delikatnym załadunkiem, Cupra jakże przyjemnie zaskakuje komfortem. A to wszystko niewiele drożej od wyraźnie słabszego (moc) Volkswagena Golfa GTI. Pozostaje tylko przymknąć oko na zestaw multimedialny, który rozpaczliwie wymaga dopracowania aktualizacji.

Cupra Leon 2.0 TSI 300 – dane techniczne

Silnik: typ/cylindry/zawory benzynowy, turbo/R4/16
Ustawienie silnika poprzecznie z przodu
Zasilanie wtrysk bezpośredni
Pojemność skokowa 1984 cm3
Moc maksymalna 300 KM/5300 obr./min
Maks. moment obrotowy 400 Nm/2000-5200 obr./min
Skrzynia biegów/napęd aut. 7/na koła przednie
0-100 km/h/prędkość maks. 5,7 s/250 km/h
Średnie spalanie wg WLTP 7,5 l/100 km
Emisja CO2 171 g/km
Poj. bagażnika/zbior. paliwa 380-1301/50 l
Marka i model opon test. auta Bridgestone Potenza S005
Rozmiar opon (przód i tył) 235/35 R 19