• Realny zasięg na prądzie w mieście to 32 km
  • Explorer jest daleki od utartego wyobrażenia o rozlazłym amerykańskim SUV-ie, stara się zachować zwinność, którą cenimy w Europie
  • W SUV-ie za te pieniądze chciałoby się jednak delikatniej pokonywać nierówności, także po tej stronie Atlantyku
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

W latach 90. popularny w USA Explorer próbował już szczęścia w Europie – pierwsze dwie generacje po tej stronie Atlantyku jednak się nie przyjęły. Teraz Ford ponownie podejmuje wyzwanie na Starym Kontynencie z 6. odsłoną swojego dużego (choć nie największego) SUV-a. Nowy Explorer obiecuje dużą wszechstronność, bardzo bogate wyposażenie w standardzie i niemal sportowe osiągi, a to wszystko z zachowaniem amerykańskiego stylu i funkcją bezemisyjnej jazdy – jest bowiem oferowany u nas tylko z 457-konną hybrydą plug-in V6.

Obfitość ma swoją cenę: Explorer kosztuje 366 000 zł w wersji ST-Line, testowana Platinum jest raptem o 1500 zł droższa. Obie mają w standardzie: 7 skórzanych siedzeń (przednie z masażem, wentylacją i elektrycznym sterowaniem), komplet zaawansowanych asystentów, system multimedialny z 14 głośnikami, dach panoramiczny i liczne inne udogodnienia, które w SUV-ach z półki premium wymagają dopłat.

Porównywalnie wyposażone Audi Q7 55 TFSI e czy BMW X5 45e będą o 12-17 proc. droższe, podobnie VW Touareg R. W cenie Forda można mieć Volvo XC90 T8 lub Mercedesa GLE 350e, ale one mają 4-cylindrowe hybrydy.

Tymczasem Ford przyrządził układ napędowy Explorera z rozmachem godnym Detroit. Trzylitrowe V6 biturbo mobilizuje 363 KM. Na niższych obrotach wydaje przyjemny szmer, a pod obciążeniem brzmi nieco bardziej złowrogo, ale zachowuje kulturę. Między silnikiem spalinowym a 10-stopniowym „automatem” jest wpięty elektryk o mocy 102 KM. Stały napęd 4x4 (skrzynia rozdzielcza i sprzęgło) działa dzięki temu tak samo w trybie elektrycznym, jak i hybrydowym.

Niestety, w obu ustawieniach czuć szarpnięcia w czasie zmiany biegów, i to nawet podczas spokojnej jazdy. Akumulator 13,6 kWh (brutto) umieszczono w połowie długości auta, pod podłogą z prawej strony. Na miejskim odcinku pętli testowej przy 11°C prąd skończył się po 32 km (Ford obiecuje 44 km zasięgu wg WLTP). Średnie zużycie elektryka wyniosło 27 kWh/100 km – ma do poruszenia 2525 kg masy.

Ford Explorer Hybrid – ile pali przy rozładowanej baterii?

W trybie hybrydowym z rozładowanym akumulatorem Explorer potrzebował w naszym teście średnio 9,4 l/100 km. Najniższy wynik zanotowaliśmy na drodze krajowej (8,8 l), najwyższy – na autostradzie (11,1 l). Układ napędowy korzysta z każdej okazji, by dać jednostce spalinowej odpocząć, choć płynność reakcji na gaz nie zawsze okazuje się idealna (w trybie Normal).

Harmonia pracy układu napędowego poprawia się w trybie Sport, znika bowiem pewna leniwość, a pojawia żywiołowa zrywność, która zachęca do korzystania z pełnego zapasu mocy – oczywiście, kosztem spalania. Kierowca ma pod stopą 825 Nm, które w naszych pomiarach owocują imponującymi 5,8 sekundami od 0 do 100 km/h.

Ford Explorer Hybrid – w zakrętach trzyma się dzielnie!

Po wybraniu trybu Sport Explorer nie rozczarowuje zachowaniem w zakrętach. Jest daleki od utartego wyobrażenia o rozlazłym amerykańskim SUV-ie, stara się zachować zwinność, którą cenimy w Europie. Potrafi wyczarować uśmiech na twarzy dynamicznie usposobionego kierowcy, ale szybko i uczciwie sygnalizuje granice przyczepności swoich wielosezonowych opon. Explorer nie zapewnia takiej zwartości w prowadzeniu, jak wspomniani wcześniej konkurenci (podejrzewamy, że to też przez niższą sztywność skrętną nadwozia, ale nie mamy na to twardych danych).

Daje się to też, niestety, odczuć na nierównych nawierzchniach. Ciężki Ford łatwo wpada w drgania, które są przenoszone do kabiny i skutkują też drobnymi stukami z kokpitu czy okolic kanapy. Wbrew pozorom zawieszenie Explorera nie jest po amerykańsku kanapowe: zestrojenie najwyraźniej zostało „zeuropeizowane”, amortyzacja okazuje się... dość jędrna. W SUV-ie za te pieniądze chciałoby się jednak delikatniej pokonywać nierówności, także po tej stronie Atlantyku.

Ford Explorer Hybrid – w naszych realiach jego gabaryty trochę wadzą

W czasie manewrowania na naszych parkingach i garażach podziemnych wadzą gabaryty Explorera, jego duża średnica zawracania i mikroobraz z kamer 360°. Poza tym na rozbudowanych systemach asystujących można polegać i łatwo nimi zarządzać. Ford nie tylko dba o przejrzysty układ menu i czytelną grafikę, lecz także wciąż trzyma sztamę z guzikami i pokrętłami – fajnie, bo mimo licznych funkcji obsługa nie absorbuje zbytnio uwagi. Dłuższej chwili wymaga jedynie rozeznanie się w trybach jazdy, których jest tu aż 7. Programy wspierają kierowcę m.in. w terenie, na śliskim czy podczas jazdy z przyczepą o masie do 2,5 t.

Możliwości transportowe Explorera też są amerykańskie: na pokład może przyjąć do 635 kg ładunku i 2274 l bagażu. Zmieści nawet 7 dorosłych i zostanie jeszcze 240 l w kufrze, choć mimo wielu udogodnień nikomu nie będzie wówczas za wygodnie. Miejsce jest, ale fotele wymagają dopracowania, a akurat tego byśmy się po amerykańskim wozie nie spodziewali.

Ford Explorer Hybrid – to nam się podoba

  • Bardzo bogate wyposażenie seryjne
  • Przyjazna obsługa
  • Duża kabina
  • Wszechstronne zastosowanie
  • Budzące zaufanie prowadzenie

Ford Explorer Hybrid – to nam się nie podoba

  • Szarpnięcia skrzyni
  • Krótkie i za miękkie siedziska
  • Drgania zawieszenia łatwo przenoszą się do wnętrza
  • Duża średnica zawracania

Ford Explorer Hybrid – nasza opinia

Explorer ma urok egzotycznego przybysza, a jego mocny układ napędowy potrafi dać wiele frajdy w trybie Sport. Zasięg na prądzie jest akceptowalny, w trybie hybrydowym trzeba się pilnować, by spalanie nie poszybowało. Amortyzacja, „umeblowanie” i skrzynia biegów wymagają szlifu.

Ford Explorer Hybrid – wymiary

Ford Explorer Foto: Auto Świat
Ford Explorer

*po odsunięciu oparcia przedniego fotela o metr od pedału hamulca (odpowiada to ustawieniu dla kierowcy przeciętnego wzrostu)

Ford Explorer Hybrid – nasze pomiary testowe

0-50 km/h 2,2 s
0-100 km/h 5,8 s
0-130 km/h 8,9 s
60-100 km/h 3,0 s
80-120 km/h 3,6 s
Masa własna/ładowność 2525/635 kg
Rozdział masy (przód/tył) 52/48 proc.
Śr. zawracania (lewo/prawo) 12,9/13,0 m
Hamowanie ze 100 km/h (hamulce zimne) 37,9 m
Hamowanie ze 100 km/h (hamulce rozgrzane) 38,9 m
Hałas w kabinie przy 50 km/h 56 dB (A)
przy 100 km/h 62 dB (A)
przy 130 km/h 65 dB (A)
Spalanie testowe (95 okt.) 9,4 l/100 km
Zasięg 720 km
Zasięg elektryczny 32 km

Ford Explorer Hybrid – dane techniczne

Silnik: typ/cylindry/zawory benz. biturbo/V6/24 + elektryczny
Ustawienie silnika wzdłużnie z przodu
Pojemność skokowa 2956 cm3
Moc silnika spalinowego 363 KM przy 5750 obr./min
Moc silnika elektrycznego 102 KM przy 2500 obr./min
Łączna moc układu hybrydowego 457 KM
Łączny moment obr. układu hybrydowego 825 Nm
Średnie spalanie wg WLTP 3,1 l/100 km
Skrzynia biegów aut. 10
Napęd 4x4
Marka i model opon test. auta Michelin Primacy A/S
Rozmiar opon test. auta 255/55 R 20
Pojemność bagażnika 240-635-2274 l
Pojemność zbiornika paliwa 68 l
Pojemność akumulatora trakcyjnego (brutto) 13,6 kWh
Masa przyczepy z hamulcem/bez 2500/750 kg

Ford Explorer Hybrid – wyposażenie

Wersja Platinum
7 airbagów S
Reflektory LED S
Klimatyzacja aut. 3-strefowa S
CarPlay i Android Auto S
Kamery 360 stopni S
Nagłośnienie B&O 980 W S
Elektrycznie sterowane, skórzane fotele S
Przednie fotele podgrzewane i wentylowane S
Podgrzewane zewnętrzne miejsca kanapy S
Masaż przednich foteli S
Czujnik martwego pola S
Lakier metalizowany S
20-calowe alufelgi S

Ford Explorer Hybrid – ceny i gwarancja

Cena podstawowa testowanej wersji 367 500 zł
Gwarancja mechaniczna 5 lat lub 100 tys. km*
Gwarancja perforacyjna 12 lat
Przeglądy co 20 tys. km lub rok
Cena testowanego egzemplarza 367 500 zł

*promocja, obejmuje także pakiet serwisowy